Urlop i feriepenger

Urlop płatny i bezpłatny

Zacznę od wyjaśnienia jaka jest różnica między urlopem płatnym a bezpłatnym. Dla większości z nas, pracujących na umowach ze stawką godzinową, jest bardzo niewielka. Najlepiej zobrazować to na teoretycznej umowie ze stałą pensją (fast lønn). Przyjmijmy, na potrzeby przykładu, że jest to 40 000 NOK miesięcznie przy 22 dniach roboczych.

W przypadku, kiedy pracownik udaje się na urlop płatny, pensja nie ulega zmianie, ale jeśli z jakiegoś powodu będzie na urlopie bezpłatnym przez załóżmy, 11 dni roboczych, to pensja będzie proporcjonalna do przepracowanych dni i wyniesie 20 000 NOK.

Jak to się ma do umów ze stawką godzinową? Otóż różnica polega głównie na wypłatach za dni świąteczne, np. Boże Narodzenie i Nowy Rok. Jeśli pracodawca wypłaca za te dni wynagrodzenie (chcę zaznaczyć, że nie jest to obowiązek), to pracownik przebywający na płatnym urlopie powinien za te dni dostać pieniądze, jeśli pozostali pracownicy je otrzymali. Natomiast jeśli był na urlopie bezpłatnym, to logicznym jest, że nie może oczekiwać ekwiwalentu pieniężnego za te dni, z wyjątkiem 1-go i 17-go maja, które są świętami państwowymi w Norwegii i pracodawca ma obowiązek za te dni zapłacić, jeśli pracownik jest zatrudniony na pełny etat lub, w przypadku umów w niepełnym wymiarze, jeśli plan pracy przewiduje pracę w tym okresie.

Ile mamy dni urlopu?

Za przepracowany rok przysługuje 25 dni roboczych urlopu w roku urlopowym, a pracownikom, którzy ukończyli 60 lat przysługuje dodatkowo 6 dni.

Tym, którzy podjęli pracę w okresie do 30 września, przysługuje pełna pula dni urlopowych, pod warunkiem, że nie wykorzystali ich już częściowo lub w całości w poprzedniej pracy, a pracownikom zatrudnionym po tej dacie należy się 6 dni.

Zatrudnionych na niepełny etat obowiązują takie same zasady jak pozostałych, różnica będzie jedynie przy obliczaniu feriepenger (patrz poniżej).
Rok urlopowy to rok następujący  po przepracowanym. Mamy rok 2021 więc prawo do urlopu wypracowaliśmy sobie w roku 2020, a w tym pracujemy na urlop w 2022.

Kiedy mogę iść na urlop?

Zgodnie z ustawą  na wykorzystanie podstawowej części urlopu w wymiarze 18 dni roboczych przewidziany jest termin od 1 czerwca do 30 września i pracownik ma prawo zażądać od pracodawcy właśnie takiej długości urlopu. Oznacza to również, że ten drugi może się nie zgodzić na dłuższy okres. 

Osiemnaście dni urlopu to trzy tygodnie, ponieważ dni robocze, które liczymy to okres od poniedziałku do soboty niezależnie od tego, w jakim systemie pracujemy. Niedziele i święta ustawowe nie wliczają się do tej puli.

O pozostałe 7 dni można wnioskować sumarycznie w pozostałym okresie, np.: 3 dni w kwietniu i 4 dni w grudniu.

Pracownik ma obowiązek wykorzystać pełny urlop każdego roku z wyjątkami, które przewiduje ustawa o urlopach (Lov om ferie [ferieloven]) np. chorobowe, urlop wychowawczy itp. Te sytuacje powodują transfer urlopu na kolejny rok. Można również w formie pisemnej uzgodnić z pracodawcą przeniesienie maksymalnie 12 dni urlopu.

Tak mówią przepisy, natomiast w praktyce jest to bardziej elastyczne, tym bardziej, że większość pracowników ma w umowie pięć tygodni urlopu, więc zwykle bez problemu można ustalić z pracodawcą termin urlopu. Najczęściej wygląda to tak, że w okresie wakacyjnym są to trzy tygodnie (tzw. fellesferie), a pozostałe dni rozdzielane są, na czas świąt Wielkanocnych i Bożonarodzeniowych.

Wypracowane godziny do odebrania tzw. avspasering to zupełnie coś innego niż urlop i wymaga obszerniejszych wyjaśnień w oddzielnym artykule, który na pewno ukaże się na łamach naszej gazety.

Zgodnie z ustawą podstawowa część urlopu to 18 dni roboczych, zdjęcie: Joey Nicotra/Unsplash

O terminie urlopu decydują wspólnie pracodawca z pracownikiem, a jeśli ten ostatni należy do związków zawodowych, to może to zrobić za niego jego mąż zaufania. W przypadku braku porozumienia, pracodawca może sam ustalić datę jego wykorzystania, ale musi być on zawarty w przedziale czasowym wymienionym powyżej.

Pieniądze na wakacje – Feriepenger. Kiedy i ile?

Wysokość kwoty, która zostanie wypłacona w postaci feriepenger, wynosi minimum 10,2% rocznego wynagrodzenia brutto (kwota przed odjęciem podatku). Bardzo często w zakładach pracy z układem zbiorowym, czyli tam gdzie funkcjonują związki zawodowe, jest to 12%.
W skład wynagrodzenia liczonego do wypłaty pieniędzy na wakacje wchodzą m.in. chorobowe, urlopy rodzicielskie itp.

Feriepenger są zawsze wypłacane za poprzedni rok rozliczeniowy najpóźniej z ostatnią regularną wypłatą przed urlopem głównym. Jeśli idziemy na urlop od pierwszego lipca, a wypłatę dostajemy regularnie piętnastego każdego miesiąca, to wynagrodzenie urlopowe zostanie wypłacone najpóźniej piętnastego czerwca.

Bardzo często pojawiającym się pytaniem jest:

A co z pieniędzmi z poprzedniej pracy?

W przypadku, kiedy przestaniemy pracować u danego pracodawcy feriepenger musi zostać wypłacone z ostatnią wypłatą. W przypadku otrzymania tych pieniędzy w bieżącym roku rozliczeniowym, podlegają one jednak opodatkowaniu, więc najczęściej dochodzi do porozumienia między zatrudnionym a zatrudniającym, i były już pracownik otrzymuje pieniądze w roku następnym. Plusem takiego rozwiązania jest również to, że dana firma może dokładnie policzyć całość należnej sumy.

Źródło: Lov om ferie [ferieloven], Monica Bremtun-Olaussen

Zdjęcie: Rui Silvestre/Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.