Pożegnanie premiera

Wczoraj norweskie media obiegła wiadomość o śmierci Kåre Willocha, byłego premiera Norwegii, który przez ponad 60 lat kształtował norweską politykę i wprowadził reformy, które zmieniły kraj.

Kåre Willoch urodził się 3 października 1928 roku w Oslo. Po wojnie studiował ekonomię społeczną na Uniwersytecie w Oslo i później szczególnie angażował się w politykę gospodarczą kraju. W czasie swojej kariery zawodowej był sekretarzem Norweskiego Stowarzyszenia Armatorów (1951-52) i konsultantem Norweskiego Stowarzyszenia Przemysłowego (1954-63). Od 1952 roku był członkiem Rady Miejskiej Oslo, a w 1957 został wybrany do Stortingu, co od początku kariery politycznej było jego ambicją. Parlamentarzysta, minister w dwóch rządach, sekretarz generalny i lider Partii Konserwatywnej (H). 

Jako premier (1981–1986) Willoch był głównym motorem tzw. fali prawicowej, tej samej, która w Stanach Zjednoczonych wyniosła Ronalda Reagana na prezydenta, a na premier Wielkiej Brytanii Margaret Thacher.

– Partia Pracy miała całkowicie dominującą pozycję. Dotarcie na szczyt dla nas, młodych konserwatystów, w pierwszych latach po wojnie wydawało się dość odległe, powiedział Willoch w serialu dokumentalnym zrealizowanym przez NRK „Kiedy rządziliśmy krajem”. 

Jako premier zasłynął z inicjowania deregulacji w ważnych obszarach społeczeństwa, m.in. zniesiono wówczas monopol wydawniczy, zliberalizowano godziny otwarcia sklepów, i zderegulowano rynek mieszkaniowy czy politykę kredytową, dając bankom swobodę samodzielnego ustalania stóp procentowych i kryteriów udzielania kredytów. W tym okresie otwarto również dostęp do prywatnych klinik. Sukcesem jego rządu była dyscyplina budżetowa i roztropność w korzystaniu ze środków publicznych. 

Po rezygnacji z funkcji premiera w 1986 roku Willoch dał się poznać jako zagorzały krytyk polityki Izraela wobec Palestyńczyków. I zawsze był cenionym komentatorem polityki norweskiej.


Kåre Willoch zmarł w swoim domu, w poniedziałek 6 grudnia, w wieku 93 lat.

Zdjęcie: Oslo Høyre/Flickr


Podoba Ci się artykuł? Doceniasz naszą pracę? Wesprzyj nas wpłacając dowolną kwotę na SPLEIS


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.