Viggo Kristiansen pozywa państwo norweskie, reprezentowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości, i domaga się około 40 milionów koron – informuje Nettavisen.
W 2002 roku Kristiansen został skazany na 21 lat pozbawienia wolności z możliwością przedłużenia kary (forvaring) za zabójstwa Stine Sofie Sørstrønen (8 lat) i Leny Sløgedal Paulsen (10 lat). Do zbrodni doszło w maju 2000 roku w Baneheia w Kristiansand.
Po długiej walce prawników i wolontariuszy doprowadzono do wznowienia jego sprawy. W 2021 roku Kristiansen został zwolniony po niemal 21 latach spędzonych w więzieniu. Rok później sąd apelacyjny (lagmannsretten) uniewinnił go od zarzutów zabójstwa.
Jan Helge Andersen, który oskarżał Kristiansena o zabójstwa i gwałty, sam został skazany za te przestępstwa. Obecnie odbywa karę w systemie forvaring, czyli pozbawienia wolności z możliwością jej przedłużenia.
W kwietniu 2024 roku państwo przyznało Kristiansenowi 55 milionów koron odszkodowania. Jego prawnicy uznali jednak, że kwota powinna być wyższa. Nowy pozew opiewa na 40 milionów koron.
– Pozew został złożony w sądzie rejonowym Agder (Agder tingrett) – potwierdził w rozmowie z Nettavisen adwokat Kristiansena, Carl Aasland Jerstad.
– Chodzi o roszczenie uzupełniające w wysokości niespełna 40 milionów koron. Jest to pozostała część kwoty, której nie udało się uzyskać w ramach pierwotnego roszczenia, a także koszty poniesione w związku z pozwami dwóch byłych współpracowników – wyjaśnił prawnik.
Chodzi o sprawy sądowe wytoczone przez dwóch byłych sojuszników Kristiansena, Eivinda Pedersena i Terje Hellanda. Domagali się oni milionowych kwot, do których – jak twierdzili – mieli prawo. Obaj przegrali jednak swoje sprawy.
Jeśli Kristiansen wygra nowy proces, łączna kwota przyznanego mu odszkodowania wzrośnie do 95 milionów koron.
Ministerstwo Sprawiedliwości i Gotowości Kryzysowej poinformowało gazetę, że na razie nie otrzymało pozwu, a jedynie zawiadomienie o zamiarze jego złożenia.
(© NTB)
