656 osób – tyle samobójstw zarejestrowano dotychczas w Norwegii w 2025 roku. Rok wcześniej było ich aż 739, najwięcej w historii norweskich statystyk. Teraz rząd zapowiada nową, bardziej ukierunkowaną strategię zapobiegania samobójstwom. Jednym z jej elementów ma być krajowy rejestr, który pozwoli dokładniej sprawdzić, jaki kontakt z systemem pomocy miały osoby przed śmiercią i gdzie można było zareagować wcześniej.
Za każdą z tych liczb kryje się człowiek, który odebrał sobie życie, ale także rodzina, przyjaciele, współpracownicy i społeczność, które pozostają po jego śmierci.
Według najnowszych, wstępnych danych Folkehelseinstituttet (FHI) w 2025 roku zarejestrowano w Norwegii 656 samobójstw, co odpowiada ponad 11 zgonom na 100 tysięcy mieszkańców.
To mniej niż na tym samym etapie rejestracji danych za 2024 rok. FHI podkreśla jednak, że liczba za 2025 rok nie jest jeszcze ostateczna. Do rejestru nadal napływają m.in. raporty z sekcji zwłok, dlatego statystyka może wzrosnąć.
Rok wcześniej padł tragiczny rekord
Szczególny niepokój wzbudziły dane za 2024 rok. Zarejestrowano wtedy 739 samobójstw – najwięcej w historii norweskich statystyk.
Problem ma również wyraźny wymiar związany z płcią. Trzy na cztery osoby odbierające sobie życie w Norwegii to mężczyźni. Jednocześnie próby samobójcze częściej podejmują kobiety. Norweski rząd zapowiedział już, że w nowej strategii profilaktycznej kwestia płci ma zostać potraktowana znacznie wyraźniej, a jednym z priorytetów mają być grupy szczególnie zagrożone, w tym mężczyźni.
Norweska Dyrekcja Zdrowia (Helsedirektoratet) zwraca uwagę także na skalę konsekwencji społecznych. Szacuje, że każdego roku około 6500 bliskich i innych osób z otoczenia zostaje bezpośrednio dotkniętych samobójstwem.
Co dzieje się przed samobójstwem?
Jedno z najważniejszych pytań nie brzmi jednak tylko: ile osób odbiera sobie życie, ale czy osoby w kryzysie spotkały kogoś, kto mógł zauważyć, że dzieje się coś złego?
Norweskie dane pokazują coś niezwykle istotnego. Około połowy osób, które odbierają sobie życie, miało w ciągu 12 miesięcy poprzedzających śmierć kontakt z psychiatryczną opieką zdrowotną lub specjalistycznym leczeniem uzależnień.
To oznacza, że wiele z tych osób nie pozostawało całkowicie poza systemem. Korzystały z pomocy, były pacjentami, spotykały lekarzy, terapeutów lub innych pracowników ochrony zdrowia.
Powstanie krajowy rejestr samobójstw
10 września, w Światowym Dniu Zapobiegania Samobójstwom, rząd skierował do konsultacji projekt zmian prawnych umożliwiających utworzenie stałego, ogólnokrajowego rejestru samobójstw.
Nie chodzi tylko o liczenie przypadków. System ma gromadzić informacje pozwalające analizować. m.in. gdzie w procesie leczenia znajdowała się osoba, która odebrała sobie życie, oraz z jakiej pomocy korzystała.
Dzięki analizowaniu takich danych przez wiele lat można będzie szukać powtarzających się schematów: momentów, w których ryzyko było szczególnie wysokie, luk pomiędzy różnymi usługami czy sytuacji, w których należałoby zmienić sposób udzielania pomocy.
W przyszłości rejestr ma być jeszcze szerszy. Rząd chce, aby możliwe było uwzględnianie również osób, które przed śmiercią korzystały z opieki medycznej z powodu problemów ze zdrowiem fizycznym, ale nie były objęte opieką psychiatryczną

Norwegia ma strategię, ale samobójstw nadal jest dużo
Norwegia już w 2020 roku przyjęła nullvisjon for selvmord – wizję społeczeństwa, w którym nikt nie odbiera sobie życia.
Dotychczasowy krajowy plan „Ingen å miste” obejmował 61 różnych działań, realizowanych przez osiem ministerstw. Dotyczyły zarówno całej populacji, jak i konkretnych usług publicznych.
Wysokie statystyki z ostatnich lat pokazują jednak, że problem pozostaje poważny.
Dlatego rząd zdecydował o przygotowaniu nowego, bardziej ukierunkowanego planu zapobiegania samobójstwom. Ma on obejmować zarówno działania kierowane do całego społeczeństwa, jak i zmiany w systemie usług. Szczególna uwaga ma zostać poświęcona grupom o podwyższonym ryzyku, a perspektywa płci – w tym sytuacja mężczyzn – ma być znacznie wyraźniejsza niż wcześniej.
Nowy krajowy rejestr ma być jednym z narzędzi tej polityki.
Rząd planuje przedstawić nowy plan na początku 2027 roku. Do tego czasu dotychczasowy program zapobiegania samobójstwom będzie kontynuowany.
Nie tylko psychiatria
Planowany rejestr zwraca uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt profilaktyki.
Zapobieganie samobójstwom nie zaczyna się wyłącznie w gabinecie psychiatry.
Osoba przeżywająca kryzys może wcześniej pojawić się u lekarza rodzinnego, w szpitalu, w NAV, w szkole albo w miejscu pracy. Może też nie powiedzieć wprost, że myśli o samobójstwie.
Dlatego pytanie, przed którym stoi dziś Norwegia, nie dotyczy wyłącznie tego, jak leczyć osoby znajdujące się już w głębokim kryzysie.
Dotyczy również tego, jak wcześniej zauważyć człowieka, który zaczyna tracić nadzieję – i jak sprawić, żeby pomiędzy kolejnymi elementami systemu pomocy nikt nie został sam.
Gdzie szukać pomocy w Norwegii?
Jeśli Ty lub ktoś z Twojego otoczenia przeżywa kryzys psychiczny albo ma myśli samobójcze, nie trzeba czekać, aż sytuacja stanie się krytyczna, żeby poprosić o pomoc. W Norwegii można skontaktować się z lekarzem rodzinnym (fastlege) lub lokalną przychodnią ds. zdrowia psychicznego (np. Drop-in albo Rask Psykisk Hjelp). Gdy potrzebna jest pilna pomoc, zadzwoń pod numer 116 117 (legevakt). Jeśli istnieje bezpośrednie zagrożenie życia, dzwoń pod 113.
Anonimową rozmowę i wsparcie oferuje także Mental Helse – Hjelpetelefonen: 116 123, dostępny przez całą dobę.
Jeśli potrzebujesz rozmowy i wsparcia w języku polskim, możesz również skontaktować się z polsko-norweskim stowarzyszeniem Razem=Sammen w Kristiansand. Zespół wsparcia kryzysowego oferuje rozmowy osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej i w razie potrzeby pomaga odnaleźć odpowiednią profesjonalną pomoc w norweskim systemie.
Numer telefonu do Razem=Sammen: 929 34 315, mail: forening@razemsammen.no
W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zawsze dzwoń pod numer 113.
