Norwegia ponownie mierzy się z atakiem hakerskim. W sobotni wieczór 29 sierpnia zaatakowane zostały usługi cyfrowe wykorzystywane przez sektor szkolnictwa wyższego i badań naukowych. Problemy mogą dotyczyć m.in. Feide – systemu logowania używanego przez studentów, uczniów, nauczycieli, pracowników uczelni i naukowców. To kolejny poważny atak DDoS w Norwegii w ciągu zaledwie kilku dni.
O trwającym ataku poinformował Sikt – państwowy dostawca usług dla sektora edukacji i badań, podlegający norweskiemu Ministerstwu Edukacji.
– Sikt jest celem trwającego ataku typu DDoS w sobotę 29 sierpnia. Kilka naszych usług, w tym Feide, może być okresowo niedostępnych – przekazał Sikt w komunikacie operacyjnym cytowanym przez Khrono.
Sikt pracuje obecnie nad ustaleniem skali ataku i wdrożeniem środków mających ograniczyć jego skutki.
Problemy mogą dotyczyć Feide
Jedną z usług, które mogą działać niestabilnie, jest Feide – ogólnokrajowy system bezpiecznego logowania i wymiany danych wykorzystywany w norweskim sektorze edukacyjnym.
Skala jego wykorzystania jest ogromna. Według Sikt Feide zapewnia dostęp do około 1500 aktywnych usług cyfrowych i obsługuje w dni robocze ponad milion logowań dziennie, a w skali roku około 200 milionów. System wykorzystywany jest m.in. przy dostępie do materiałów edukacyjnych, egzaminów, systemów rekrutacyjnych oraz narzędzi administracyjnych i pedagogicznych.
Sobotni atak może więc powodować przede wszystkim problemy z dostępnością usług. Na obecnym etapie nie ma informacji, że doszło do wycieku danych lub włamania do kont użytkowników.
To kolejny cyberatak w ciągu kilku dni
Dzisiejszego zdarzenia nie można rozpatrywać w oderwaniu od tego, co wydarzyło się w Norwegii na początku tygodnia.
W nocy z niedzieli na poniedziałek, 24 sierpnia o godz. 3.38, rozpoczął się ogromny atak DDoS na systemy zarządzane przez Digitaliseringsdirektoratet (Digdir). Problemy dotknęły dziesięciu usług publicznych, w tym ID-porten, MinID, Altinn i eInnsyn. Atak trwał z przerwami przez niemal trzy doby i zakończył się dopiero w środę około godz. 19.30.
Był to już trzeci atak na systemy Digdir w krótkim czasie, a według przedstawicieli dyrekcji – największy z dotychczasowych. Mimo ogromnego natężenia ruchu większość systemów udało się utrzymać w działaniu.
Co ciekawe, problemy Digdir miały również bezpośredni wpływ na Sikt. Jeszcze 26 sierpnia Sikt informował, że logowanie za pomocą ID-porten jest niestabilne właśnie z powodu ataku na Digitaliseringsdirektoratet. Użytkownikom zalecano wówczas korzystanie z Feide tam, gdzie było to możliwe.
Teraz to właśnie Feide znalazło się wśród usług zagrożonych niedostępnością.
Prorosyjska grupa ogłosiła „cyberwojnę” z Norwegią
Do wcześniejszego ataku na Digdir przyznała się prorosyjska grupa hakerska Server Killers. W środę grupa poinformowała w serwisie Telegram o rozpoczęciu „cyberwojny” przeciwko Norwegii. Jako powód wskazała norweskie wsparcie dla Ukrainy oraz nowe porozumienie dotyczące współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności, zawarte 23 sierpnia.
Grupa Server Killers działa co najmniej od 2023 roku i wcześniej przypisywała sobie podobne ataki m.in. na strony w Rumunii i Kanadzie. Norweska policja kryminalna Kripos prowadzi dochodzenie dotyczące ataków DDoS, natomiast PST i Nasjonal sikkerhetsmyndighet śledzą sytuację.
Nie należy jednak automatycznie zakładać, że ta sama grupa odpowiada za dzisiejszy atak na Sikt. Na godz. 21 w sobotę nie ma publicznego potwierdzenia norweskich władz wskazującego sprawców najnowszego zdarzenia.
Czym jest atak DDoS?
DDoS, czyli Distributed Denial of Service, polega na skierowaniu ogromnej liczby zapytań do serwera lub usługi internetowej. System zostaje przeciążony i zwykli użytkownicy mogą mieć problemy z wejściem na stronę albo zalogowaniem się.
To istotne rozróżnienie: atak DDoS nie oznacza automatycznie włamania do systemu ani kradzieży danych. Jego podstawowym celem jest uniemożliwienie lub utrudnienie korzystania z usługi.
Po wcześniejszym ataku na Digdir jego dyrektor Frode Danielsen podkreślał, że celem tego rodzaju działań jest ograniczenie dostępności systemów, a nie włamanie. W przypadku tamtego ataku nie było oznak naruszenia bezpieczeństwa ani wycieku danych osobowych.
W odniesieniu do sobotniego ataku na Sikt sytuacja jest nadal analizowana. Sikt zapowiada ustalenie jego skali i podejmowanie kolejnych działań zabezpieczających.
Seria ataków na norweską infrastrukturę cyfrową
Ostatnie wydarzenia pokazują, jak dużym wyzwaniem stają się ataki wymierzone nie w pojedynczą stronę internetową, ale w centralne systemy, od których zależy wiele innych usług.
W przypadku Digdir problemy z jednym elementem infrastruktury mogły wpływać na dostęp do wielu usług administracji publicznej. Podobnie jest z Feide – jest to centralny system logowania wykorzystywany przez szkoły, samorządy, uczelnie i instytucje badawcze.
Eksperci firmy Truesec zwracają uwagę, że centralne systemy uwierzytelniania z jednej strony zwiększają bezpieczeństwo i ograniczają ryzyko klasycznych włamań, ale z drugiej mogą być atrakcyjnym celem ataków DDoS, ponieważ zakłócenie jednej usługi może mieć konsekwencje dla wielu powiązanych systemów.
Na razie najważniejszym praktycznym skutkiem sobotniego ataku mogą być okresowe problemy z logowaniem do Feide oraz innych usług Sikt. Użytkownicy powinni przede wszystkim śledzić komunikaty swoich uczelni, szkół oraz Sikt i – w razie problemów – spróbować ponownie później.
