Nie musisz biegać, chodzić na siłownię ani pobijać rekordów. W Vennesla wystarczy wyjść z domu i zacząć chodzić. Gmina uruchomiła projekt „Mi gjenge”, który ma zachęcić mieszkańców do codziennej aktywności. A przy okazji można wygrać nagrody.
Recepta na zdrowszą gminę: spacer
Na tę prostą, codzienną aktywność postawili w Vennesla. Projekt „Mi gjenge” ma zachęcić mieszkańców do większej aktywności fizycznej – przede wszystkim chodzenia. Pomysł jest prosty: nie chodzi o sportowe wyniki, rywalizację czy intensywny trening. Chodzi o to, żeby więcej osób ruszało się na codzień.
– To nie jest kwestia treningu czy osiągania wyników. Chodzi o zwykłą aktywność w codziennym życiu, którą większość osób może podjąć – podkreśla w komunikacie gminy Vennesla lekarz Eirik Hatterud, pomysłodawca projektu.
Kilkanaście minut dziennie
Według założeń projektu efekty mogą być zaskakująco duże.
Osoba w wieku 50 lat, która zacznie chodzić przez 15–20 minut dziennie, może – według przedstawionych przez gminę wyliczeń – zyskać około siedmiu dodatkowych lat życia w zdrowiu.
Korzyści mogą odczuć nie tylko mieszkańcy. Gmina szacuje, że gdyby wszystkie nieaktywne osoby powyżej 20. roku życia zaczęły codziennie trochę chodzić, Vennesla mogłaby zaoszczędzić około 10 milionów koron rocznie.
Jeszcze większy efekt miałby przynieść wzrost aktywności całej populacji. Według gminy mogłoby to oznaczać nawet 150 mniej lat chorobowych rocznie.
– Efekt jest największy wtedy, gdy aktywność zaczynają osoby, które do tej pory ruszały się najmniej. Każda aktywność pomaga. Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć – mówi Hatterud.
Około 1200 osób w Vennesla jest całkowicie nieaktywnych
Problem nie dotyczy tylko Vennesla. Według danych przywoływanych przez gminę zaledwie jedna na cztery osoby powyżej 18. roku życia w Norwegii spełnia zalecenia dotyczące aktywności fizycznej. Około 10 proc. dorosłych jest uznawanych za całkowicie nieaktywnych.
W samej Vennesla takich osób powyżej 20. roku życia ma być około 1200.
Dlatego organizatorzy przekonują, że nie trzeba zaczynać od wielkich zmian.
Można pójść pieszo do sklepu. Przejść się do pracy. Młodsi mogą chodzić lub jeździć rowerem do szkoły. Można też po prostu wyjść na 15–20 minut.
– Chodzi o to, żeby zacząć – mówi Berit Dale, jedna z osób zaangażowanych w projekt.
Do tego – aplikacja i nagrody
„Mi gjenge” idzie o krok dalej, niż samo spacerowanie.
Gmina zaprosiła mieszkańców do sześciotygodniowej akcji, w której można uczestniczyć na dwa sposoby: za pomocą aplikacji Kobla albo tradycyjnego arkusza z zadaniami. Można korzystać z obu.
W aplikacji uczestnicy rejestrują swoje spacery i zdobywają punkty. Aby zakwalifikować się do cotygodniowego losowania, trzeba zdobyć 15 tys. punktów lub wykonać zadania z arkusza.
Co tydzień można wygrać m.in. 20 bonów po 500 koron, a osoba z największą liczbą punktów w aplikacji otrzymuje dodatkowo bon o wartości 1000 koron.
Jest też nagroda główna: bon o wartości 6000 koron na pobyt w Iveland Tretopphytte oraz sześć bonów po 1000 koron. Aby wziąć udział w losowaniu nagrody głównej, trzeba zdobyć ponad 50 tys. punktów w aplikacji i/lub wykonać co najmniej 15 zadań z arkusza.
Gmina chce zmienić nawyki mieszkańców
Za projektem stoją Eirik Hatterud, koordynatorka współtworzenia projektów Jorunn Sagen Olsen oraz Berit Dale. Dołączyło do nich także 17 ambasadorów – osób, które przekonują, że rozpoczęcie regularnego chodzenia zmieniło ich życie.
Pomysł spodobał się również kierownictwu gminy.
– Wydajemy duże pieniądze na rekrutację pracowników, zwolnienia chorobowe i zapewnienie odpowiedniej liczby pracowników. Najmądrzejsze, co możemy zrobić, to zacząć chodzić – mówi Heidi Engestøl.
Jej zdaniem aktywność może jednocześnie poprawiać jakość życia mieszkańców i ograniczać wydatki gminy.
Nie potrzebujesz karnetu ani drogiego sprzętu
Największa zaleta pomysłu jest być może najbardziej oczywista: chodzenie nic nie kosztuje.
„Mi gjenge” ma więc bardzo prosty cel: sprawić, żeby mieszkańcy Vennesla częściej wychodzili z domu. Być może, jak przekonują organizatorzy, poprawa zdrowia całej gminy może zacząć się od czegoś tak banalnego jak kilkanaście minut spaceru dziennie.
A jeśli przy okazji można wygrać 6000 koron na pobyt w domku na drzewie – tym łatwiej zrobić pierwszy krok.
