To, jak śpimy w młodości, może – jak sugerują najnowsze analizy – odbijać się echem przez całe dorosłe życie, kształtując nasze relacje, odporność psychiczną, a nawet poczucie przynależności.
Naukowcy przyglądali się zależności między snem a samotnością na przestrzeni wielu lat, analizując dane zebrane w różnych fazach życia.
Badacze, którzy sięgnęli do danych z norweskiego projektu Helseundersøkelsen i Trøndelag (HUNT), prześledzili losy niemal 2200 osób na przestrzeni ponad dwóch dekad, między 1995 a 2019 rokiem. Sześćdziesiąt procent uczestników stanowiły kobiety. Wnioski? Młodzi dorośli, którzy zmagali się z problemami ze snem, byli bardziej narażeni na samotność w późniejszych latach. A ci, którzy wcześnie doświadczali samotności, częściej wpadali w pułapkę bezsenności z biegiem czasu.
– Samotność może prowadzić do większego obciążenia psychicznego, takiego jak lęk, depresja czy wewnętrzny niepokój, a te czynniki są ściśle powiązane z problemami ze snem – tłumaczy dla forskning.no Nayan Deepak Parlikar, główna autorka badania. – Z kolei zły sen utrudnia funkcjonowanie społeczne, co może potęgować uczucie samotności. To wzajemne i samonapędzające się powiązanie.
Młodzi są najbardziej narażeni
Największe znaczenie dla rozwoju samotności mają lata przejściowe od młodości do dorosłości. W tym okresie ludzie często opuszczają dotychczasowe sieci społeczne, podejmują nowe role i napotykają zwiększone oczekiwania wobec samodzielności. Zmieniają się także codzienne rytuały, takie jak szkoła czy spotkania ze znajomymi, co może sprzyjać poczuciu izolacji.
– W tym wieku często opuszcza się ustalone sieci społeczne i przyjmuje nowe role. Wzrastają oczekiwania względem samodzielności. Wiele osób traci codzienne, zorganizowane miejsca spotkań. Niektórzy mogą czuć się wtedy samotni, co z kolei wpływa zarówno na zdrowie psychiczne, jak i jakość snu – wyjaśnia Parlikar.
Z czasem uczucie samotności zwykle stabilizuje się, gdy osoby te znajdują stałą pracę, tworzą relacje i wchodzą w ustabilizowaną dorosłość. Jednocześnie nie należy myśleć o samotności wyłącznie jako o problemie młodych – wiele starszych osób także doświadcza jej długotrwale, szczególnie jeśli nie udało im się zbudować trwałych relacji społecznych.
Ograniczenia badania
Badanie opierało się na danych samoopisowych, co wprowadza pewien margines niepewności. Samotność mierzono przy użyciu jednego pytania, dlatego nie można dokładnie określić wszystkich jej aspektów. Mimo to długotrwała obserwacja i szeroki zakres badania pozwalają na wskazanie istotnych trendów rozwojowych.
Ingvild West Saxvig z Narodowego Centrum Medycyny Snu (Nasjonalt senter for søvnmedisin) podkreśla w rozmowie z forskning.no, że choć korelacja między snem a samotnością jest widoczna, trudno jednoznacznie ustalić przyczynowość bez randomizowanych badań kontrolowanych.
Konsekwencje i znaczenie profilaktyki
Wyniki badań sugerują, że warto zwracać uwagę na problemy ze snem już we wczesnych latach życia. Okazuje się, że wczesne i szerokie działania profilaktyczne mogą przynieść korzyści.
Parlikar podkreśla także społeczny wymiar problemu samotności.
– Istnieje potrzeba wczesnych i szeroko zakrojonych działań. Samotność powinna być postrzegana jako odpowiedzialność społeczeństwa, a nie tylko jako indywidualny problem.
