Ośrodek narciarski Kjerringåsen Alpinsenter w Sarpsborg został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci po tym, jak w styczniu 2024 roku podczas pracy zginął 18-letni Roald Falch Eriksen.
Informuje o tym norweski nadawca publiczny NRK.
18-latek wykonywał prace konserwacyjne na górnej stacji wyciągu narciarskiego, gdy został przygnieciony i poniósł śmierć. Do wypadku doszło, gdy inny pracownik wszedł do niezamkniętej sterowni i uruchomił wyciąg, mimo że funkcja awaryjnego zatrzymania była aktywowana.
Ośrodek oskarżono również o poważne naruszenia przepisów dotyczących środowiska pracy oraz ustawy o kolejkach linowych. Zarzuty obejmują między innymi brak odpowiednich procedur bezpieczeństwa, niewystarczające przeszkolenie pracowników oraz dopuszczenie osoby poniżej 18. roku życia do pracy w charakterze operatora wyciągu.
We wrześniu ośrodek otrzymał propozycję przyjęcia grzywny w wysokości 800 tys. koron. Właściciele nie zgodzili się jednak na jej zapłacenie, dlatego sprawa trafi przed sąd rejonowy w Søndre Østfold.
– O tym, czy ośrodek powinien zostać ukarany, a jeśli tak, to jak wysoka powinna być grzywna, zdecyduje sąd w toku postępowania – powiedziała prokurator Kari Hangeland Buvik w rozmowie z NRK.
Adwokat ośrodka, Gaute Nilsen, nie skomentował dotychczas zarzutów w rozmowie z NTB ani NRK.
Wcześniej wypadek badała Państwowa Komisja Badania Wypadków. Wykryła ona szereg poważnych nieprawidłowości w zakresie bezpieczeństwa w ośrodku.
Norweski Urząd Kolejnictwa (Jernbanetilsynet) poinformował również, że ogólnie nie jest zadowolony ze sposobu raportowania przez Kjerringåsen. Ośrodek przeprosił za te uchybienia.
Źródło: NTB, NRK
