Prawie dwie tony haszyszu – więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Tyle w rekordowym roku 2025 znalazły norweskie służby celne. Do tego 1,4 tony marihuany (ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej), 278 kilogramów kokainy, i ponadto 25 milionów papierosów, leki i broń – również w znacznych ilościach.
2025 rok okazał się rokiem, w którym norwescy celnicy mieli ręce pełne roboty i… konfiskowanych środków odurzających. Ale nie tylko służba celna ma sprawdzać, jakie niebezpieczne substancje próbują przedostać się w obieg w Norwegii. Resort zdrowia uruchomił serwis ostrzegawczy, którego użytkownikami mają być sami uzależnieni.
Haszysz w oponach, marihuana pod blatami stołów przysłanych z USA, ketamina w czajniku, kokaina między bananami czy w staniku – to przykłady miejsc, gdzie w ubiegłym roku odnaleziono narkotyki. Część zakazanych substancji próbowano przewozić ciężarówkami, inne znajdowano w przesyłkach pocztowych i kurierskich.
– Przestępcy stają się coraz bardziej skłonni do ryzyka – mówiła w rozmowie z NRK szefowa norweskiej służby celnej, Benedicte Bjørnland.
Celnicy przeprowadzają wywiady, kontrolują dokumenty, wykorzystują skanery i psy, ale nadal, jak mówiła Bjørnland, rosnący transgraniczny przepływ towarów stanowi wyzwanie dla możliwości urzędu.
Nie wszystko udaje się wyłapać.
Narkotyki na WWW
W związku z tym norweski resort zdrowia uruchomił stronę internetową overdosefare.no. Powstała z myślą o minimalizowaniu ryzyka przedawkowań. Jedni użytkownicy nielegalnych substancji mieliby zgłosić pojawienie się na czarnym rynku szczególnie mocnego czy niebezpiecznego towaru, inni – zostać o tym ostrzeżeni za pośrednictwem SMS-a po zweryfikowaniu tych informacji przez specjalistów. Pracownicy ochrony zdrowia dostawaliby natomiast sygnał, że należy wzmocnić gotowość do pomocy, na przykład zadbać o większą dostępność naloksonu – odtrutki na opioidy.
– Można przyczynić się do uratowania komuś życia – podkreśliła cytowana przez NRK Cathrine M. Lofthus, szefowa podlegającego norweskiemu Ministerstwu Zdrowia urzędu Helsedirektoratet.
Wymaga to wszystko dużego zaufania do państwa. System zadziała tylko wówczas, gdy przyjmujący narkotyki zechcą dzielić się informacjami o nietypowo działających substancjach. Norweskie władze deklarują, że z odwiedzaniem strony overdosefare.no nie będą wiązały się żadne konsekwencje prawne. Jej użytkownicy mają pozostać anonimowi.
W 2024 roku przedawkowanie narkotyków było w Norwegii przyczyną zgonu 342 osób.
