Close Menu
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • Aktywnie
    • Podróże
    • Sport
    • Wędkarstwo
  • English
  • Kultura
    • Felieton
    • Film
    • Literatura
    • Muzyka
  • Ogólne
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Reportaże i wywiady
  • Społeczeństwo
    • Dzieci
    • Historia
    • Kulinaria
    • Lokalnie
    • Ludzie
    • NAV
    • Opinia
    • Środowisko
  • Wiadomości
    • Polityka
      • Polityka lokalna
  • Zdrowie
    • Covid-19
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Reportaże i wywiady»Dzieci emigracji: niewidzialne rany dorastania
Reportaże i wywiady

Dzieci emigracji: niewidzialne rany dorastania

By Katarzyna Karp16 grudnia 20252 komentarze5 minut czytania
Foto: Archiwum prywatne / Privat
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email

Z cyklu Ja jestem…

Ktoś odkręcił hamulce w jego rowerze.

– Pokaż, jak szybko zjedzie z górki – usłyszał.

Jakub miał szczęście, że w momencie uderzenia rozpędzonego roweru o barierkę przy drodze, nie jechał tamtędy żaden samochód. Miał wtedy kilkanaście lat. Był dzieckiem. I był „obcy”.

To miała być przyjemna rozmowa o dorastaniu i studiowaniu w Norwegii. Jednak pytanie o wyzwania związane z życiem polskiego dziecka w Norwegii otworzyło ranę, z której wyłoniły  się mroczne wspomnienia. Jak dużo dzieci imigrantów mogłoby dołączyć tu swoją opowieść pełną bólu?

Siedzi przede mną młody, uśmiechnięty 21-latek. Jakub Adam Gołąbek to student pierwszego roku produkcji muzycznej. Przyjechał do Norwegii z rodzicami i bratem, gdy miał 5 lat. Początki w przedszkolu wspomina z przyjemnością. Dostał wsparcie dwujęzycznej asystentki, szybko opanował norweski. Pedagodzy dbali o to, by jego „inność” postrzegano pozytywnie. W przedszkolu spędził rok w przyjaznej atmosferze. Później przyszedł czas na podstawówkę i gimnazjum – z wyzwaniami, na które żadne dziecko nie jest gotowe.

Śmiertelnie niebezpieczne dowcipy 

Jakub miał kolegów. Na kilku mocno się zawiódł.Pod koniec podstawówki (barneskole) jeden chłopak ze szkoły zdemontował hamulce w jego rowerze. Zachęcił go do zjechania ze stromej górki, znajdującej się przy jezdni. Majstrowanie przy rowerze widzieli inni chłopcy, żaden go jednak nie ostrzegł. Szczęśliwie drogą, na której wylądował, po tym gdy rozpędzony rower wbił się w barierkę, nie przejeżdżał wtedy samochód. Skończyło się na mocnych zadrapaniach na ciele. Sprawca oprócz „rozmowy dyscyplinującej” nie poniósł żadnych konsekwencji. Czy może dziwić, że kilka miesięcy później powtórzył „psikus” z rowem dziewczynki z Litwy? 

Mimo tego zdarzenia Jakub dość dobrze wspomina podstawówkę. W przeciwieństwie do gimnazjum (ungdomsskole), które pozostawiło mroczne wspomnienia i gorzkie refleksje o dyskryminacji w Norwegii. Dyskryminacji, o której nauczyciele wiedzieli, a jednak zrobili tak niewiele, by mu pomóc i zatrzymać falę mobbingu.

Wyzwiska i groźby

– Wyzywali mnie, że niby jestem żydem. Uczyliśmy się o II wojnie światowej, więc jakieś dzieciaki może pomyślały, że każdy Polak to żyd. Tłumaczyłem, że tak nie jest i że jestem Polakiem.   

Nie odpuszczali. Gdy prosił, żeby przestali, mówili że to przecież tylko żarty. Wśród „dowcipnisiów” prym wiódł przerośnięty chłopak wzbudzający powszechny strach. Z nim nikt nie chciał zadzierać. Nie chciał tego również Jakub. Sytuacja eskalowała, gdy dostał niską ocenę z zachowania. Frustrację przelał na Jakuba, wyzywając go, grożąc śmiercią jemu i jego psu. Nakręcił kolegów, którzy na klasowych chatach również prześladowali Jakuba.

– To było przed świętami Bożego Narodzenia. Najgorszymi w moim życiu. Bałem się, nie czułem się bezpiecznie poza domem. 

Rodzice zgłosili sprawę w szkole. Czy coś się zmieniło? Na chwilę. Były pojednawcze rozmowy, jednak pobyt w szkole już do końca był dla Jakuba udręką.

Zobacz podcast z Jakubem Gołąbkiem:

Mówi jedno, robi drugie

Przejawy dyskryminacji chłopak odczuwał również na treningach piłkarskich.

– Trener niby mówił, że nie ma miejsca na mobbing i wszyscy jesteśmy równi. Ale na meczach siedziałem zwykle na ławce rezerwowej, a wcale nie grałem gorzej od innych. Jednak ja i inni obcokrajowcy rzadziej wpuszczani byliśmy na boisko. A przecież nie po to człowiek chodzi na treningi, żeby siedzieć…

Teraz, lata później, nie sposób powiedzieć, czy to, jak Jakub  zapamiętał swoje dzieciństwo, wyglądało tak samo w oczach jego trenera, rówieśników, nauczycieli. 

Jednak to on po tych zdarzeniach musiał korzystać z pomocy psychologa.

Piętno dyskryminacji

– Absolutny brak wiary, po takich przejściach zupełnie w siebie nie wierzysz. Wydaje Ci się, że we wszystkim jesteś gorszy od innych. 

Na pierwszy rzut oka tych zranień nie widać. Jak wielu młodych imigrantów nosi je w sobie? To pytanie pozostaje otwarte, jak niezaleczone rany tych, którzy zawinili swoim pochodzeniem.

Historia Jakuba ma też wiele jasnych stron. Szkoła średnia, wolna od dyskryminacji, dobrzy przyjaciele, których Jakub spotkał na swojej drodze, wsparcie rodziny, na którą zawsze mógł liczyć. Zrozumienie, że warto być empatycznym i postanowienie, żeby swoje zdolności muzyczne i tekściarskie wykorzystać do wspierania innych. Marzenia, które wyrosły z trudnych przeżyć, i życie, które nie zostało złamane.

Jakub Adam Gołąbek. Foto: Archiwum prywatne

Jak wiele dzieci?

Jak wiele dzieci rośnie z ciętymi ranami zadanymi przez rówieśników? Jak wiele z nich dyskryminacja doprowadza na skraj rozpaczy, w której dziecko rezygnuje z życia? Brakuje jasnych danych. Wiemy, że próby i myśli samobójcze są częstsze wśród studentów z pochodzeniem imigranckim niż w populacji generalnej – ale nie znamy przyczyn. NTNU.no – dotrzeć do badań

Samobójstwo jest najczęstszą przyczyną śmierci wśród osób poniżej 25 roku życia. Badanie opublikowane w 2010 roku w Canadian Journal of Psychiatry stwierdzają, że istnieje silny związek między nękaniem a samobójstwem. Norweski naukowiec Johannes Foss Sigurdson potwierdził w swoich badaniach, że bycie prześladowanym w młodości zwiększa ryzyko myśli samobójczych lub prób samobójczych zarówno u dziewcząt, jak i u chłopców.

Cykl Ja jestem… kieruje uwagę na zjawisko rasizmu i dyskryminacji. Jej bohaterowie podzielą się z nami swoimi, czasem trudnymi, doświadczeniami, które niejednokrotnie doprowadziły ich do twórczych i zaskakujących rozwiązań. Co człowiek, to historia, którą warto poznać.

Ja jestem...
Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

Ja jestem… Trwaj, dopóki możesz

Ja jestem… …szczęśliwą kobietą, we właściwym miejscu

Ja jestem… swoim przyjacielem

2 komentarze

  1. Bartek on 18 grudnia 2025 13:30

    ten artykul powinien sie ukazac po norwesku

    Odpowiedz
    • Katarzyna Karp on 18 grudnia 2025 13:35

      Jest w przygotowaniu, jak również podcast z udziałem Jakuba, z norweskimi napisami.

      Odpowiedz
Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

Pengestøtte – wsparcie finansowe na podstawowe wydatki

Społeczeństwo 10 lutego 2026

Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji finansowej i nie masz pieniędzy na podstawowe wydatki, możesz…

PST ostrzega przed prawicowym ekstremizmem

10 lutego 2026

„Dalej Jazda 2” – polski film w kinie w Kristiansand na walentynki!

9 lutego 2026

Epstein zatapia elity: norweska ambasador traci stanowisko

9 lutego 2026

Narodowa mrożona legenda. Fenomen pizzy Grandiosa w Norwegii

9 lutego 2026

Nyksund – miejsce świetlistych elfów

7 lutego 2026

Kilkadziesiąt śmiertelnych wypadków w miejscu pracy w 2025

6 lutego 2026

Narodowy Dzień Saamów

6 lutego 2026

Zarobki w Norwegii 2025: co te liczby znaczą dla Polaków?

5 lutego 2026

Tańsze bilety miesięczne

4 lutego 2026

Między domami: migracja, tożsamość i wspólnota

4 lutego 2026

Sikorski i Eide w Oslo: Europa musi przygotować się na bardziej niebezpieczną i zmilitaryzowaną Rosję

3 lutego 2026

Government Plans Deep Cuts to Benefits for Refugees

3 lutego 2026

Aktywni, ale siedzący. Paradoks stylu życia młodych Norwegów

3 lutego 2026

Pokochać Oslo. Top 4 miejsc, o których niewielu słyszało

3 lutego 2026
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

7 powodów samotności w Norwegii

21 lutego 2026

Coraz więcej gmin mówi „nie” dla uchodźców

20 lutego 2026

Dagpenger – zasiłek dla bezrobotnych w Norwegii

20 lutego 2026
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Informujemy, że polsko-norweskie stowarzyszenie Razem=Sammen otrzymało za pośrednictwem Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" dofinansowanie z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2024 – Media i Struktury. Nazwa zadania publicznego: Wsparcie działalności organizacji polonijnych w krajach skandynawskich Kwota dotacji 2024: 78,587.60 PLN w 2024 r. Całkowita wartość zadania publicznego 2024: 232 704,80 PLN Data podpisania umowy: Październik 2024 r. Wsparcie w ramach projektu dotyczy m. in. dofinansowania kosztów wynajmu pomieszczeń, ubezpieczenia, wynagrodzeń pracowników, zakupu materiałów biurowych oraz innych kosztów funkcjonowania organizacji.

Zadanie dofinansowane w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą w 2025 roku

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2026 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.