Close Menu
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • Aktywnie
    • Podróże
    • Sport
    • Wędkarstwo
  • English
  • Kultura
    • Felieton
    • Film
    • Literatura
    • Muzyka
  • Ogólne
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Reportaże i wywiady
  • Społeczeństwo
    • Dzieci
    • Historia
    • Kulinaria
    • Lokalnie
    • Ludzie
    • NAV
    • Opinia
    • Środowisko
  • Wiadomości
    • Polityka
      • Polityka lokalna
  • Zdrowie
    • Covid-19
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Wiadomości»„Największy skandal wszechczasów”? Pochodzenie Covid-19
Wiadomości

„Największy skandal wszechczasów”? Pochodzenie Covid-19

By Katarzyna Karp20 sierpnia 2024Brak komentarzy5 minut czytania
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email
Artykuł został opublikowany ponad rok temu, dlatego zawarte w nim informacje mogą być nieaktualne.

„Teoria spiskowa” dotycząca COVID-19 okazuje się prawdą? W każdym razie zdobywa zwolenników wśród kolejnych naukowców.

Dziś przecieram oczy ze zdumienia, czytając artykuł w norweskiej gazecie VG. Autor artykułu z 10 sierpnia 2024 roku, zatytułowanego „To może być największy skandal wszechczasów” zadaje we wstępie pytanie:

„Czy świat został wprowadzony w błąd w sprawie Covid-19?”

No właśnie, czy zostaliśmy wprowadzeni w błąd?

Zdania od początku pandemii są podzielone, tak w kwestiii pochodzenia samego wirusa, jak i, mówiąc oględnie, metod zapobiegania.

Podzielone nie tylko wśród zwykłych zjadaczy chleba, którzy swoją kromę z masłem przeżuwają oglądając Twittera, Facebooka i memy. Podzielone są, jak i były, także wśród naukowców. Co prawda do niedawno media (z chlubnymi wyjątkami) dyskredytowały tych badaczy, którzy oficjalnej wersji wydarzeń przyglądali się krytycznie, albo przedstawiali kontrargumenty. Teraz, mam nadzieję, ulega to zmianie. Na otwartą dyskusję czekamy już zbyt długo.

Od czego się zaczęło?

Gdy Covid-19 rozlał się po świecie, media informowały o jego chińskiej proweniencji. Precyzyjnie: miał pochodzić z Wuhan. I tu narracja trochę się rozjeżdża. Pojawiły się bowiem informacje, że do zarażenia doszło poprzez zakupionego na targu nietoperza, który był nosicielem wirusa. 

Druga wersja głosiła, że wirus wyciekł z laboratorium, które nomen omen znajduje się w Wuhan, w pobliżu tego targu.

Dość szybko zdementowano drugą możliwość, obwołując ją “teorią spiskową”. Zrobiło to prestiżowe pismo fachowe, The Lancet, a na łamach Nature w marcu 2020 roku pada stwierdzenie amerykańskich naukowców, potwierdzających naturalne pochodzenie SARS-CoV-2. 

Niedługo późńiej Facebook cenzuruje wiadomości mówiące o wycieku z laboratorium, a fact-checkerzy  wskazują, że taka wersja wydarzeń jest nieprawdziwa.

Podobnie robią media głównego nurtu na całym świecie, w tym w Norwegii, oraz politycy czy przedstawiciele instytucji medycznych.

Dyskutujący w tej kwestii otrzymują etykietkę, która wydaje się koronnym argumentem – teoretyk spiskowy vel foliarz/szur. 

Zmiana dopuszczalnej narracji

W 2024 roku obserwujemy zmianę. Pluralizm w debacie okazuje się możliwy. Wiatr odnowy wieje z Ameryki.

Foto: Carmen Carbonell / Pixabay

Okazuje się, że amerykańscy naukowcy (tak, też lubię to pojemne określenie) piszący dla prestiżowych medycznych magazynów, obok prowadzonych badań wysyłali sobie wiadomości prywatne, jak to koledzy z pracy. Wypłynęły one na światło dzienne i z nich można się dowiedzieć, że ich prywatne opinie czy też wnioski dotyczące pochodzenia wirusa odbiegały od oficjalnie przedstawionych. 

Wgląd w tak szczegółowe informacje umożliwił proces toczący się przed amerykańskim Kongresem, w którym rzeczone wiadomości prywatne przedstawiono jako dowody w sprawie.

Lepiej późno niż wcale

Sigrid Bratlie, doktor biologii molekularnej, specjalna doradczyni Stowarzyszenia Onkologicznego i Norweskiej Spółdzielni Rolniczej, a także członkini think-tanku Langsikt, ciesząca się dobrą opinią wśród naukowej społeczności, po wybuchu epidemii myślała tak samo jak „wszyscy”.

– Kiedy jest tak dużo literatury, wskazującej że wirus powstał w sposób naturalny, zasadniczo w to wierzę – mówi w rozmowie z VG.

Zastanawia się co prawda nad pewnymi aspektami, jednak nie pochyla się nad kwestią pochodzenia wirusa. Dopiero informacje z 2024 roku, mimo, że według niej i tak wyglądały „bardzo konspiracyjnie” skłoniły ją do poświęcenia uwagi tej sprawie.

Uważnie śledzi przesłuchania z Kongresu USA i jak stwierdza, dowiaduje się czegoś, w co sama z trudem może uwierzyć. 

– Przez cały czas byłam głęboko zszokowana i zawsze musiałam dwukrotnie sprawdzać: Czy to rzeczywiście może być prawda? Wydaje się to zbyt szalone, aby mogło być prawdziwe. Ale dokładnie zapoznałam się z tą sprawą i…

– Wtedy uświadomiłam sobie, że ta sprawa może stać się największym skandalem wszechczasów – wyznaje w rozmowie z VG.

Wersja niezwykle prawdopodobna

Lato 2024 roku w Stanach Zjednoczonych to kolejne miesiące gorących przesłuchań w Kongresie, związanych z pandemią Covid-19 i jej potencjalnym pochodzeniem. W Norwegii śledzi je z uwagą Sigrid Bratlie. Ujawnienie zapisu wewnętrznych czatów badaczy rzuca nowe światło na wydarzenia z 2020 roku.

Wynika z nich, że czołowi naukowcy, którzy publicznie twierdzili, że Covid -19 ma naturalne pochodzenie, prywatnie wyrażali odmienne zdanie, uznając za całkiem prawdopodobne, że wirus pochodzi z laboratorium w Wuhan.

Już 1 lutego 2020 roku jeden z nich napisał, że nie może przestać myśleć, iż „wersja o ucieczce wirusa z laboratorium jest niezwykle prawdopodobna”. 

Foto: fernando zhiminaicela / Pixabay

Pomimo tego naukowcy w publikacjach promowali tezę o naturalnym pochodzeniu wirusa.

Wideo-spotkanie, które miało odbyć się w lutym 2020 roku, wydaje się być momentem zwrotnym. Oprócz rzeczonych badaczy uczestniczyły w nim również osoby, które odgrywały ważną rolę w finansowaniu badań.

Choć nagranie z tego spotkania nie istnieje, wiadomo, że dzień później badacze uznali, że zasugerowanie, iż Chiny mogą być odpowiedzialne za wypuszczenie wirusa, będzie nieciekawe. W konsekwencji podjęli decyzję o poparciu wersji o naturalnym pochodzeniu wirusa, mimo że nie byli co do tego przekonani.

– Obecnie dobrze udokumentowano, że ludzie z wyższych szczebli amerykańskiej administracji przekonali badaczy do wyciągnięcia wniosków wbrew własnym instynktom – mówi Bratlie w VG.

Pojawia się kolejna kontrowersja. Peter Daszak to jednocześnie współpracownik laboratorium w Wuhan oraz jeden z głównych autorów artykułu w The Lancet, w którym wyciek z laboratorium nazwano „teorią spiskową”. Mężczyzna ma być ściśle związany z organizacją EcoHealth Alliance, która otrzymała rządowe pieniądze na udział w manipulacji koronawirusa w Wuhan. 

Teraz pieniądze rządowe zostały wstrzymane, a władze zarzucają mu wprowadzenie w błąd.

Jak mają wykazywać przesłuchania w Kongresie, wśród osób zaangażowanych w ukrywanie dowodów jest także David Morens, doradca Anthony’ego Fauciego, który miał rzekomo usuwać dokumenty i e-maile dotyczące pochodzenia wirusa.

Upadek świata nauki

Stig S. Frøland, emerytowany profesor Uniwersytetu w Oslo, specjalista chorób zakaźnych, który również śledzi przesłuchania prowadzone w Stanach Zjednoczonych, określił te wydarzenia jako próbę cenzury na niespotykaną dotąd skalę.

– Szokujące i świadczące o upadku świata nauki jest to, że tak wielu badaczy dało się zwieść i przez bardzo długi czas nie kwestionowało „oficjalnej” wersji – mówi w rozmowie z VG.

FHI nie przeprowadziło swoich badań. Jak mówi Preben Aavistland, naukowcy norwescy oparli swoją opinię na informacjach pochodzących od czołowych światowych badaczy wirusów, którzy twierdzili, że wyciek z laboratorium jest niemal niemożliwy.

W sprawie pojawiają się też przesłanki natury biologicznej, które mogą potwierdzać wersję o manipulacji wirusa i jego powstaniu w laboratorium.

zdrowie
Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

Zagraniczni lekarze z zakazem wykonywania zawodu pracują w Norwegii

Idź na spacer – zdrowy friluftsliv

Bóle głowy po szczepieniu przeciw Covid? Badania wskazują na możliwy związek

Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

Narkotyki pod kontrolą celników – i w nowej państwowej aplikacji

Społeczeństwo 16 stycznia 2026

Prawie dwie tony haszyszu – więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Tyle w rekordowym roku 2025 znalazły…

Noworoczne postanowienia – dlaczego tak na nie stawiamy, a tak nam nie wychodzą?

15 stycznia 2026

Tanatoturystyka: Norweskie atrakcje dla „mrocznych turystów”

15 stycznia 2026

Wzrost cen najmu

14 stycznia 2026

Wieczór Kultury Polskiej w Tvedestrand

13 stycznia 2026

Sypie śnieg, samochody wypadają z dróg

13 stycznia 2026

Intensywna zima w Agder: dużo śniegu, silny wiatr i ślizgawka na drodze

12 stycznia 2026

Nowy rok i ważne rozmowy. Wizyta ministra Andrzeja Domańskiego w Oslo

12 stycznia 2026

Ryby niezgody: Norwegia między Rosją a UE

11 stycznia 2026

Røros. Norweskie miasteczko styczniowego mrozu

10 stycznia 2026

Sandnes: wykopano worek pieniędzy. Policja szuka źródła setek tysięcy koron

9 stycznia 2026

Polski telefon zaufania w Norwegii

8 stycznia 2026

Kompozycje sztucznej inteligencji na norweskich festiwalach muzycznych

8 stycznia 2026

Grypa atakuje

7 stycznia 2026

Tańszy prąd, mało chętnych

7 stycznia 2026
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

Наркотики під контролем митників — та в новому державному додатку

27 stycznia 2026

Дешевша електроенергія, але мало охочих

26 stycznia 2026

Høyre chce wprowadzić „kontrakt obywatelski” z sankcjami dla uchodźców

26 stycznia 2026
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Informujemy, że polsko-norweskie stowarzyszenie Razem=Sammen otrzymało za pośrednictwem Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" dofinansowanie z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2024 – Media i Struktury. Nazwa zadania publicznego: Wsparcie działalności organizacji polonijnych w krajach skandynawskich Kwota dotacji 2024: 78,587.60 PLN w 2024 r. Całkowita wartość zadania publicznego 2024: 232 704,80 PLN Data podpisania umowy: Październik 2024 r. Wsparcie w ramach projektu dotyczy m. in. dofinansowania kosztów wynajmu pomieszczeń, ubezpieczenia, wynagrodzeń pracowników, zakupu materiałów biurowych oraz innych kosztów funkcjonowania organizacji.

Zadanie dofinansowane w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą w 2025 roku

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2026 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.