Partia Centrum przełamuje sojusz, parlament przegłosowuje obniżki podatków paliwowych.
Norweski parlament przyjął w czwartek 26 marca propozycje tymczasowego obniżenia podatków na paliwa, po tym jak Partia Centrum (Senterpartiet) zagłosowała razem z opozycją, zapewniając większość wbrew swoim dotychczasowym partnerom budżetowym.
Głosowanie oznacza porażkę rządu oraz ministra finansów Jensa Stoltenberg, którego partia była przeciwna zmianom. Parlament zatwierdził m.in. tymczasowe zniesienie podatku drogowego na benzynę i olej napędowy do 1 września.
Decyzje doprowadzą do obniżenia cen paliw, mimo sprzeciwu rządu.
Partia Centrum, kierowana przez Trygve Slagsvold Vedum, poparła również dodatkowe propozycje dotyczące paliw, w tym dla sektora budowlanego. Równocześnie Høyre przeforsowała własny wniosek dotyczący podatku drogowego.
Głosowanie oznacza zerwanie porozumienia budżetowego między Partią Centrum a ugrupowaniami czerwono-zielonymi.
– Nie jesteśmy z tego zadowoleni. Złamali umowę zawartą z rządem – powiedział Stoltenberg, dodając, że „to nie jest dobry dzień dla tej współpracy”.
Minister podkreślił jednak, że rząd wdroży decyzje parlamentu.
Według ministerstwa finansów propozycje mogą kosztować około 6,7 miliarda koron. Stoltenberg ostrzegł, że obniżki podatków mogą zwiększyć wykorzystanie środków z funduszu naftowego i wpłynąć na gospodarkę poprzez wyższe stopy procentowe.
Zaznaczył również, że część rozwiązań może być trudna do wdrożenia i potencjalnie sprzeczna z przepisami dotyczącymi m.in. podatku CO₂.
Decyzja parlamentu wywołała mieszane reakcje polityczne.
Ingrid Liland z Partii Zielonych określiła wynik głosowania jako „szokujący” i zakwestionowała sens dalszej współpracy budżetowej.
Premier Jonas Gahr Støre skrytykował decyzję parlamentu i ostrzegł przed jej skutkami.
– W wielu z przyjętych propozycji wydaje się miliardy koron bez pokrycia, co oznacza, że zostaną sfinansowane poprzez zwiększone wykorzystanie środków z ropy. To może pogorszyć sytuację, zwiększyć inflację i ryzyko wzrostu stóp procentowych – przekazał w oświadczeniu.
Z kolei dla liderki Partii Postępu (FrP), Sylvi Listhaug, przyjęta decyzja to powód do świętowania.
– Dziś FrP wreszcie doprowadziła do obniżenia podatków paliwowych dla ludzi i firm. Cieszę się, że razem z większością zapewniamy większą swobodę finansową i że Partia Pracy została przegłosowana. Nie możemy już tylko uważnie obserwować sytuacji – musimy działać – przekazała Listhaug w komunikacie prasowym.
Zasługę przypisała sobie również partia Krf.
– Popieramy propozycje, które przyczyniają się do obniżenia podatków od paliw. To oczywiste, że większość w parlamencie bierze odpowiedzialność, gdy mamy rząd sparaliżowany i nierozumiejący problemów ludzi – powiedział rzecznik ds. finansowych KrF, Jørgen Kristiansen.
W 2026 roku podatek drogowy wynosi 3,77 korony za litr benzyny i 2,28 korony za litr oleju napędowego. Jego zniesienie mogłoby obniżyć ceny odpowiednio o około 5 i 3 korony za litr, uwzględniając podatek VAT.
Podczas gdy Partia Centrum i ugrupowania prawicowe opowiadały się za szybkim wprowadzeniem zmian, Partia Pracy chciała rozpatrzyć je w ramach zrewidowanego budżetu w połowie roku. Jej stanowisko poparły także inne partie czerwono-zielone, które sprzeciwiły się trybowi pilnemu.
