Od niedzielnego poranka pasażerowie komunikacji publicznej w Oslo i Akershus muszą liczyć się z wyższymi kosztami podróży. Operator transportu publicznego Ruter wprowadził coroczną korektę cen – tym razem podwyżka wynosi 3,5 procent i obejmuje wszystkie rodzaje biletów.
W praktyce oznacza to m.in., że miesięczny bilet na jedną strefę w Akershus po raz pierwszy w historii przekroczył granicę 1000 koron. W samym Oslo cena biletu miesięcznego wzrosła do 805 koron. Jak podkreśla Ruter, zmiany są zgodne z ogólnym wzrostem cen w gospodarce i mają charakter rutynowy – taryfy są aktualizowane co roku w trzecią niedzielę stycznia – czytamy w NRK.
Podwyżki mimo wcześniejszych obietnic
Choć obecne ceny są niższe niż w momencie objęcia władzy przez obecne władze miasta, do spełnienia obietnic wyborczych wciąż bardzo daleko. W kampanii samorządowej zapowiadano bowiem miesięczny bilet za 499 koron. Partia Venstre, współtworząca dziś władze Oslo, zapewniała, że komunikacja publiczna stanie się realną alternatywą dla samochodu.
W ostatnich latach miasto przeznaczyło środki na obniżenie ceny biletu – łącznie 200 koron w dwóch etapach. Efekt tych działań został jednak w dużej mierze „zjedzony” przez inflację. Jak przyznają przedstawiciele władz, bez dodatkowych dopłat cena biletu miesięcznego mogłaby już teraz przekroczyć 1000 koron także w Oslo.
Nadzieja na dalsze obniżki
Władze miasta nie rezygnują z planów dalszych ulg dla pasażerów. W budżecie Oslo zabezpieczono środki na kolejną, 50-koronową obniżkę w 2026 roku, a dodatkowo na poziomie krajowym pojawiła się inicjatywa, która mogłaby przynieść jeszcze większe oszczędności. Dzięki naciskom partii Miljøpartiet De Grønne w budżecie państwa znalazła się pula środków umożliwiająca obniżenie cen biletów w całym kraju nawet o około 100 koron miesięcznie.
Aby jednak skorzystać z tych pieniędzy, regiony muszą złożyć odpowiednie wnioski. Szczegóły programu nie są jeszcze w pełni znane.
Ostra krytyka ze strony Zielonych
MDG nie kryje rozczarowania. Zdaniem partii obecna polityka transportowa faworyzuje kierowców kosztem osób korzystających z komunikacji zbiorowej. Wskazują oni na rosnącą liczbę samochodów na ulicach Oslo oraz na fakt, że jednocześnie tanieje parkowanie, podczas gdy bilety komunikacji publicznej drożeją.
Według Zielonych jest to sygnał sprzeczny z deklarowanymi celami klimatycznymi miasta. Ich przedstawiciele mówią wprost o złamanych obietnicach wyborczych i „karaniu” mieszkańców, którzy wybierają bardziej ekologiczne formy transportu.
Co dalej?
Przedstawiciele Venstre odpowiadają, że mimo trudnych warunków gospodarczych po raz pierwszy od ponad 16 lat udało się wprowadzić trwałe obniżki cen biletów miesięcznych i że jest to kierunek, z którego miasto nie zamierza się wycofać. Cel pozostaje niezmienny: stopniowo zbliżać się do znacznie tańszej komunikacji publicznej, choć – jak pokazuje rzeczywistość – droga do spełnienia dawnych obietnic wciąż jest długa.
