Kristiansand: policja musiała się uzbroić

Artykuł został opublikowany ponad 4 lata temu, dlatego zawarte w nim informacje mogą być nieaktualne.

Jak podaje Fædrelandsvennen, tuż przed północą z soboty na niedzielę policja otrzymała powiadomienie o tym, że może dojść do bójki z użyciem noża. 

W zgłoszeniu poinformowano, że po Egshaugen (ulica w Kristiansand – przyp. autor) biega grupa nastoletnich chłopców z nożami. 

Na podstawie otrzymanego raportu podjęto decyzję o wysłaniu na miejsce w pełni uzbrojonego patrolu. 

– Szybko okazało się, że sytuacja nie jest tak poważna, jak początkowo zgłoszono – powiedział dla FVN koordynator operacyjny Policji Agder Lars Hyberg.

Chcieli się bronić

Po bliższej rozmowie z nastolatkami okazało się, że przynieśli z domów noże, bo groził im nożem inny chłopiec, a oni chcieli się bronić.

– Nie wiemy, czy to prawda jak również nie znaleźliśmy rzekomego sprawcy. Chłopcy są nieletni i zostali odwiezieni do domów, do swoich rodziców. Są również zaraportowani za noszenie noża, powiedział Hyberg.

Minęło zaledwie kilka dni od ataku nożownika w Numedal. Nie dziwi zatem, że po zgłoszeniu, z którego wynikało, że może dojść do podobnego ataku  uczestniczący w akcji policjanci przybyli na miejsce zdarzenia w pełni uzbrojeni. 

Co do zasady, policja w Norwegii jest nieuzbrojona. Decyzja Stortingu z 2018 roku dopuszcza uzbrojenie punktowe, czyli uzbrojenie w określonych miejscach (np. lotnisko).

Główną zasadą jest jednak tzw. „zaawansowane przechowywanie broni w radiowozie”. Niemniej jednak, w razie potrzeby i w związku z konkretnymi zadaniami policja może się uzbroić. 

Brak przyzwolenia na przemoc

To, że policja powinna, w miarę możliwości, unikać użycia siły w podejmowanych przez nią interwencjach  i używać broni palnej tylko wtedy,  gdy jest to uważane za absolutnie konieczne, związane jest z tym, że broń po prostu podnosi ryzyko śmiertelnego zagrożenia.

Norwegia jest krajem, w którym wskaźnik przemocy, a zwłaszcza morderstw jest tak mały, że w statystykach plasuje się poniżej rzekomego minimum przemocy w społeczeństwie. Kilka lat temu w jednym z artykułów opublikowanych przez NRK zastanawiano się, co jest tego powodem. 

Jedną z konkluzji jest ta, że przemoc w Norwegii jest po prostu czymś tak nieprzyzwoitym, że aż nie wypada się do niej uciekać. A zwłaszcza do przemocy z użyciem broni. 

W krajach o znacznie większej przemocy niż Norwegia istnieje silny związek między militaryzacją policji a wzrostem przemocy. W mojej pracy najbardziej typowymi przykładami są Honduras, Brazylia i Meksyk. Im bardziej brutalna staje się policja z wyglądu i zachowania – tym bardziej akceptowalna staje się przemoc jako narzędzie codziennego życia

– napisał w artykule Joakim Hertzberg Ulstein, wówczas doktorant nauk politycznych na UiO. 

Ma to trochę sens. Jeśli na co dzień jesteśmy wystawieni na akty przemocy i jeśli broń staje się częścią naszej codzienności, to jako obywatele zaczynamy ją akceptować, a nawet korzystać z niej. 

W Norwegii policja wysyła zupełnie inny sygnał. Przemoc i broń nie są tutaj w porządku, zatem przemoc i broń nie mogą być codziennością w policji, która tworzy również wizerunek państwa.

Państwo jest ważnym dostarczycielem przesłanek dla dobra i zła w społeczeństwie.

W krajach o znacznie większej przemocy niż Norwegia istnieje silny związek między militaryzacją policji a wzrostem przemocy.

Jak jednak bronić się przed przypadkami psychiatrycznymi, terroryzmem lub kombinacja tych dwóch?

Przypomnijmy, że policja została bardzo mocno skrytykowana po akcji w Kongsberg, kiedy w październiku zeszłego roku mężczyzna strzelał z łuku do przypadkowych osób, a potem zabił pięć innych nożem. 

Dramatyczne było to, że do zabójstw doszło po tym jak napastnik ostrzelał z łuku funkcjonariuszy. 

Droga bez powrotu

A teraz wyobraźmy sobie, że zgłoszenie o nastolatkach biegających nocą z nożami po osiedlu przyjmuje amerykańska policja, znana ze swojej brutalności i bezkompromisowości nawet wobec potencjalnych przestępców. Szanse na to, że chłopcy zostaną odwiezieni do swoich rodziców jest nikła. Pewnie to rodzice musieliby odbierać dzieci z aresztu. Jednak ryzyko, że nastawieni na agresywne rozwiązania policjanci użyją w akcji broni byłoby o wiele większe, jeśli nie pewne.

Spekulować można, który model jest lepszy, mądrzejszy, wydajniejszy, itp. Według Norwegów łatwiej jest jednak budować pokojowe społeczeństwo, w którym przemoc jest czymś nieakceptowalnym, niż później próbować odwrócić spiralę przemocy, która się rozpoczęła. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *