Fremskrittspartiet (Frp) ma ponad dwukrotnie większe poparcie niż Høyre w najnowszym sondażu. Konserwatyści nie odnotowali tak słabego wyniku od 2009 roku.
W badaniu przeprowadzonym przez Norfakta na zlecenie dzienników Nationen i Klassekampen Høyre uzyskało 12,8 proc. poparcia, podczas gdy Fremskrittspartiet (Partia Postępu) może liczyć na 33,2 proc.
To najgorszy wynik Høyre w tym badaniu od 17 lat. W porównaniu z wrześniem partia zanotowała również niewielki spadek poparcia, jednak zmiana ta nie jest statystycznie istotna.
– Mamy teraz trudny okres. Musimy to po prostu przyznać – mówi Sture Pedersen, burmistrz gminy Bø i przewodniczący regionalnej sieci Høyre o nazwie Blått.
Partia Centrum z największym wzrostem poparcia
Sondaż pokazuje również zmiany w poparciu dla pozostałych ugrupowań.
Arbeiderpartiet (Ap) – Partia Pracy traci najwięcej, bo 2,8 punktu procentowego w porównaniu z wrześniem, uzyskując 21,2 proc. poparcia. Spadek jest statystycznie istotny.
Senterpartiet (Sp) – Partia Centrum odnotowuje największy wzrost, o 1,8 punktu procentowego, do 6,2 proc. Również ta zmiana jest statystycznie istotna.
Rødt – Partia Czerwonych traci 0,7 punktu procentowego i ma obecnie poparcie zbliżone do Partii Centrum. Spadek mieści się jednak w granicach błędu statystycznego.
Miljøpartiet De Grønne (MDG) – Partia Zielonych uzyskuje 4,5 proc.
Kristelig Folkeparti (KrF) – Chrześcijańska Partia Ludowa osiąga 4 proc.
Venstre – Partia Liberalna pozostaje poniżej progu wyborczego z wynikiem 3,3 proc.
W przypadku pozostałych ugrupowań zmiany poparcia są niewielkie.
Frp szczególnie popularna wśród młodych wyborców
Fremskrittspartiet od kilku miesięcy umacnia swoją pozycję zdecydowanie największej partii w Norwegii. Szczególnie wysokie poparcie uzyskuje wśród młodych wyborców.
Według szczegółowych wyników badania aż 53 proc. respondentów poniżej 30. roku życia deklaruje poparcie dla Frp.
– Nie ma wątpliwości, że Frp odniosła sukces wśród młodych. Gdyby wyniki podzielić dodatkowo według płci, poparcie wśród młodych mężczyzn prawdopodobnie byłoby jeszcze wyższe – komentuje w rozmowie z Klassekampen badacz zachowań wyborczych Johannes Bergh.
Ekspert podkreśla jednak, że do tych wyników należy podchodzić ostrożnie.
W całym badaniu uczestniczyło 1000 osób, ale tylko 147 respondentów należało do grupy wiekowej 18–30 lat. Tak niewielka próba oznacza większą niepewność statystyczną, dlatego wyniku 53 proc. nie należy traktować jako dokładnego odzwierciedlenia preferencji wszystkich młodych Norwegów.
Sondaż przeprowadzono 6 i 7 października 2026 roku.
(©NTB)
