Nowy raport Kripos pokazuje, że małe dzieci, szczególnie niemowlęta, są nadreprezentowane w sprawach dotyczących poważnej przemocy. Przemoc najczęściej ma miejsce w domu, bez świadków, i jest trudna do wykrycia.
Kripos (Krajowa jednostka do walki z przestępczością zorganizowaną i inną poważną przestępczością) przeanalizował 114 spraw karnych z okresu 2019–2024, w których istniało podejrzenie przemocy wobec dzieci poniżej czwartego roku życia, prowadzącej do poważnych obrażeń, trwałego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci.
Łącznie w sprawach odnotowano 115 dzieci jako pokrzywdzonych. 65% dzieci miało rok lub mniej w momencie wykrycia obrażeń, a jedna trzecia była poniżej szóstego miesiąca życia.
– Najmłodsze dzieci są najbardziej narażone. Nie mają możliwości powiedzenia, czego doświadczyły, a przemoc często odbywa się bez świadków. To sprawia, że takie sprawy są bardzo trudne do wykrycia i zbadania – mówi szef Kripos Kristin Kvigne.
Narażone dzieci i rodzice z czynnikami ryzyka
Raport pokazuje, że u wielu dzieci występowały wcześniej czynniki zwiększające ich narażenie na krzywdę.
U ponad 60% dzieci występowały określone wzorce przed zdarzeniem przemocowym. Mogło to obejmować m.in. częsty płacz, wrodzone diagnozy lub opóźnienia rozwojowe. Około 30% dzieci było szczególnie narażonych, z powodu jednego lub kilku poważnych problemów zdrowotnych lub rozwojowych.
Jednocześnie u większości zgłoszonych sprawców występował jeden lub więcej czynników ryzyka, takich jak problemy psychiczne, uzależnienia lub wcześniejsza przestępczość. Wiele rodzin było już wcześniej znanych służbom pomocowym.
Zgłaszanie – nie zawsze wystarczająco szybko
Prawie siedem na dziesięć spraw zostało zgłoszonych policji przez służbę zdrowia lub opiekę społeczną w ciągu 24 godzin od wykrycia podejrzanych obrażeń. W pozostałych przypadkach trwało to znacznie dłużej.
– Wczesne zgłaszanie jest kluczowe. Im szybciej policja otrzyma informacje, tym lepsza możliwość ustalenia, co się wydarzyło i zapewnienia dziecku ochrony prawnej – mówi Kvigne.
Medyczne znęcanie się nad dzieckiem – ukryte i poważne zjawisko
W raporcie znalazł się także rozdział o medycznym znęcaniu się nad dzieckiem. To pierwszy raz, gdy policja przeanalizowała takie przypadki. Jest to szczególnie trudna do wykrycia forma przemocy, która może trwać latami.
Wyniki pokazują, że nadużycia często polegają na wywoływaniu lub symulowaniu objawów u dziecka, np. poprzez zatrucia, duszenie lub wywoływanie infekcji. Występują także fałszywe opisy objawów. W większości spraw podejrzaną była matka dziecka. Wiele osób podejrzanych miało – lub deklarowało – wykształcenie medyczne, pozostawało bez pracy i miało problemy psychiczne.
Źródło: Politiet.no
