Most między Polonią a Norwegami. Tak o nowym konsulu honorowym mówią przedstawicielki polskich organizacji. Konsulat Honorowy RP w Bergen został dziś (28.10.) oficjalnie otwarty. Funkcję konsula objął Mats Elias Meguenni, Norweg, który studiował medycynę w Krakowie i na co dzień rozmawia z rodziną po polsku.

– To bardzo szczęśliwy dzień dla Polonii w Bergen i w całym regionie Vestland, bo oficjalnie ustanawiamy polski konsulat w Bergen z jurysdykcją obejmującą cały region Vestland. To szczęśliwy dzień również dlatego, że powołujemy Matsa Eliasa Meguenni na naszego przedstawiciela. Mats to bardzo wyjątkowa osoba. Jest lekarzem i biznesmenem odnoszącym duże sukcesy. Ale ma też coś naprawdę ważnego: własną, bardzo osobistą więź z Polską. W swojej rodzinie ma międzynarodowe, imigranckie korzenie, które sprawiają, że bardzo dobrze nadaje się do tej roli – tymi słowami Małgorzata Kosiura-Kaźmierska, ambasador RP w Norwegii, otworzyła uroczystość.

Mats Elias Meguenni został mianowany konsulem honorowym RP w Bergen w lipcu. Z Polską jest związany od czasów studenckich – studiował medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Tam też poznał żonę Sabinę, z którą wychowują trójkę dzieci. Choć mieszkają w Bergen, na co dzień pielęgnują polskość swojej rodziny – rozmawiają po polsku, angażują się w życie Polonii i regularnie odwiedzają rodzinę na Podkarpaciu.
Wszystko zaczęło się od babskiego wyjazdu
Nowy konsul honorowy z dumą opowiadał o początku swojej historii z Polską. Przyznał, że zaczęła się ona dosyć przypadkowo.
– Moja mama pojechała z przyjaciółkami na babski wyjazd do Krakowa. Dobrze się bawiły, pogoda wydała im się piękna, a kościoły wspaniałe. Powiedziała więc do mnie: „Mats, to jest miejsce na studia”. I tak zaczęła się moja polska przygoda – wspominał Mats Elias Meguenni podczas uroczystości.
Podkreślił, że przez ostatnie lata Polska bardzo się zmieniła.
– Polska jest dziś u steru Europy. Jest w awangardzie wzrostu gospodarczego – to jeden z niewielu krajów, których gospodarka naprawdę rośnie. Przewodzi militarnie w Europie. Graniczy z jednym z największych zagrożeń dla naszej cywilizacji i stoi na pierwszej linii. To uprzemysłowiony, wysoko wykształcony naród. Nie powinniśmy o tym zapominać – ocenił.
Polska ważnym sojusznikiem
W spotkaniu wziął także udział Jon Askeland, marszałek regionu Vestland, który powiedział do zebranych:
– Wszyscy wiemy, że Polska jest ważnym sojusznikiem Norwegii, Bergen i regionu Vestland. Mamy długie tradycje współpracy – od czasów Hanzy aż do dziś – w handlu, kulturze, a teraz także w obronności. Jesteśmy więc bardzo wdzięczni, że możemy wziąć udział w dzisiejszym spotkaniu z okazji oficjalnego otwarcia najważniejszego konsulatu honorowego w Norwegii, tutaj, w Bergen.

„Nie obiecuję, że będę tą cichą”
Gratulacje konsulowi honorowemu złożyła m.in. Patrycja Firlej, zastępczyni członka Rady Miasta Bergen. W swoim przemówieniu powiedziała, że Polacy nie są po prostu społecznością mieszkającą w Bergen, lecz ważną częścią teraźniejszości i przyszłości tego miasta. Podkreśliła, że właśnie z tego powodu należy skupić się na problemach i wyzwaniach, z którymi się mierzą – również na tych dotyczących warunków pracy, wyzysku i nierównego traktowania.

– Drogi Matsie, podejmujesz ważną rolę i szczerze życzę ci sukcesów. Zawsze możesz liczyć na moje wsparcie. Mogę ci obiecać, że będę wspierającą partnerką, ale nie obiecuję, że będę tą cichą. Bo nasza społeczność zasługuje na więcej niż miłe słowa. Zasługuje na zaangażowanie, działanie i rezultaty. Budowanie mostów jest ważne, ale naprawdę liczy się to, co osiągniemy, przechodząc po nich razem – podsumowała.
Pierwsze wspólne plany
Na otwarcie Konsulatu Honorowego zaproszone zostały także przedstawicielki polskich organizacji działających na terenie Bergen. Wśród nich znalazła się Magdalena Gebel, prezeska Beatus Cras. Jej zdaniem fakt, że nowy konsul jest Norwegiem mówiącym płynnie po polsku, jest bardzo dużym plusem.
– Najważniejsze jest jednak to, że rozumie obie kultury i potrafi je ze sobą łączyć. To właśnie ta umiejętność może uczynić go niezwykle ważnym pomostem między Polonią w Vestland a norweskim społeczeństwem. Co istotne, już zaplanowaliśmy pierwsze wspólne inicjatywy, ważne zarówno dla Polonii, jak i całego regionu. Z okazji Święta Konstytucji 3 Maja chcemy zorganizować bieg połączony z polonijnym piknikiem kulturalnym. Wierzę, że właśnie poprzez takie wspólne działania możemy budować silniejszą, bardziej zintegrowaną i widoczną społeczność polską w Norwegii – dodała.
Elżbieta Kopera, prezeska stowarzyszenia Sammen i Bergen, które prowadzi Polską Szkołę, uważa, że otwarcie konsulatu i powołanie konsula honorowego to ważny i prestiżowy moment dla Polaków.
– Konsul honorowy może nam pomóc pokazać, czym jest Polonia, polska szkoła i wszystko to, co robimy, by podtrzymywać polską kulturę. Wiele dzieci, z którymi na co dzień pracujemy, urodziło się już w Norwegii i tu się wychowuje. Ale dziadków i rodzinę wciąż mają w Polsce. Naszym zadaniem jest więc dbać, by utrzymywały z nimi kontakt – powiedziała podczas uroczystości.
Przyznała, że nowy konsul honorowy jest świetnym ambasadorem tej idei.
– Mówi po polsku, choć z Polski nie pochodzi. Ma dzieci i podkreśla, że budowanie tożsamości i pielęgnowanie obu kultur jest bardzo ważne. Myślę, że będzie wspaniałym wzorem dla dzieci, które tu dorastają. Pokaże, jakim człowiekiem można być i jak można iść przez życie, czasem krętą drogą – mówiła.
Kujawiak w Bergen

Otwarcie Konsulatu Honorowego uświetnił występ Sylwii Harasiuk, polskiej skrzypaczki mieszkającej w Bergen. Wykonała Kujawiaka a-moll Henryka Wieniawskiego. Wybór utworu nie był przypadkowy.
– Henryk Wieniawski to nasz najsławniejszy polski skrzypek i kompozytor. Uwielbiał wplatać w swoje utwory elementy polskiej muzyki ludowej – wyjaśniła.
