Partia Pracy chce uwzględnić działania przeciw rosnącym kosztom życia w zrewidowanym budżecie państwa, podczas gdy Partia Centrum domaga się natychmiastowych działań.
Partia Pracy przygotowuje własną propozycję, która ma zobowiązać rząd do uwzględnienia w zrewidowanym budżecie państwa działań pomagających ludziom w związku ze wzrostem kosztów życia wynikającym z niepokojów na rynku energii.
Konkretnie, propozycja zakłada rozważenie obniżek podatków i opłat lub innych form rekompensaty, w tym jednorazowych wypłat dla obywateli.
Z informacji NRK wynika, że pozostałe partie czerwono-zielone — Rødt, SV i MDG — prawdopodobnie poprą propozycję Partii Pracy.
Nie uzyska ona jednak większości bez Partii Centrum, która jest języczkiem u wagi. Partia Centrum uważa, że działania muszą zostać wdrożone natychmiast i nie mogą czekać do planowanej rewizji budżetu 20 czerwca.
Rødt otwarte na obniżki
– Jesteśmy otwarci na tymczasowe obniżenie podatków. Obecne ceny przy dystrybutorach są zdecydowanie za wysokie – powiedział Mimir Kristjansson z Rødt.
Dodał, że partia chce osiągnąć porozumienie z Partią Pracy, Partią Centrum, SV i MDG w ciągu doby.
– Naszym celem jest porozumienie między nami, a nie popieranie propozycji prawicy – zaznaczył.
Ostrzegł też Partię Centrum, że partie czerwono-zielone muszą działać wspólnie.
Spotkania kryzysowe mają być kontynuowane po tym, jak Partia Centrum wcześniej zagłosowała razem z Høyre, Frp i KrF, zapewniając większość dla pilnego rozpatrzenia propozycji obniżek cen diesla i benzyny.
– Wcześniej popieraliśmy podwyżki podatków, ale przy cenach 21–23 koron za litr, a nie blisko 30 jak teraz – powiedział Kristjansson.
Podkreślił, że wysokie ceny paliw uderzają szczególnie w mieszkańców terenów wiejskich oraz osoby o niższych dochodach, które często korzystają ze starszych samochodów spalinowych.
Polityczne napięcia
Lider Partii Centrum ogłosił w parlamencie, że partia poprze pilne rozpatrzenie propozycji obniżek podatków na paliwa, wspólnie z Frp i KrF.
– Jako wybrani przedstawiciele musimy słuchać ludzi. Wzrost kosztów wynika z wojny na Bliskim Wschodzie i jest nieprzewidywalny, dlatego musimy działać – powiedział Vedum.
Propozycja została przyjęta stosunkiem głosów 52 do 49, mimo sprzeciwu Partii Pracy, SV, MDG, Rødt i Venstre.
Dwie możliwe drogi
Wzrost cen ropy spowodowany konfliktem w Iranie doprowadził do gwałtownego wzrostu cen paliw w Norwegii — w niektórych miejscach cena za litr diesla przekroczyła 30 koron.
Partia Centrum może teraz zdobyć większość na dwa sposoby: współpracując z partnerami czerwono-zielonymi albo z prawicą.
– Działamy bardzo zdecydowanie, ponieważ stoimy razem z tymi, którzy utrzymują Norwegię w ruchu — czy to w samochodach, ciężarówkach, łodziach, traktorach czy maszynach budowlanych. Teraz parlament musi się zjednoczyć, aby szybko obniżyć podatki i opłaty – powiedział Vedum.
Jednocześnie podkreślił, że partia przedstawi własne, szersze propozycje.
Rząd ostrożny
Minister finansów Jens Stoltenberg podkreślił, że rząd jest otwarty na działania, ale powinny one zostać wprowadzone w ramach zrewidowanego budżetu państwa.
– Niezależnie od tego, co zrobimy, musi to być odpowiedzialne finansowo – powiedział.
Nie wykluczył działań na rzecz obniżenia cen paliw, ale zaznaczył, że powinny one być częścią szerszego planu budżetowego.
Spór o budżet i klimat
MDG sprzeciwia się osłabianiu polityki klimatycznej w ramach nowych propozycji.
– To wyścig do dna w kwestii polityki klimatycznej – powiedziała Ingrid Liland.
Z kolei umowa budżetowa zawarta między partiami zakłada, że nie mogą one tworzyć innych większości bez wspólnej zgody.
Mimo to Vedum uważa, że nadzwyczajna sytuacja uzasadnia odstępstwa od wcześniejszych ustaleń.
Koszty propozycji
Propozycje zakładają m.in. czasowe zniesienie podatku drogowego na paliwa, co mogłoby obniżyć cenę benzyny o około 5 koron za litr, a diesla o około 3 korony.
Koszt takiego rozwiązania przez trzy miesiące szacowany jest na około 2,5 miliarda koron.
