Ukrainę czeka kolejna zima bez prądu i ogrzewania. Dla wielu mieszkańców ratunkiem mogą okazać się ogrzewane namioty. Tymczasem najnowszy raport Noradu pokazuje, że od początku rosyjskiej inwazji Norwegia przeznaczyła na pomoc cywilną dla Ukrainy 52 miliardy koron. Norweskie władze przyznają, że ryzyko korupcji jest wysokie, ale są gotowe je zaakceptować.
Od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji w 2022 roku Norwegia przekazała na wsparcie ludności cywilnej Ukrainy łącznie 52 miliardy koron norweskich – wynika z najnowszego raportu Noradu, Norweskiej Agencji ds. Współpracy Rozwojowej.
Norad przeanalizował pomoc cywilną udzieloną Ukrainie i Mołdawii w latach 2023–2025. W tym okresie w ramach Programu Nansena wypłacono łącznie 31,3 miliarda koron.
Raport ma zostać zaprezentowany w czwartek.
– Raport Noradu pokazuje zarówno rezultaty, jak i dylematy oraz ograniczenia, które pojawiają się, gdy wspieramy kraj ogarnięty wojną – powiedział agencji NTB norweski minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide (Partia Pracy).
Minister zwrócił szczególną uwagę na problem korupcji w Ukrainie oraz fakt, że potrzeby kraju mogą zmieniać się bardzo szybko.
– To stawia wysokie wymagania zarówno w zakresie szybkości działania, jak i odpowiedzialnego zarządzania pomocą. Osiągnięte rezultaty są przede wszystkim zasługą samych Ukraińców. To oni, w samym środku brutalnej wojny na wyniszczenie, utrzymują funkcjonowanie społeczeństwa, bronią swojego kraju i budują jego przyszłość. Odpowiedzialnością Norwegii jest zapewnienie, by nasze wsparcie było odpowiednie, skoordynowane i wysokiej jakości – podkreślił Eide.
Pomoc przynosi konkretne rezultaty
Szefowa Noradu, Gunn Jorid Roset, ocenia, że norweskie środki docierają do potrzebujących, a udzielana pomoc przynosi wymierne efekty.
– Naszym zadaniem jest dopilnowanie, aby norweskie wsparcie nadal trafiało tam, gdzie jest najbardziej potrzebne. Raport, który przedstawiamy, stanowi dobrą podstawę do planowania dalszych działań. Sytuacja w Ukrainie nigdy nie była tak trudna jak obecnie – powiedziała NTB.
Ukrainę czeka kolejna zima, która może okazać się jeszcze trudniejsza od poprzednich. Rosja znacząco nasiliła bowiem ataki na ukraińskie miasta.
– Przygotowujemy się do zimy przez cały rok. Pomagamy w naprawach elektrowni i innej infrastruktury, wspieramy import gazu i ściśle współpracujemy z organizacjami, które zapewniają mieszkańcom drewno opałowe, koce, dostęp do ogrzewanych namiotów i ciepłych posiłków – wyjaśniła Roset.
Wysokie ryzyko korupcji
W raporcie Norad zwraca również uwagę na zagrożenie korupcją.
– Ryzyko korupcji jest wysokie. Podejmujemy je jednak na podstawie rzetelnej oceny eksperckiej – zaznaczyła Roset.
Z dokumentu wynika, że część norweskiego wsparcia przeznaczana jest także na wzmacnianie ukraińskich instytucji odpowiedzialnych za przeciwdziałanie korupcji.
Minister Espen Barth Eide przypomniał, że norweskie władze od początku zdawały sobie sprawę z konieczności zaakceptowania większego ryzyka niż w przypadku standardowej pomocy rozwojowej. Było to niezbędne, aby środki mogły szybko trafiać do Ukrainy. Norweski parlament (Storting) zaakceptował takie podejście.
– Od samego początku Programu Nansena mieliśmy świadomość, że w tej sytuacji konieczne będzie podjęcie większego ryzyka niż zwykle w norweskiej pomocy zagranicznej. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal musimy udzielać wsparcia – powiedział minister.
– Najważniejsze jest zapewnienie, że zawieramy umowy z odpowiednimi partnerami, stawiamy wymagania i kontrolujemy, czy pieniądze docierają do celu – dodał.
W ubiegłym roku norweska pomoc cywilna dla Ukrainy była przekazywana za pośrednictwem 59 partnerów. Były to przede wszystkim agendy ONZ, banki rozwoju, organizacje międzynarodowe oraz podmioty ukraińskie.
(© NTB)
