W Norwegii da się wciąż dobrze zarabiać, ale różnice płacowe rosną szybciej niż wcześniej. Najnowsze dane Norweskiego Urzędu Statystycznego (SSB) pokazują, że choć pensje formalnie idą w górę, nie każdy odczuwa to w portfelu w takim samym stopniu.
Średnia pensja w Norwegii w listopadzie 2025 roku wyniosła 62 070 koron brutto miesięcznie, czyli o 4,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Po uwzględnieniu inflacji realny wzrost to 1,9 proc.
„Średnia” to nie to, co wpływa na Twoje konto
Średnia krajowa nie jest wyznacznikiem tego, ile realnie zarabia większość Polaków.
Wielu z nas pracuje w branżach, które są bliżej dolnej lub środkowej części tabeli płac – budownictwie, przemyśle, transporcie, sprzątaniu, opiece czy gastronomii.
SSB liczy pensje jako:
- wynagrodzenie zasadnicze,
- dodatki (zmiany, dyżury, godziny wieczorne),
- bonusy.
Nadgodziny nie są wliczane, a właśnie one często stanowią istotną część pensji Polaków w Norwegii.
Ogromna przepaść między zawodami
Różnica między najlepiej i najsłabiej opłacanymi zawodami sięga nawet 1,6 mln koron rocznie.
Na górze listy znajdują się maklerzy handlowi i okrętowi – ponad 172 000 kr miesięcznie (czyli ponad 2 mln rocznie). Na dole natomiast pracownicy pomocniczy w hodowli zwierząt – ok. 33 500 kr miesięcznie.
Oznacza to jedno: nie sam kraj decyduje o zarobkach, ale branża, umowa i układ zbiorowy.
Bonusy tylko dla nielicznych
Solidne pieniądze płyną w Norwegii do wąskiej grupy najlepiej opłacanych.
10 proc. najwyżej zarabiających dostało podwyżki na poziomie 5,1 proc. i to do tej grupy trafiło aż 72,4 proc. wszystkich bonusów w 2025 roku.
Branże z bonusami:
- finanse,
- ubezpieczenia,
- nieruchomości,
- handel międzynarodowy.
Branże zwykle bez bonusów:
- budowlanka (poza kadrą),
- opieka,
- sprzątanie,
- transport,
- gastronomia.
Kobiety w Norwegii tracą
Różnice płacowe uderzają szczególnie w kobiety – również Polki.
W 2025 roku kobiety zarabiały średnio 87,9 proc. pensji mężczyzn. Wynika to z faktu, że kobiety częściej pracują w opiece i zdrowiu. To te sektory miały najniższy wzrost płac – ok. 3,4 proc. Zawody takie jak opiekunka czy pielęgniarka zanotowały wzrost pensji zaledwie o 2,6 proc.
Kto traci, kto zyskuje?
Nie każda praca w Norwegii daje dziś taki sam finansowy komfort jak kilka lat temu.
Największe podwyżki:
- finanse i analitycy (do 6,9 proc.),
- maklerzy (nawet 25 proc.).
Najsłabsze wzrosty:
- policja, celnicy, lotnictwo,
- opieka zdrowotna,
- sektor komunalny.
Co można z tego wyciągnąć?
Jeśli w Norwegii nie masz układu zbiorowego i nie negocjujesz – stoisz w miejscu.
Sprawdzaj, czy w Twojej firmie obowiązuje tariffavtale, pilnuj wypłacania dodatków za zmiany, weekendy i wieczory. Odważ się zmienić pracodawcę, bo mobilność wciąż się opłaca.
Choć Norwegia nadal oferuje wysokie zarobki, to „złote czasy” dla wszystkich pracujących już za nami.
Dziś wygrywają ci, którzy są w dobrych branżach, mają układy zbiorowe i potrafią negocjować. Reszta – zwłaszcza w opiece, sprzątaniu i usługach – pozostaje w tyle, przynajmniej jeśli chodzi o zarobki w Norwegii.
Średnie zarobki w Norwegii w poszczególnych branżach sprawdzisz na stronie SSB.
