Erling Braut Haaland dostał kolejny niezwykły prezent z rodzinnego regionu Jæren. Gmina Time, z której pochodzi Haaland, postanowiła uhonorować jednego z najlepszych piłkarzy świata dziełem anonimowego artysty Pøbla. Ten nie chciał jednak pieniędzy. Za swoją pracę poprosił o… 13 tortów.
Husk: alre gløm kor du kjæme ifrå – Pamiętaj: nigdy nie zapominaj, skąd pochodzisz.
Takie słowa znalazły się na dziele, które burmistrz gminy Time Andreas Vollsund przywiózł do Manchesteru i przekazał Erlingowi Brautowi Haalandowi.
Prezent jest bardzo lokalny. Do jego wykonania wykorzystano stary znak gminy Time z charakterystycznym herbem przedstawiającym czajkę. Na jego tle Pøbel umieścił Haalanda siedzącego w charakterystycznej pozycji medytacyjnej, znanej z jego celebracji po zdobyciu bramki.
Burmistrz nazwał dzieło „Dolce Jæren”.


Co podarować człowiekowi, który ma wszystko?
Pomysł narodził się z chęci podziękowania Haalandowi za to, że mimo światowej kariery nie zapomina o miejscu, z którego pochodzi.
– Chciałem w szczególny sposób docenić najlepszego piłkarza świata, który pochodzi z Time i wspomina Bryne (rodzinną miejscowość – przyp. red.) właściwie w każdym wywiadzie. Ale co daje się komuś, kto ma wszystko? – zastanawiał się burmistrz Andreas Vollsund w rozmowie z NRK.
Początkowo rozważano zorganizowanie wielkiego święta. Ostatecznie Vollsund spotkał się przy kawie z Pøblem – anonimowym artystą streetartowym, który również pochodzi z Time i którego prace są znane daleko poza Norwegią.
Problemem mogła być cena. Dzieła Pøbla mają znaczną wartość, a gmina nie mogła przeznaczyć na prezent dla piłkarza dużej kwoty.
Artysta zaproponował więc inne rozwiązanie.
Zamiast pieniędzy chciał 13 bløtkaker – tradycyjnych norweskich tortów biszkoptowych z kremem.
Trzynaście tortów zamiast honorarium
Nie były to jednak torty dla samego artysty.

Pøbel poprosił, aby trafiły do 13 domów opieki, mieszkań wspomaganych i instytucji opiekuńczych działających na terenie gminy Time.
Burmistrz założył więc oficjalny łańcuch i przez dwa dni osobiście rozwoził ciasta.
Torty otrzymali zarówno mieszkańcy placówek, jak i pracownicy ochrony zdrowia i opieki.
– Mamy międzynarodowego superbohatera, ale mamy też wielu lokalnych bohaterów, którzy każdego dnia wykonują swoją pracę. Uważam, że to, co zrobił Pøbel, było piękne i wzruszające – powiedział Vollsund.
Sam artysta tłumaczył, że od początku nie zależało mu na zarobku. Gdyby miał policzyć normalną cenę swojej pracy wraz z kosztami produkcji, dzieło byłoby dla gminy zbyt drogie.
A pracy było sporo. Metalowy znak trzeba było przeciąć i odpowiednio wygiąć, a gotowe dzieło pokryto aż 15 warstwami bezbarwnego lakieru. W realizację zaangażowane były również inne osoby i firmy.
Pøbel uznał jednak, że projekt może stać się okazją do zwrócenia uwagi na ludzi, których na co dzień nie widzimy w telewizji.
– Mamy nagrody honorowe dla ludzi sportu i kultury. Tym razem dobrze było uhonorować tych, którzy robią wiele dobrego dla lokalnej społeczności, ale nie pojawiają się w telewizji – mówił.
Haaland z Bryne. „Nigdy nie zapominaj, skąd pochodzisz”
Napis umieszczony na nowym dziele nie jest przypadkowy. To kolejny rozdział historii łączącej Haalanda, Bryne i Pøbla.
W maju 2022 roku w centrum Bryne odsłonięto ogromny mural przedstawiający Haalanda. Pøbel namalował piłkarza w żółtej koszulce Borussii Dortmund, a nad jego głową znalazło się zdanie w lokalnym dialekcie: „Snakk me fødne så går helste alt aent godt”.
Była to rada, którą Haaland usłyszał wcześniej od swojego krewnego Gabriela Høylanda. W wolnym tłumaczeniu oznacza, że trzeba pozwolić, aby przemawiały za człowiekiem jego czyny – w przypadku piłkarza: jego nogi.
Mural stał się jednym z najbardziej charakterystycznych punktów Bryne.
Sam Haaland udostępnił jego zdjęcie w mediach społecznościowych. Napisał, że dzieło jest „szalone”, i dodał:
„Aldri glem hvor du kommer fra” – „Nigdy nie zapominaj, skąd pochodzisz”.
Pøbel potraktował te słowa jako inspirację do kolejnego projektu. Odszukał dawną rodzinną farmę Haalanda i w starej chlewni namalował piłkarza prowadzącego świnię. Wokół głowy zwierzęcia umieścił właśnie słowa Haalanda: „Husk: Alre gløm kor du kjæme ifrå”.
Był to żartobliwy sposób na odwrócenie wcześniejszej historii: najpierw na muralu Haalanda pojawiły się słowa jego krewnego, a później słowa samego Haalanda trafiły na rodzinne gospodarstwo.
Teraz to samo przesłanie wraca po raz kolejny.

Bryne zbudowało wokół Haalanda własną historię
Haaland jest dziś globalną gwiazdą, ale jego związek z niewielkim Bryne pozostaje ważnym elementem jego publicznego wizerunku.
To właśnie tutaj dorastał i rozpoczynał piłkarską drogę w Bryne FK. Później grał w Molde, Red Bull Salzburg i Borussii Dortmund, zanim trafił do Manchesteru City.
W rodzinnym mieście śladów Haalanda jest coraz więcej. Oprócz monumentalnego dzieła Pøbla znajduje się tutaj również mural autorstwa Anette Moi przedstawiający piłkarza w błękitnym stroju Manchesteru City i charakterystycznej pozycji medytacyjnej.
Bryne zaczęło wręcz wykorzystywać światową popularność swojego mieszkańca jako atrakcję turystyczną. Powstała trasa prowadząca przez miejsca związane z dzieciństwem i początkiem kariery piłkarza, a jego wizerunek można spotkać w wielu miejscach miasta.
Haaland, choć od dawna gra poza Norwegią, regularnie przypomina światu nazwę niewielkiego miasta na Jæren.
I właśnie dlatego najnowszy prezent od gminy Time jest czymś więcej niż kolejnym portretem słynnego piłkarza.
Historia zaczęła się od Bryne, później pojawił się mural, następnie słowa Haalanda o pamiętaniu o własnych korzeniach. Teraz te same słowa wróciły do niego na dziele wykonanym przez artystę pochodzącego z tego samego regionu.
A wynagrodzenie za pracę nie trafiło do artysty, lecz – w postaci 13 tortów – do ludzi pracujących i mieszkających w lokalnych placówkach opiekuńczych.

W ten sposób prezent dla jednej z największych gwiazd światowego futbolu stał się jednocześnie podziękowaniem dla tych, których nazwisk świat prawdopodobnie nigdy nie pozna.
Serdecznie dziękujemy Time kommune za udostęnienie zdjęć.
