Prawie 1,2 miliarda przejazdów przez bramki i 16,8 miliarda koron wpływów – tak wyglądał norweski system bompenger w 2025 roku. A kwoty mają dalej rosnąć. Statens vegvesen prognozuje, że w 2027 roku kierowcy zostawią w systemie już 19,4 miliarda koron. Coraz skuteczniej pobierane są również opłaty od samochodów na zagranicznych tablicach.
Statens vegvesen opublikował 2 września raport dotyczący poboru opłat drogowych za 2025 rok. W całej Norwegii odnotowano blisko 1,2 miliarda przejazdów przez punkty poboru opłat, a uzyskane w ten sposób wpływy wyniosły 16,8 miliarda koron.
I wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach kwota jeszcze wzrośnie.
Według prognozy wpływy z przejazdów mają wynieść:
- 18,3 mld NOK w 2026 roku,
- 19,4 mld NOK w 2027 roku.
Oznaczałoby to wzrost o około 2,6 miliarda koron w ciągu dwóch lat w porównaniu z wynikiem za 2025 rok.
Cztery na dziesięć przejazdów to samochody zeroemisyjne
Raport pokazuje również, jak bardzo zmieniła się struktura samochodów poruszających się po norweskich drogach.
Obecnie już cztery na dziesięć pojazdów przejeżdżających przez bramki to samochody zeroemisyjne.
Największe znaczenie mają bramki znajdujące się w obszarach miejskich. Odpowiadają one za prawie dwie trzecie wszystkich wpływów z bompenger. To właśnie w miastach udział samochodów elektrycznych w ruchu jest również najwyższy.
Statens vegvesen zwraca uwagę, że wraz ze wzrostem liczby elektryków oraz zmianami w ulgach, samochody elektryczne w coraz większym stopniu uczestniczą w finansowaniu infrastruktury transportowej.
Samochód na polskich tablicach? Norwegia coraz skuteczniej odzyskuje pieniądze
Szczególnie interesująca dla osób podróżujących między Polską a Norwegią jest część raportu dotycząca samochodów zarejestrowanych za granicą.
Jeszcze kilka lat temu ustalenie właściciela zagranicznego pojazdu i skuteczne wyegzekwowanie należności mogło być znacznie trudniejsze. To się zmienia.
Dzięki dostępowi do europejskich rejestrów pojazdów norweski system może identyfikować i fakturować znacznie więcej samochodów zarejestrowanych poza Norwegią.
Efekt jest wyraźny.
Szacowane straty związane z nieściągniętymi należnościami od zagranicznych pojazdów wynosiły w 2024 roku 117 mln koron. W 2025 roku spadły do zaledwie 22 mln koron.
To spadek o około 81 procent w ciągu jednego roku.
Jak podkreśla Statens vegvesen, możliwość dochodzenia większej liczby należności ma sprawić, że więcej użytkowników dróg – niezależnie od kraju rejestracji samochodu – faktycznie zapłaci za korzystanie z infrastruktury.
383 bramki i 57 projektów
W 2025 roku opłaty pobierano w ramach 57 projektów, obejmujących 383 punkty poboru opłat. Do tego dochodziło siedem tras promowych.
W ciągu roku dwa projekty zakończyły pobieranie opłat, natomiast cztery nowe rozpoczęły ich pobieranie.
Sam system również kosztuje. Łączne koszty jego funkcjonowania wyniosły w 2025 roku około 1,1 miliarda koron. Statens vegvesen podaje jednocześnie, że koszt obsługi pojedynczego przejazdu udało się zmniejszyć do 93 øre.
Oznacza to, że większa część zebranych pieniędzy może być przeznaczana bezpośrednio na drogi oraz inne inwestycje infrastrukturalne.
