Close Menu
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • Aktywnie
    • Podróże
    • Sport
    • Wędkarstwo
  • English
  • Kultura
    • Felieton
    • Film
    • Literatura
    • Muzyka
  • Ogólne
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Reportaże i wywiady
  • Społeczeństwo
    • Dzieci
    • Historia
    • Kulinaria
    • Lokalnie
    • Ludzie
    • NAV
    • Opinia
    • Środowisko
  • Wiadomości
    • Polityka
      • Polityka lokalna
  • Zdrowie
    • Covid-19
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Wiadomości»Przy budowie pracuje 425 osób, na stałe 77. Kto naprawdę zarabia na norweskich centrach danych?
Wiadomości

Przy budowie pracuje 425 osób, na stałe 77. Kto naprawdę zarabia na norweskich centrach danych?

By Filip Kostecki28 października 2026Brak komentarzy5 minut czytania
Foto: Domaintechnik/Unsplash
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email

Norwegia przyciąga centra danych tanim, czystym prądem i chłodnym klimatem. Nowa analiza urzędu statystycznego SSB pokazuje jednak, że cała branża zatrudnia mniej niż 700 osób, a z każdej megawatogodziny prądu wytwarza mniej wartości niż tradycyjny przemysł. Sprawdzamy, kto na tym zyskuje.

W skrócie

  • Komercyjne centra danych zatrudniały w 2024 roku 677 osób, z czego tylko 344 bezpośrednio. Wytworzyły ponad 1,2 mld NOK wartości dodanej.
  • Z jednej megawatogodziny prądu centra danych wytwarzają 829 NOK wartości, przemysł energochłonny 912 NOK.
  • Najwięcej pracy jest przy budowie. W Rjukan budowę szacowano na 425 etatów, stałą obsługę na 77.
  • Zużycie prądu przez centra danych rośnie o ok. 35% rocznie; w 2025 roku było to ok. 2% całego zużycia w Norwegii.

Każde zdjęcie w chmurze, każda rozmowa z chatbotem i każdy film w serwisie streamingowym trafiają do hal pełnych serwerów, które potrzebują dużo prądu, chłodzenia i szybkich łączy. Norwegia ma wszystko, czego ta branża szuka: chłodny klimat, energię w większości z elektrowni wodnych i stabilną sieć. W 2024 roku działało tu 26 komercyjnych centrów danych 15 operatorów, a rejestr Nkom liczy już ponad 100 takich obiektów.

Ile miejsc pracy dają centra danych?

Mniej, niż sugerują ogłoszenia o miliardowych inwestycjach. Według SSB komercyjna branża centrów danych zatrudniała w 2024 roku 677 osób. Tylko 344 z nich to pracownicy samych centrów; pozostałe 333 to osoby z agencji i pracownicy klientów. Na każdy megawat mocy przypada ok. 2,4 etatu.

Większość pracy jest przy budowie, a nie przy późniejszej obsłudze. Pokazują to analizy firmy Menon dla dwóch obiektów Green Mountain:

ObiektMocInwestycjaEtaty przy budowieEtaty na stałe
Green Mountain, Rjukan40 MW1,3 mld NOK42577
Green Mountain, Enebakk27 MW3,2 mld NOK970100

To szacunki dla dwóch inwestycji, nie dla całej branży. Pokazują jednak prostą zasadę: miliardowa inwestycja nie oznacza tysięcy stałych miejsc pracy w regionie.

Czy to dobry sposób na wykorzystanie norweskiego prądu?

Na jednego pracownika branża wypada dobrze: 1,82 mln NOK wartości dodanej, wobec 1,72 mln NOK średnio w norweskiej gospodarce. Gorzej wygląda w przeliczeniu na zużyty prąd. W 2024 roku centra danych wytworzyły 829 NOK wartości dodanej z każdej megawatogodziny, a przemysł energochłonny, np. huty aluminium, 912 NOK. W latach 2022–2023 różnica była jeszcze większa.

A zużycie szybko rośnie. Według NVE centra danych zużyły w 2025 roku ok. 3,3 TWh prądu, dwa razy więcej niż w 2023 roku i około 2% całego zużycia w kraju. To mniej więcej tyle, ile zużywa 160–200 tys. norweskich gospodarstw domowych. Branży przyznano już 4 350 MW mocy przyłączeniowej, z czego w użyciu jest 794 MW. W kolejce do Statnett czeka kolejne 6 833 MW.

Kto na tym zarabia?

  • Firmy budowlane, elektrycy i dostawcy sprzętu dostają zlecenia, ale głównie na czas budowy.
  • Operatorzy zarabiają na wynajmie mocy obliczeniowej. Gdy są w rękach zagranicznych właścicieli, część zysków odpływa z Norwegii.
  • Właściciele gruntów i producenci energii zyskują na sprzedaży lub dzierżawie i na nowym dużym odbiorcy.
  • Gminy i państwo dostają podatki, m.in. od nieruchomości.

Zagraniczny właściciel nie przesądza, że inwestycja się Norwegii nie opłaca. Jej wartości nie można jednak utożsamiać z korzyścią dla całego społeczeństwa. Rzetelny bilans uwzględnia trwałe zatrudnienie, podatki i koszty infrastruktury. SSB zwraca też uwagę, że nowe centrum może wypychać z regionu inne firmy, które potrzebują tej samej sieci, a wartość zajętej przyrody rzadko uwzględniany jest przy decyzji.

Czy przez centra danych zapłacimy więcej za prąd?

Nie automatycznie. Ceny zależą od produkcji, pogody, wymiany z zagranicą i sytuacji w sieci. SSB podkreśla, że w Norwegii brakuje przede wszystkim przepustowości sieci, a nie samej energii. Rozbudowa sieci kosztuje, i ważne jest, kto za nią zapłaci: inwestor czy wszyscy odbiorcy w taryfach.

Jest też potencjalna korzyść dla mieszkańców: ciepło z serwerów może ogrzewać domy, baseny czy szklarnie. Wymaga to jednak sieci ciepłowniczej i odbiorców w pobliżu, więc nie każde centrum daje taką korzyść.

Czy serwery w Norwegii to norweska technologia?

Niekoniecznie. Centra danych wzmacniają krajową infrastrukturę i pozwalają przechowywać dane na miejscu. Sama lokalizacja serwerów nie oznacza jednak, że Norwegia kontroluje dane ani że norweskie firmy uczą się tworzyć sztuczną inteligencję. Liczy się to, kto jest właścicielem operatora, kto pisze oprogramowanie i kto na nim zarabia.

Jaki jest bilans?

Dane SSB nie dowodzą, że centra danych są dla Norwegii złym interesem. Pokazują jednak, że wartość inwestycji i liczba etatów przy budowie to tylko część obrazu. Analiza nie obejmuje jeszcze centrów budowanych pod sztuczną inteligencję, które zużywają dużo więcej prądu.

Co to znaczy dla Polaków w Norwegii?

  • Praca na budowie, nie na stałe. Budowa centrów danych to zlecenia dla elektryków, monterów i firm budowlanych, w tym wielu polskich. Warto jednak traktować je jako projekt na 1–2 lata, a nie stałe zatrudnienie w regionie.
  • Kwalifikacje się opłacają. Stałą obsługę prowadzą elektrycy z norweskimi uprawnieniami, technicy chłodzenia i specjaliści IT. Fagbrev lub uznanie polskich uprawnień otwiera drogę do tych etatów.
  • Rachunki za prąd. Nowe centrum danych nie podnosi automatycznie cen, ale koszty rozbudowy sieci mogą trafić do taryf przesyłowych. Warto śledzić decyzje gminy, gdy w okolicy planowana jest duża inwestycja.

Tekst przygotowany przy użyciu AI

bezpieczeństwo energetyczne energia elektryczna najnowsze
Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

Senterpartiet i Rødt przeciwne podwyżce ceny prądu w ramach Norgespris

Cena Norgespris wzrośnie w 2027 roku do 45 øre za kilowatogodzinę

Mieszkańcy Norwegii zaoszczędzili 3,9 miliarda koron dzięki Norgespris w drugim kwartale

Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

Cyberatak u dostawcy Laerdal. Firma zwraca się także do byłych pracowników

Wiadomości 25 października 2026

Nieuprawnione osoby uzyskały dostęp do danych osobowych pracowników Laerdal w wyniku cyberataku na zewnętrznego dostawcę…

Leopold Tyrmand w Norwegii. Bergen, obóz Grini i mało znany skandynawski rozdział biografii pisarza

25 października 2026

Ponad 7 000 odbiorców bez prądu – wiatr zrywał dachy

25 października 2026

Kardemomme by – miasto, w którym można robić, co się chce. Prawie

24 października 2026

Kobietom świadczącym usługi seksualne grożono pistoletem. Próba napadu w Kristiansand

24 października 2026

Ośrodek narciarski w Østfold oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci 18-latka

23 października 2026

Wszystkich Świętych w Norwegii, gdy grób bliskich jest w Polsce

23 października 2026

Grupa Kongsberg dostarczy Polsce systemy uzbrojenia

22 października 2026

Rosyjski majątek objęty zajęciem w Oslo. Czy Norwegii grozi cyfrowy odwet?

22 października 2026

Urzędy i portale wyłączają strony. Krytyczne luki w PHP zagrażają milionom witryn

22 października 2026

Zaginięcie 25-latka w Drammen. Policja przeszukuje wodę i bada różne scenariusze

22 października 2026

Norwegia przekazała Ukrainie 52 miliardy koron pomocy cywilnej

22 października 2026

Støre po rozmowie z Witkoffem: Porozumienie w sprawie spotkania Rosji, Ukrainy i USA

21 października 2026

Støre: Witkoff wróci do Oslo po rozmowach z Putinem

21 października 2026

Ewelina Baj po godzinach pomaga poszkodowanym migrantom. „Skala nadużyć jest ogromna”

20 października 2026
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

Przy budowie pracuje 425 osób, na stałe 77. Kto naprawdę zarabia na norweskich centrach danych?

28 października 2026

Equinor przekroczył oczekiwania rynku. Zysk operacyjny niemal dwukrotnie wyższy niż rok temu

28 października 2026

Baneheia: Viggo Kristiansen pozywa państwo i domaga się 40 milionów koron

28 października 2026
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2026 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.