Przeprowadzki uchodźców mogą zostać ograniczone. Minister pracy i integracji Kjersti Stenseng (Partia Pracy) otrzymała zgodę na zaostrzenie zasad dotyczących możliwości przemieszczania się uchodźców.
By zmniejszyć obciążenie usług komunalnych i poprawić integrację, rząd rozważa ograniczenie tzw. wtórnej migracji uchodźców, czyli przeprowadzek między gminami. W tym celu może powiązać pomoc socjalną z miejscem zamieszkania lub wprowadzić wymóg samodzielnego utrzymania się po pięciu latach.
Nowy raport, który trafił na biurko minister Kjersti Stenseng wskazuje, że istnieją prawne możliwości, by wprowadzić ograniczenia w ramach obowiązujących przepisów.
Uchodźcy, którzy otrzymują prawo pobytu w Norwegii, mają możliwość swobodnej przeprowadzki. Jednak robią to najchętniej po pięciu latach, gdy przestają otrzymywać świadczenia integracyjne powiązane z daną gminą. Gdy przybywają do nowych gmin, nie idą za nimi dodatkowe środki finansowe. Nadal jednak często korzystają z usług publicznych na większą skalę niż pozostali mieszkańcy. Wiąże się to z kosztami, które obciążają budżety gmin.
Na zlecenie rządu prawnicy przeanalizowali możliwości państwa w ograniczaniu wtórnej migracji uchodźców.
Jak wskazuje raport jedną z opcji jest powiązanie pomocy socjalnej z przypisaną gminą. Uchodźcy korzystający z takiej formy pomocy państwa mogliby dostawać wypłaty socjalne tylko w pierwotnie przypisanej gminie. Drugą możliwość stanowi wymóg samodzielnego utrzymywania się, by móc po pięciu latach przeprowadzić się do innej gminy.
Minister Stenseng mówi, że powodem planowanych zmian jest „nagromadzenie problemów społecznych”. Mowa tu na przykład o szkołach, w których ponad połowa uczniów pochodzi z innych krajów i ma trudności z językiem norweskim.
Jako cel ograniczenia mobilności wskazuje się lepszą integrację oraz aktywowanie zawodowe większej liczby osób.
