Łowienie z łódki

Przysłowie starych wilków morskich mówi, że z morzem nie należy zadzierać – morze należy szanować. I jest w tym wiele racji. Bo kto z nas łowiących ryby morskie z brzegu tęsknym wzrokiem nie spoglądała to na niedaleką, zapewne pełną ryb zatoczkę albo na wielce kuszące brzegi całkiem niedalekiej wysepki? Kto z nas nie oddałby wszystkiego, aby tylko się tam dostać i owe akweny przeczesać? Tylko jak? Przecież po wodzie mało kto potrafi chodzić. Wtedy zwykle z pomocą przychodzi nam łódź. I o niej to dzisiaj będzie ten artykuł.

Łowienie na morzu

Kiedy już się nam znudzi łowienie z fiordów, gdy pięty od stania na twardej skale zaczną nam puchnąć i doskwierać, wtedy warto przesiąść się na łódź. Jednakże bez względu na to, czy jesteśmy z Łodzi, czy też z Kristiansand, żeby to zrobić, trzeba to i owo wiedzieć. Bowiem pływanie łodzią po morzu ma też swoje zasady. I tak. Przede wszystkim zanim wejdziemy na jakąkolwiek łódź musimy pamiętać, że według prawa wodnego obowiązującego w Norwegii osoby, które urodziły się po 1 stycznia 1980 roku, aby móc kierować łodziami rekreacyjnymi o długości od 8 metrów do 15 metrów lub łodziami posiadającymi silnik o mocy 25 KM (koni mechanicznych) i większej, muszą posiadać specjalne uprawnienia oraz patenty sternika motorowodnego. Ci zaś, których łódź ma więcej niż 8 metrów długości i może płynąć z prędkością powyżej 10 węzłów albo posiada silnik o mocy większej niż 10 KM, muszą mieć skończone 16 lat.

Nie kop konia

Trasy morskie przypominają jezdnie i są jak lądowe autostrady, dlatego na nich też obowiązują prawa ruchu. Ważne jest na przykład to, że pierwszeństwo na wodzie mają zawsze większe jednostki, które są zbyt masywne, aby móc szybko manewrować i nas wyminąć, nie narażając się przy tym na wpłynięcie na jakąś mieliznę.

Prawa – lewa

W akwenach wewnętrznych obowiązuje też ukierunkowany ruch (patrz: locja). Warto wypatrywać bojek sygnalizacyjnych, bowiem po ich kolorach dowiemy się, gdzie jest prawa strona trasy (bojka zielona), a gdzie lewa (bojka czerwona). Na przykład bojka sygnalizacyjna, tak zwana pława, z czerwono-białymi pionowymi pasami wcale nie oznacza początku terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a tylko to, że jest to bezpieczny dla żeglugi akwen.

Oto garść praktycznych zasad podczas, gdy przyjdzie nam pływać pośród innych użytkowników akwenu.

– obowiązuje zasada prawej ręki, czyli jak w przypadku skrzyżowań równorzędnych, przepuszczamy jednostki napływające z prawej strony

– w przypadku bycia na kursie kolizyjnym czołowym zawsze odbijamy w prawo

– łodzie z napędem motorowym zawsze ustępują pierwszeństwa jednostkom „pod żaglami”

– należy ustąpić pierwszeństwa wszystkim jednostkom uprzywilejowanym, m. in. kutrom rybackim, jednostkom ratownictwa morskiego, promom itp. (więcej informacji)

Terra incognita

Przed wyruszeniem na dziewicze morze, na tereny, których wcale nie znamy, warto zaopatrzyć się w sonar albo chociaż przejrzeć tak zwane mapy batymetryczne, czyli mapy, na których zaznaczone są wszystkie głębokości wody, nagłe głębiny i wypłaszczenia, czyli mielizny lub rewy akwenu, który mamy zamiar odwiedzić. Bez tego bowiem możemy albo uszkodzić śrubę silnika, albo utknąć na mieliźnie. Takie mapy możemy znaleźć i przejrzeć na świetnej norweskiej stronie internetowej.

Zawsze trzymajmy bezpieczny dystans. Brzmi znajomo? Tak, od innych jednostek starajmy się zachować odległość około 20 metrów. Od farm rybnych 100 metrów. Pamiętajmy, że w żadnym wypadku nie wolno nam przy nich łowić. Nie wolno nam też używać sieci ani innych pułapek. Po basenie portowym pływamy z prędkością 5 węzłów, czyli ok. 10 km/h. Zawsze przed wypłynięciem sprawdzajmy stan morza oraz prognozę pogody. Możemy to zrobić na stronie Yr.no albo Storm.no Na morzu tak jak w górach pogoda potrafi być zmienna.

Bez tego ani rusz

Jako, że woda obok ognia, wiatru i ziemi, to jeden z najgroźniejszych żywiołów pamiętajmy, aby będąc na łódce zawsze mieć kapok, czyli kamizelkę ratunkową. Każdy znajdujący się na łodzi musi taką kamizelkę posiadać i mieć na sobie. Bez wyjątku. I choć może się to nie spodobać – na morzu powinniśmy być zawsze trzeźwi. Zarówno kierujący silnikiem łodzi, jak i pozostali pasażerowie nie mogą być pod wpływem alkoholu!

Wargacz kniazik (arch. autora)

Gatunki ryb

Na pełnym morzu na naszą przynętę mogą się pokusić ryby, które do fiordów raczej nie zaglądają. A taką rybą jest i karmazyn, i brosma (brosme), i zębacz (steinbit), a i molwa (lange). Jedno jest pewne: mała woda – małe ryby, duża woda – duże ryby. Na pełnym morzu mamy większe szanse na złowienie większych okazów. Należy pamiętać jednak, że obowiązują nas ograniczenia związane z minimalnym rozmiarem ochronnym. Pisaliśmy o tym tu.

Sprzęt wędkarski

Ponieważ na morzu będziemy mieć do czynienia z większymi głębokościami, falą, z silnymi prądami oraz wiatrem, warto zaopatrzyć się w mocniejszą wędkę, tak zwaną morską. Można nią wyrzucać bardzo ciężkie przynęty. Przy czym ciężar użytej przynęty zależy od głębokości, na jakiej łowimy. Przy trollingu używamy przynęt z wagą w przedziale 5-25 gram, przy 50 metrach zwykle używamy 100-gramowej, przy stu metrach zaś przynęty ważące nawet 300 gram.

Przynęt używamy takich samych, jak przy łowieniu wewnątrz fiordów. Dodatkowo możemy użyć kawałków filetów czerniaka albo śledzia.

Ważny jest też kołowrotek oraz żyłka. Co do kołowrotka wędkarze morscy najbardziej polecają kołowrotek ze szpulą stałą i przednim hamulcem. Co do żyłek, to do głębokości 35 metrów polecana jest żyłka o średnicy 0,50 mm, poniżej tej głębokości jednak sprawdzają się już tylko tak zwane „plecionki”. Są one mniej rozciągliwe i od żyłki bardziej wytrzymałe. Ach, i jeszcze jedno. Ponieważ morze nie zawsze jest spokojne i czeka nas chociażby spotkanie z morską bryzą, pamiętajmy o wodoodpornym ubraniu, woderach i sztormiaku.


Słowniczek

wędka – fiskestang

podbierak – håv

wodery – vadere

kołowrotek – snelle

żyłka – fiskesnøre, sene

haczyk – fiskekrok

przynęta – agn

łódka do połowu ryb – fiskebåt


Wiadomość z ostatniej chwili

Nareszcie jest! Nowa aplikacja na telefon, dzięki której z 30 000 miejsc łowieckich, codziennie otrzymamy informacje o tym gdzie łowić, co łowić i kiedy łowić w Norwegii. W aplikacji FiskHer, jak zapewnia producent, znajdziemy najlepsze wędkarskie mapy, a doświadczeni wędkarze udzielą nam cennych i aktualnych wskazówek.


Numery alarmowe ratujące życie:

– międzynarodowy numer alarmowy (nødnummeret): 112.

– norweskie ratownictwo morskie: 120.

Zdjęcie tytułowe: Wes Grant / Unsplash

Niepodpisane zdjęcia: Pixabay


Przeczytaj również:

Wędkarstwo morskie

Przewodnik wędkarza słodkowodnego

Dorsz atlantycki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *