Płomienie i czarny słup dymu unoszące się z magazynu w strefie przemysłowej miasta Sharjah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich to jeden z symboli toczącego się konfliktu. W odpowiedzi na weekendowe uderzenia USA i Izraela na cele w Iranie, Irańskie Siły Zbrojne przeprowadziły ataki rakietowe i dronowe na terytorium ZEA, w tym na Dubaj, uważany dotychczas za oazę bezpieczeństwa w regionie.
Niepokoje i wzrosty
Atak wywołuje niepokój w branży naftowej i wzmacnia norweską koronę. Ceny ropy szybują. Przed weekendem baryłka ropy z Morza Północnego kosztowała nieco poniżej 73 dolarów. W poniedziałek rano cena zbliża się do 80 dolarów. Podobnie cena gazu wystrzeliła w górę. W poniedziałek rano cena hurtowa gazu ziemnego w Europie (TTF) skoczyła z 32 do 39 euro za MWh.
Wojna z Iranem powoduje zakłócenia w ruchu statków przez ważną Cieśninę Ormuz.
Norweska korona umacnia się wobec większości europejskich walut
Atak na Iran spowodował gwałtowne umocnienie norweskiej korony wobec euro, funta brytyjskiego czy korony szwedzkiej. W poniedziałek rano euro kosztuje 11,15 korony, to prawie o koronę mniej niż w szczytowym momencie w kwietniu ubiegłego roku. Jest to spadek poniżej przewidywań ekspertów.
Jednocześnie dolar zyskuje na wartości wobec korony norweskiej.
Skutki eskalacji konfliktu odczuwane w Norwegii
Eskalacja konfliktu z Iranem i ryzyko zamknięcia Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około 20% światowej ropy, przyniosła wzrosty na norweskiej giełdzie, w kontraście do spadków na giełdach w innych krajach europejskich.
Akcje Equinor gwałtownie rosną (ponad 6 proc., chwilowo ponad 9 proc.).
Giełda w Oslo zyskuje ok. 1,3 proc., głównie dzięki spółkom naftowym i energetycznym.
Cena ropy Brent wzrosła do ok. 78–80 USD za baryłkę (wzrost o ok. 5–6 USD w ciągu dnia).
Rosną także akcje m.in. Vår Energi, Aker BP i Kongsberg Gruppen (za: e24.no).
Atak USA i Izraela na Iran
W ataku USA i Izraela na Iran przeprowadzonym w ostatni weekend zginęło kilku przywódców kraju, w tym najwyższy przywódca Ali Chamenei.
Poniedziałek to trzeci dzień walk. Strony prowadzą ataki rakietowe i dronowe na cele wojskowe i infrastrukturę cywilną w regionie. W nocy Hezbollah miał zaatakować północny Izrael. W odwecie Izrael zapowiada falę ataków na cele Hezbollahu w Libanie.
Według Reutersa ważna Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa około jedna piąta światowej ropy, została zamknięta. Agencja powołała się w sobotę na anonimowe źródło z morskiej misji UE Aspides, które poinformowało, że statki otrzymały komunikat o zakazie przepływu.
Choć brakuje formalnego potwierdzenia zamknięcia cieśniny, można prześledzić znaczny spadek ruchu.
Izrael w nocy z niedzieli na poniedziałek przeprowadził ataki na pozycje Hezbollahu w Libanie, odpowiadając na wcześniejszy ostrzał rakietowy północnej części Izraela ze strony wspieranej przez Iran organizacji. W Bejrucie było słychać silne eksplozje. Według wstępnych doniesień 31 osób poniosło śmierć, a 149 zostało rannych. Izraelski generał Ejal Zamir zaznaczył, że wojsko musi być gotowe na „wiele dni walk”.
Według irańskiego Czerwonego Półksiężyca w wyniku ataków USA i Izraela, które rozpoczęły się dwa dni temu, na terenie kraju zostało zabitych łącznie 555 osób.
Jednocześnie władze w Teheranie deklarują, że nie będą negocjować z USA.
