Nowe koszary, magazyny wojskowe, modernizowane bazy i tysiące dodatkowych żołnierzy. Najnowsze zdjęcia satelitarne oraz analizy wywiadowcze pokazują, że Rosja systematycznie wzmacnia swoją obecność wojskową w pobliżu granic Finlandii, Norwegii i państw bałtyckich.
Choć eksperci nie mówią o bezpośrednim zagrożeniu wojną, skala prowadzonych działań budzi coraz większe zainteresowanie państw NATO.
Szczególnie duże znaczenie ma to dla Norwegii i Finlandii – dwóch państw nordyckich graniczących bezpośrednio z Rosją. W Oslo nie ma dziś wątpliwości, że bezpieczeństwo regionu arktycznego staje się jednym z najważniejszych wyzwań najbliższych lat.
Rosja rozbudowuje infrastrukturę przy granicach NATO
Według wspólnego śledztwa skandynawskich mediów Rosja rozwija infrastrukturę wojskową na Półwyspie Kolskim oraz w obwodzie murmańskim. Na zdjęciach satelitarnych widoczne są nowe koszary, magazyny sprzętu wojskowego oraz rozbudowa infrastruktury logistycznej.
W analizach pojawiają się szacunki wskazujące, że Rosja może w kolejnych latach zwiększyć liczebność wojsk rozmieszczonych na północno-zachodnim kierunku strategicznym nawet do około 115 tysięcy żołnierzy.
Szczególną uwagę zwraca baza w Pieczendze, położona niedaleko granicy z Norwegią, a także rozwój infrastruktury wojskowej w Karelii przy granicy z Finlandią. Eksperci podkreślają jednak, że obecne działania nie świadczą o przygotowaniach do natychmiastowego konfliktu. Pokazują raczej, że Moskwa przygotowuje się do funkcjonowania w warunkach długotrwałej rywalizacji z NATO (za: Bloomsbury Intelligence and Security Institute (BISI).
Czy Norwegowie mają powody do obaw?
Norweskie władze podchodzą do sytuacji spokojnie, ale jednocześnie konsekwentnie wzmacniają zdolności obronne kraju. Szczególną uwagę zwraca się na północne regiony Norwegii, w tym Finnmark, który graniczy z Rosją.
Zarówno norweska służba bezpieczeństwa PST, jak i wywiad wojskowy Etterretningstjenesten od kilku lat zwracają uwagę na zwiększoną aktywność rosyjskich służb oraz rosnące znaczenie Arktyki dla bezpieczeństwa Europy.
Dla mieszkańców północnej Norwegii temat bezpieczeństwa jest dziś znacznie bardziej aktualny w debacie publicznej niż jeszcze kilka lat temu. Nie oznacza to jednak, że istnieje bezpośrednie zagrożenie dla codziennego życia mieszkańców.
Oslo odpowiada największym programem zbrojeniowym od dziesięcioleci
W marcu tego roku norweski rząd ogłosił dodatkowe 115 miliardów koron na realizację długoterminowego planu obronnego do 2036 roku. Oznacza to, że całkowite wydatki na obronność w latach 2025–2036 przekroczą 1,7 biliona koron norweskich.
To największy program wzmacniania sił zbrojnych od wielu dekad.
Celem jest osiągnięcie poziomu 3,5 proc. PKB przeznaczanego na obronność. Środki mają zostać przeznaczone między innymi na rozwój marynarki wojennej, systemów obrony przeciwlotniczej, artylerii dalekiego zasięgu oraz nowoczesnych systemów bezzałogowych.
Znacząco zwiększona ma zostać również liczebność armii oraz zdolności mobilizacyjne kraju.
Rosnące napięcia sprawiają, że współpraca wojskowa między Norwegią, Finlandią, Szwecją i pozostałymi państwami NATO staje się coraz ściślejsza. Po przystąpieniu Finlandii i Szwecji do Sojuszu region nordycki stał się jednym z najważniejszych obszarów strategicznych w Europie (za: NATO).
Co to oznacza dla Polaków w Norwegii?
Dla większości mieszkańców Norwegii codzienne życie nie ulega zmianie. Jednak wzrost wydatków wojskowych będzie widoczny w kolejnych latach poprzez nowe inwestycje państwowe, rozwój przemysłu obronnego oraz większą obecność sił zbrojnych na północy kraju. Coraz więcej miejsc pracy może również powstać w sektorach związanych z technologiami, bezpieczeństwem i przemysłem zbrojeniowym. Przykładem jest norweski koncern Kongsberg, który dzięki rosnącym zamówieniom wojskowym planuje kilkukrotnie zwiększyć swoje przychody w najbliższych latach.
W obliczu wojny na Ukrainie i zmian geopolitycznych Norwegia wyraźnie wysyła sygnał, że bezpieczeństwo narodowe staje się jednym z najważniejszych priorytetów państwa. Dla kraju graniczącego z Rosją i odgrywającego kluczową rolę w Arktyce jest to w zasadzie strategicznej konieczność.

Jeden komentarz
Teraz widać na co idą przychody z ropy które niby szły na fundusz emerytalny przyszłych pokoleń.
Jaki inne kraje przeznaczają aż 3,5 procenta PKB na zbrojenia ? Może warto napisać.