Zbyt wiele dzieci i młodzieży otrzymuje diagnozę ADHD i jest z tego powodu leczonych farmakologicznie – uważa Dyrekcja Zdrowia. Teraz chce dać gminom większą odpowiedzialność w leczeniu.
Diagnozy do rewizji
W ciągu ostatnich dziesięciu lat znacznie wzrosła liczba osób z ADHD. Według ostatniego raportu, istnieją duże różnice geograficzne, niektóre gminy diagnozują znacznie więcej przypadków niż inne. Dodatkowo w ciągu czterech lat, jak podaje NTB, liczba osób przyjmujących leki na ADHD wzrosła o 85 procent.
Dyrektor ds. zdrowia Cathrine M. Lofthus uważa, że potrzebna jest większa akceptacja dla tego, że rozwój dzieci jest bardzo zróżnicowany, a nadpobudliwość i trudności z koncentracją mogą mieć wiele innych przyczyn niż ADHD. Dyrekcja Zdrowia chce sprawdzić, czy niektóre dzieci nie otrzymały diagnozy niepotrzebnie.
Jednocześnie podkreśla, że dla wielu diagnoza i leczenie farmakologiczne są istotne.
Zajmują miejsca pacjentom z innymi diagnozami
Z raportu wynika, że niemal połowa dzieci i młodzieży kierowanych do publicznej psychiatrii dziecięcej (BUP) jest diagnozowana pod kątem ADHD. Według Dyrekcji Zdrowia wysoki odsetek tych przypadków wpływa na dostępność usług dla pacjentów z innymi zaburzeniami.
Proponowane zmiany zakładają większe wykorzystanie alternatywnych form wsparcia przed postawieniem diagnozy oraz rozwój usług na poziomie gmin. Analizy wskazują, że w regionach, które inwestują więcej w doradztwo, zajęcia pozaszkolne i ofertę dla dzieci i młodzieży, odsetek diagnoz ADHD jest niższy.
Jednocześnie organizacja ADHD Norge wyraziła obawy dotyczące skutków proponowanych reform. Jej przedstawiciele wskazują na niedostateczny poziom wiedzy o ADHD w wielu gminach oraz ryzyko ograniczenia dostępu do specjalistycznej opieki. W niektórych regionach nawet do 80 procent wniosków o diagnozę ADHD jest odrzucanych.
