Premier Norwegii Jonas Gahr Støre i prezydent Finlandii Alexander Stubb przeprowadzili we wtorek 90-minutową rozmowę telefoniczną z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Jej głównym tematem była wojna w Ukrainie i możliwości wznowienia negocjacji pokojowych. Inicjatywa wywołała jednak napięcia wśród europejskich sojuszników.
Premier Danii Mette Frederiksen zarzuciła obu politykom działanie na własną rękę, a szef szwedzkiego rządu przyznał, że nie wiedział o planowanej rozmowie. Støre zapewnia tymczasem, że partnerzy i sojusznicy zostali wcześniej poinformowani.
Bezpośrednia rozmowa z Kremlem
Rozmowa odbyła się we wtorek w Helsinkach, gdzie norweski premier uczestniczył w spotkaniach organizowanych w ramach Rady Nordyckiej.
Jak poinformowała Kancelaria Premiera Norwegii, Støre i Stubb sami wystąpili z inicjatywą kontaktu z rosyjskim prezydentem. Celem było bezpośrednie przedstawienie stanowiska dotyczącego zakończenia wojny w Ukrainie, wznowienia negocjacji oraz bezpieczeństwa europejskiego.
Rozmowa stanowiła kontynuację spotkania, które odbyło się 20 października w Oslo z udziałem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i amerykańskiego wysłannika Steve’a Witkoffa. Według norweskiego rządu inicjatywa została podjęta w porozumieniu z Ukrainą.
– Ta wojna wiąże się z ogromnymi kosztami ludzkimi i materialnymi. Cierpienie i zniszczenia będą miały wpływ na całe pokolenia. Podczas rozmowy podkreśliliśmy znaczenie działań prowadzących do deeskalacji konfliktu – powiedział Støre.
Norweski premier i fiński prezydent zaznaczyli jednocześnie, że oba kraje będą nadal wspierać Ukrainę.
Dania: Europa powinna mówić jednym głosem
Inicjatywa spotkała się z ostrą reakcją premier Danii Mette Frederiksen. W rozmowie z duńską telewizją TV 2 wyraziła ona sceptycyzm wobec samodzielnych działań Norwegii i Finlandii.
– Jestem bardzo sceptyczna wobec tej norweskiej i fińskiej inicjatywy. Nie została ona skoordynowana z pozostałymi krajami – powiedziała Frederiksen.
Duńska premier podkreśliła, że nie dostrzega oznak świadczących o rzeczywistej gotowości Rosji do zawarcia pokoju. Wskazała na codzienne rosyjskie ataki na Ukrainę oraz działania hybrydowe wymierzone w państwa europejskie.
– Uważam, że Europa powinna trzymać się razem, zamiast działać na własną rękę – stwierdziła.
Zastrzeżenia zgłosił również premier Szwecji Ulf Kristersson, który przyznał, że nie został wcześniej poinformowany o rozmowie.
– Podejmowanie rozmów, które mogą doprowadzić do podziału europejskiego stanowiska, jest niebezpieczne. Nie twierdzę jednak, że właśnie do tego doszło, ponieważ nie znam jeszcze szczegółów tych rozmów – powiedział szwedzki premier dziennikowi Dagens Nyheter.
Dodał, że każdy dialog zwiększający gotowość Rosji do zawarcia sprawiedliwego pokoju na warunkach akceptowalnych dla Ukrainy należy ocenić pozytywnie.
Støre odpowiada: wszyscy sojusznicy byli poinformowani
Po krytycznych wypowiedziach ze strony Danii i Szwecji norweski premier zapewnił, że rozmowa z Putinem została poprzedzona konsultacjami.
– Przeprowadzono dość szczegółowe konsultacje. Wszyscy nasi partnerzy i sojusznicy zostali poinformowani wcześniej, a po rozmowie otrzymali również szczegółowe sprawozdanie – powiedział Støre dziennikarzom w Helsinkach.
Potwierdził także, że konsultowano się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Zdaniem norweskiego premiera Europa nie może pozostawiać kontaktów dyplomatycznych z Moskwą wyłącznie administracji amerykańskiej.
– W czasach, w których obecnie żyjemy, nie może być tak, że tylko amerykańska administracja ma możliwość prowadzenia rozmów z rosyjskim kierownictwem. Europejscy przywódcy również muszą mieć taki kanał komunikacji – podkreślił.
Rosja stawia warunki pokoju
Przeprowadzenie rozmowy potwierdził również Kreml.
Według rosyjskich władz Putin przekazał norweskiemu premierowi i fińskiemu prezydentowi, że pokój będzie możliwy wyłącznie wtedy, gdy interesy Rosji zostaną „w pełni i bez zastrzeżeń uwzględnione”.
Strony miały zgodzić się na utrzymywanie dalszych kontaktów.
Stubb określił rozmowę jako bezpośrednią i merytoryczną.
– Jesteśmy sąsiadami Rosji. Wynik tej wojny będzie miał bezpośrednie znaczenie dla naszego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa Europy. Aby zakończyć wojnę, potrzebne są rozmowy – powiedział fiński prezydent.
Po kontakcie z Putinem Støre i Stubb rozmawiali również z Zełenskim. Według ukraińskiego prezydenta obaj przywódcy podkreślili konieczność ograniczenia rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną.
Podzielone opinie w norweskim parlamencie
Rozmowa z Putinem wywołała dyskusję także wśród norweskich partii politycznych.
Pełniąca obowiązki liderki Partii Zielonych (MDG) Ingrid Liland uznała za niepokojące doniesienia, że inicjatywa mogła nie zostać skoordynowana z europejskimi sojusznikami.
– Ważne jest, aby Europa zachowała jedność w tym konflikcie. Niefortunne byłoby, gdyby inicjatywa nie została uzgodniona z sojuszniczymi państwami europejskimi – powiedziała NTB.
Liderka konserwatywnej Høyre Ine Eriksen Søreide zwróciła uwagę, że rosyjskie zwycięstwo w Ukrainie zagroziłoby całemu europejskiemu systemowi bezpieczeństwa. Dlatego, jej zdaniem, Europa powinna mieć wspólną strategię komunikowania swojego stanowiska Rosji, również podczas bezpośrednich rozmów z Putinem.
Z kolei liderka liberalnej Venstre Guri Melby zażądała od Størego wyjaśnień dotyczących koordynacji rozmowy z europejskimi partnerami.
Inaczej zareagowała Chrześcijańska Partia Ludowa (KrF). Jej lider Dag-Inge Ulstein udzielił premierowi pełnego poparcia.
– W tej sprawie Støre ma moje pełne poparcie. Oczywiście premier Norwegii musi mieć możliwość rozmawiania z Rosją, nawet jeśli nie podoba się to wszystkim naszym europejskim przyjaciołom – powiedział NTB.
Były dyplomata: rozmowa mogła odbyć się na prośbę Ukrainy i USA
Były norweski dyplomata wysokiego szczebla Kåre Aas uważa, że inicjatywa Størego i Stubba prawdopodobnie była odpowiedzią na oczekiwania Ukrainy i Stanów Zjednoczonych.
Jego zdaniem rozmowa stanowi bezpośrednią kontynuację ubiegłotygodniowych spotkań w Oslo.
– W mojej ocenie zarówno Zełenski, jak i Stany Zjednoczone chciały, aby Stubb i Støre przeprowadzili tę rozmowę z Putinem. Wydaje mi się to niemal oczywiste – powiedział Aas agencji NTB.
Były dyplomata pozytywnie ocenił nawiązanie bezpośredniego kontaktu z Moskwą. Wyraził nadzieję, że nie będzie to jednorazowe wydarzenie.
Podkreślił również, że Europa powinna uczestniczyć w dyplomatycznych wysiłkach na rzecz zakończenia wojny, zamiast pozostawiać rozmowy z Rosją wyłącznie amerykańskim politykom.
Przygotowania do negocjacji w Abu Zabi
Według Størego 90-minutowa rozmowa z Putinem była elementem przygotowań do planowanych na listopad negocjacji w Abu Zabi, w których mają uczestniczyć przedstawiciele Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych.
Wcześniej Zełenski zapowiedział możliwość takiego spotkania, jednak jego ostateczne rezultaty pozostają niepewne.
Norwegia i Finlandia podkreślają, że ich działania nie oznaczają zmiany stanowiska wobec rosyjskiej agresji ani ograniczenia pomocy dla Ukrainy.
Jednocześnie reakcje Danii, Szwecji i części norweskich polityków pokazują, jak trudne pozostaje wypracowanie wspólnego europejskiego podejścia do rozmów z Moskwą.
Najważniejsze pytanie dotyczy teraz tego, czy bezpośredni kontakt z Putinem rzeczywiście przybliży zakończenie wojny, czy też pogłębi różnice między europejskimi sojusznikami.
(Na podstawie depesz NTB).
