Naukowcy przeanalizowali 5000 wypadków z udziałem pieszych, rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych w norweskich miastach. Jednym z zaskakujących wniosków jest znaczenie śliskich i pełnych dziur dróg.
Wypadki przeanalizowali naukowcy z Instytutu Ekonomiki Transportu (TØI), wykorzystując dane o zdarzeniach zebranych w ciągu ostatnich dwóch lat w ramach projektu CyWalk. Informacje przekazywały osoby, które same uczestniczyły w wypadkach – poinformował instytut w komunikacie prasowym.
Wspólną cechą analizowanych zdarzeń jest to, że były to mniej poważne wypadki, po których poszkodowani sami szukali pomocy, na przykład na pogotowiu lekarskim, a nie byli transportowani na oddział ratunkowy.
Dzięki temu naukowcy mogą lepiej analizować drobniejsze wypadki drogowe. Jednym z celów projektu jest zapobieganie takim zdarzeniom poprzez wskazanie, gdzie i w jaki sposób do nich dochodzi.
– Kiedy wiemy, gdzie dochodzi do największej liczby wypadków, władze mogą podejmować konkretne działania. Daje to znacznie lepszą podstawę do ustalania priorytetów i kierowania wysiłków tam, gdzie potrzeby są największe, a także do zapobiegania kolejnym urazom – mówi naukowiec Torkel Bjørnskau.
Młodzi częściej ulegają wypadkom na hulajnogach
Wśród osób powyżej 45. roku życia liczba wypadków pieszych i rowerzystów jest mniej więcej podobna. Prawie nikt z tej grupy nie odnosi jednak obrażeń na hulajnodze elektrycznej. Wśród młodych sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
W grupie od 13 do 17 lat aż 53 proc. wypadków dotyczyło hulajnóg elektrycznych, podczas gdy tylko 8 proc. stanowiły wypadki pieszych. Wypadki rowerowe odpowiadały za 35 proc.
Dane pokazują również, że niemal nikt nie korzysta z kasku podczas jazdy wynajętą hulajnogą elektryczną. Wśród osób posiadających własną hulajnogę kasku używało 6 na 10 badanych. Wśród osób powyżej 16. roku życia tylko 1 na 10 deklarował korzystanie z kasku.
Najwięcej wypadków rowerowych odnotowano wśród najmłodszych dzieci, poniżej 12. roku życia.
Mężczyźni odnoszą obrażenia na rowerach ponad dwukrotnie częściej niż kobiety. W przypadku wypadków pieszych proporcja jest odwrotna. Na rowerach elektrycznych i hulajnogach elektrycznych liczba poszkodowanych kobiet i mężczyzn jest podobna.
Dziury w drogach
Naukowcy zwracają uwagę na dziury, nierówności i brak odpowiedniego utrzymania dróg jako zaskakująco częste czynniki wypadków rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych. Istotną rolę odgrywają również luźna lub śliska nawierzchnia oraz tory tramwajowe.
Badanie pokazuje, że do obrażeń często dochodzi, gdy jednocześnie występuje kilka takich czynników.
W przypadku pieszych największym zagrożeniem są śnieg i lód. Zimowe warunki powodują upadki i obrażenia. Takie zdarzenia również zostały uwzględnione w badaniu.
– Dane CyWalk pokazują, że musimy szerzej spojrzeć na to, co powoduje wypadki. Kiedy tak wiele osób odnosi obrażenia bez udziału pojazdu silnikowego, sposób projektowania dróg, ich utrzymanie i bieżąca eksploatacja powinny odgrywać większą rolę w działaniach na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego – mówi Bjørnskau.
Większość to wypadki bez udziału innych osób
Spośród 5039 wypadków z okresu od 1 maja 2024 roku do 30 kwietnia 2026 roku, które przeanalizowano, 77 proc. stanowiły wypadki bez udziału innych uczestników. Kolizje i potrącenia odpowiadały za 14 proc., a wypadki związane z wykonywaniem manewrów omijania – za 8 proc.
Analizujący dane podkreślają, że materiał opiera się wyłącznie na wypadkach zgłoszonych przez samych poszkodowanych, dlatego może nie obejmować wszystkich zdarzeń. Dane nie mogą być wykorzystywane do obliczania ogólnego ryzyka wypadku dla ludzi ani ryzyka w konkretnych miejscach.
(©NTB)
