Dnia 25 marca w wielu krajach Europy obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Gofra. Choć gofry wielu osobom kojarzą się z kuchnią skandynawską czy wakacyjnymi budkami nad morzem, ich historia jest znacznie dłuższa i bardziej międzynarodowa, niż mogłoby się wydawać.
Od starożytności do średniowiecznych targów
Początki gofrów sięgają prawdopodobnie starożytnej Grecji, gdzie pieczono płaskie placki między dwiema rozgrzanymi metalowymi płytami z drewnianymi uchwytami. Z czasem metoda ta rozprzestrzeniła się w Europie.
W średniowieczu podobne wypieki były już znane w wielu krajach – szczególnie we Francji i w krajach Europy Środkowej. Sprzedawano je nawet przed kościołami podczas świąt i uroczystości religijnych. Popularność była tak duża, że między sprzedawcami dochodziło do sporów o najlepsze miejsca handlowe. Pod koniec XVI wieku król Francji Karol IX wprowadził nawet specjalne przepisy regulujące sprzedaż gofrów – stoiska musiały znajdować się w odległości co najmniej czterech metrów od siebie.
Skąd wzięła się nazwa?
Słowo „gofr” pochodzi od niderlandzkiego lub dolnoniemieckiego „wafel”, które oznacza plaster wosku. Nazwa nawiązuje do charakterystycznego wzoru przypominającego strukturę plastra miodu.
Pierwsze żelazne formy do pieczenia powstawały w XIV wieku w Niemczech i Niderlandach. Były ciężkie i miały długie uchwyty, ponieważ używano ich nad otwartym ogniem. Często zdobiono je herbami, ornamentami czy symbolami religijnymi.
Gofry w Skandynawii
Do Skandynawii żelazne formy trafiły prawdopodobnie właśnie z terenów dzisiejszych Niemiec, Belgii lub przez Szwecję. Najstarsza znana forma do gofrów w Norwegii pochodzi z 1685 roku i znajduje się dziś w Norweskim Muzeum Ludowym.
Dawniej gofry wyglądały inaczej niż dziś. Przygotowywano je z prostych składników, czyli mąki i mleka, często z dodatkiem mąki jęczmiennej, bo była najłatwiej dostępna. Ciasto było gęste, a wypiek przypominał raczej niewielkie placki niż lekkie, słodkie gofry, które znamy obecnie.
Dopiero z czasem zaczęto dodawać jajka, cukier, przyprawy, a nawet cytrynową skórkę czy czekoladę. W różnych regionach pojawiały się także nietypowe wersje – na przykład gofry z dodatkiem ziemniaków lub owsianki.
Dlaczego właśnie 25 marca?
Data święta ma związek z dawną tradycją religijną. W Szwecji 25 marca obchodzono Dzień Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, zwany Vårfrudagen. Z czasem w potocznej wymowie nazwa zaczęła brzmieć podobnie do słowa „våffeldagen”, czyli „dzień gofra”.
Tak powstała językowa pomyłka, która z biegiem czasu przekształciła się w prawdziwą kulinarną tradycję.
Istnieje też bardziej praktyczne wyjaśnienie tej daty. Dawniej wiosną kury zaczynały znów znosić więcej jaj po zimowej przerwie. Gdy pojawiało się ich więcej w gospodarstwach, łatwiej było przygotować ciasta i wypieki, a w tym właśnie gofry.
Od ognia do elektryczności
Przez wiele stuleci gofry pieczono nad ogniem w ciężkich żelaznych formach. Prawdziwą rewolucją było opatentowanie w 1869 roku w Stanach Zjednoczonych nowego typu urządzenia do ich pieczenia. Wynalazca Cornelius Swarthout stworzył formę, którą można było obracać, dzięki czemu gofr piekł się równomiernie z obu stron.
W XX wieku pojawiły się elektryczne gofrownice, które całkowicie zmieniły sposób przygotowywania tego przysmaku. Dziś istnieją modele o różnych kształtach i rozmiarach, choć w krajach skandynawskich najpopularniejsze są wciąż okrągłe gofry podzielone na pięć serduszek.
Gofry na świecie
Mimo że w wielu krajach istnieją lokalne warianty, najczęściej mówi się o dwóch głównych typach gofrów:
- skandynawskich – cienkich, delikatnych i w kształcie serca
- belgijskich – grubych i kwadratowych
Dodatki także różnią się w zależności od regionu. W Skandynawii tradycyjnie przyrządza się gofry z dżemem, śmietaną i brązowym serem, podczas gdy w Polsce popularne są gofry belgijskie z bitą śmietaną i słodkimi dodatkami jak frużelina owocowa czy polewy.
