Close Menu
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • Aktywnie
    • Podróże
    • Sport
    • Wędkarstwo
  • English
  • Kultura
    • Felieton
    • Film
    • Literatura
    • Muzyka
  • Ogólne
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Reportaże i wywiady
  • Społeczeństwo
    • Dzieci
    • Historia
    • Kulinaria
    • Lokalnie
    • Ludzie
    • NAV
    • Opinia
    • Środowisko
  • Wiadomości
    • Polityka
      • Polityka lokalna
  • Zdrowie
    • Covid-19
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Aktywnie»Sport»Norwegia: oszustwo w skokach narciarskich. Kolejne wątki skandalu
Sport

Norwegia: oszustwo w skokach narciarskich. Kolejne wątki skandalu

By Emiliana Pabian28 marca 2025Brak komentarzy7 minut czytania
Obraz: Shutterstock
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email
Artykuł został opublikowany ponad 1 rok temu, dlatego zawarte w nim informacje mogą być nieaktualne.

Koniec norweskich skoków narciarskich? Dalsze kroki po ujawnieniu oszustwa

Norweska kadra w skokach narciarskich dopuściła się celowej manipulacji w sprzęcie na MŚ w Trondheim. Trenerzy zostali zawieszeni, skoczkowie zdyskwalifikowani, sponsorzy odeszli, a na jaw wychodzą kolejne oszustwa. Czy norweskie skoki narciarskie poradzą sobie z tym kryzysem?

Oszustwo Norwegów wywołało ogromny skandal w środowisku sportowym. Marius Lindvik i Johann André Forfang zostali zdyskwalifikowani z zawodów na dużej skoczni podczas Mistrzostw Świata. W ich kombinezonach znaleziono doszyte wzmocnione nici nadające właściwości lotne.

O tym, jak doszło do ujawnienia oszustwa Norwegów oraz na czym ono polegało, przeczytasz w tym artykule:

Skandal w skokach narciarskich: Polak ujawnił oszustwo Norwegów

Zawieszenie trenerów

W poniedziałek 10 marca Norweski Związek Narciarski poinformował o zawieszeniu głównego trenera – Magnusa Breviga oraz specjalisty ds. sprzętu – Adriana Liveltena. Dzień później zawieszono także asystenta głównego szkoleniowca – Thomasa Lobbena, który miał sam przyznać, że brał udział w tym oszustwie.

Breviga początkowo miał zastępować Bine Norčič, który dotychczas zajmował się trenowaniem norweskiej kadry B. Sam jednak poinformował w rozmowie z siol.net, że nie zamierza pełnić tej funkcji, a cała sytuacja jest dla niego wstrząsająca. Podkreślił, że jego zawodnicy – Johansson i Pedersen – nie mieli nic wspólnego z oszustwem. Dlatego funkcję głównego szkoleniowca przejął były skoczek Anders Fannemel.

Lindvik i Forfang bez kary?

Tuż po MŚ odbył się norweski turniej RawAir. Najlepsi skoczkowie świata rywalizowali na skoczniach w Oslo i Vikersund. Początkowo w składzie Norwegów znaleźli się między innymi Lindvik i Forfang, co spotkało się z oburzeniem w środowisku.

– Nie mam ochoty spotykać żadnego Norwega na skoczni. Manipulacja od A do Z zaszła za daleko – powiedział niemiecki skoczek narciarski, Andreas Wellinger, dla ServusTV.

– Nie zgadzamy się na taką sytuację. Zarówno my, PZN, jak i inne związki wysłaliśmy listy do FIS i osobiście do Sandro Pertile (dyrektora Pucharu Świata w skokach narciarskich – przyp. red.). Chcemy pociągnięcia Lindvika i Forfanga do odpowiedzialności. Bo zdyskwalifikowanie za jeden konkurs to w przypadku tak poważnych nadużyć żadna odpowiedzialność – podkreślił Adam Małysz dla portalu skijumping.pl.

Kolejni skoczkowie zamieszani w manipulacje

Międzynarodowa Federacja Narciarska i Snowboardowa (FIS) w środę 12 marca wydała komunikat prasowy, w którym poinformowała o zawieszeniu Mariusa Lindvika i Johanna André Forfanga na czas trwającego śledztwa ws. manipulacji sprzętowych na mistrzostwach świata w Trondheim. FIS zawiesiła także trzech szkoleniowców, którzy już wcześniej zostali czasowo zwolnieni z obowiązków przez Norweski Związek Narciarski.

Dzień później kolejni norwescy skoczkowie zostali zawieszeni przez FIS. Mowa o Robercie Johanssonie, Robinie Pedersenie i Kristofferze Eriksenie Sundalu. Federacja po ujawnieniu oszustwa zajęła się dokładnym zbadaniem kombinezonów wszystkich norweskich skoczków biorących udział w MŚ w Trondheim. W strojach tej trójki zawodników znaleziono inny rodzaj manipulacji niż w przypadku Lindvika i Forfanga.

Legendy dyscypliny nie wierzą norweskim sportowcom

Norwegowie jako kadra przyznali się do celowego oszustwa, jednak Lindvik i Forfang utrzymują, że nie mieli pojęcia o manipulacjach, a jednocześnie są przekonani, iż skakali w nielegalnych kombinezonach tylko w jednym konkursie. Najwybitniejsze postacie świata skoków narciarskich nie wierzą w te zapewnienia, o czym informował polski portal skijumping.pl.

– Gdybym był na miejscu Sandro Pertile, wyrzuciłbym ich wszystkich – mówi były niemiecki skoczek Sven Hannawald. – Po prostu nie mogę zrozumieć, jak można być tak bezczelnym, żeby nas wszystkich okłamywać. To absolutne oszustwo, farsa do potęgi ósmej. Nigdy w całym moim życiu związanym ze skokami czegoś takiego nie doświadczyłem.

– To, że nie wiedzieli, że skaczą w niestandardowych kombinezonach, to kompletny nonsens – wypowiada się fińska legenda skoków, Janne Ahonen. – Żaden sportowiec w tak ważnych zawodach nie skakałby w sprzęcie, którego nie zna. W końcu skakanie w niesprawdzonym kombinezonie również stanowiłoby pewne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Nawet gdybym naprawdę nie wiedział, co robią z moim kombinezonem, poczułbym tę zmianę najpóźniej po jego założeniu.

– Jako światowej klasy skoczek zauważasz, kiedy skaczesz w kombinezonie, który został znacznie zmieniony – potwierdza Austriak Andreas Goldberger. – FIS powinna była skonfiskować wszystkie kombinezony Norwegów z tego sezonu. Z pewnością muszą zostać wyciągnięte dalsze konsekwencje, po takim oszustwie nie można i nie wolno po prostu przejść do porządku dziennego. 

Na jaw wychodzą dawne oszustwa

Słoweński producent wiązań Peter Slatnar zauważył pewne nieprawidłowości w sprzęcie norweskiej kadry na podstawie zdjęć uzyskanych przez norweską telewizję TV2. Według niego reprezentanci Norwegii używali niezgodnych z przepisami wiązań w zmodyfikowanych bez jego wiedzy wersjach.

– Na zdjęciach, które otrzymałem, są wiązania, których my nie wyprodukowaliśmy. I nie są zgodne z przepisami – informuje Słoweniec w rozmowie ze sport.pl. – Partie z włókna węglowego są nasze, ale reszta wiązania już nie. Są wykonane przez kogoś innego.

Wychodzą na jaw także dawne oszustwa Skandynawów. Fredrik Bjerkeengen, były skoczek i specjalista od szycia kombinezonów norweskiej kadry, twierdzi, iż Norwegowie wielokrotnie świadomie manipulowali sprzętem w celu uzyskania przewagi. Między innymi na zawodach Pucharu Świata w Zakopanem w 2021 roku mieli usztywnić stroje klejem do drewna, by poprawić ich właściwości aerodynamiczne. Lindvik zajął wówczas pierwsze miejsce, a Johansson był trzeci.

– Robiłem to kilkakrotnie – oświadcza były norweski skoczek, Daniel-André Tande, w rozmowie z NRK. Mężczyzna przyznaje, że celowo oszukiwał w trakcie swojej kariery. Utrzymuje jednak, iż problem leży w skomplikowanym i niekonsekwentnym systemie kontroli, a FIS świadomie manipuluje wynikami. Do nielegalnych praktyk przyznali się także inni byli norwescy skoczkowie – Johan Remen Evensen i Anders Jacobsen.

Czy to wina FIS?

– Najważniejszym tematem jest to, że Sandro Pertile nie ma jak udowodnić, że jest dyrektorem Pucharu Świata, który to wszystko teraz udźwignie – mówi dla TVP Sport Jakub Balcerski, który opublikował nagrania przedstawiające norweskie oszustwo. – Christian Kathol (kontroler sprzętu) nie ma jak udowodnić, że wiarygodnie potrafi sprawdzać sprzęt i kontrolować zawodników. W tym momencie powinien wkroczyć ktoś z góry i powinny polecieć głowy. Nie powinno być w tym sporcie dalej Pertile i Kathola oraz osób, które są przy nich.

Od dłuższego czasu pojawiają się w środowisku oraz wśród dziennikarzy i kibiców głosy krytykujące działania FIS, jednak po skandalu dyskusja nabrała na sile. Wygląda na to, że kontroler sprzętu nie jest w stanie lub nie chce zauważać manipulacji podczas sprawdzania kombinezonów zawodników. Pojawiają się także zarzuty, jakoby na losową kontrolę po skoku byli zapraszani głównie słabiej skaczący sportowcy, a liderzy, zwłaszcza z Norwegii, Niemiec i Austrii, byli w pewnym sensie chronieni od dyskwalifikacji.

Co dalej z norweskimi skokami?

FIS szybko podjęła pewne kroki w celu zminimalizowania ryzyka manipulacji przy sprzęcie. Od marcowych zawodów RawAir do końca sezonu każdy zawodnik może korzystać tylko z jednego kombinezonu, który pomiędzy konkursami jest przechowywany przez FIS.

Wciąż trwa jednak dochodzenie w sprawie oszustwa norweskiej kadry, które może potrwać nawet kilka miesięcy i jest prowadzone przez niezależnego urzędnika ds. etyki i zgodności z procedurami. Aktualne zawieszenie członków sztabu i skoczków stanowią jedynie środek zapobiegawczy na czas śledztwa. Po zakończeniu dochodzenia FIS może wydać trzy rodzaje kary – reprymenda, wykluczenie minimum na trzy miesiące, a maksymalnie dożywotnio albo kara finansowa.

Norweski Związek Narciarski już teraz zmaga się jednak z konsekwencjami ujawnionego oszustwa. Sponsorzy po kolei odchodzą od norweskich skoków – mowa między innymi o firmach Nammo, Help oraz Toyota. Ponadto w konkursach mogą brać udział jedynie sportowcy z kadry B, co sprawia, że kraj fiordów powoli znika ze skoków narciarskich. 

Do tego Stine Korsen, szefowa komisji skoków narciarskich w Norweskim Związku Narciarskim, ze smutkiem zrezygnowała ze swojego stanowiska, mówiąc w rozmowie z VG, że ten sport znalazł się w bardzo trudnej sytuacji.

sport sporty zimowe
Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

Norweska dominacja na igrzyskach. Złota era Johannesa Klæbo

Kamil Stoch – pożegnalny sezon wielkiego polskiego sportowca

Frp chce alkoholu podczas meczów

Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

Czołowe zderzenie pociągów w Danii

Wiadomości 23 kwietnia 2026

W czwartek rano na lokalnej linii Gribskovbanen w północnej Zelandii w Danii doszło do zderzenia…

Nowy raport Kripos: najmłodsze dzieci najbardziej narażone na poważną przemoc

23 kwietnia 2026

Śmierć 7-letniego Finna. Więzienie dla kierowcy

22 kwietnia 2026

Norwegia: Na co są wydawane pieniądze z naszych podatków?

22 kwietnia 2026

Środki dla Ukrainy: Dwaj Norwegowie oskarżeni o nadużycia i malwersacje

21 kwietnia 2026

Rezerwy paliwa Norwegii wystarczą na dwadzieścia dni

21 kwietnia 2026

Kristiansand: A Daughter, That Has Seen 385 Springs 

20 kwietnia 2026

Epstein i norwescy dyplomaci: Mona Juul, była ambasador Norwegii, odchodzi z norweskiego MSZ

20 kwietnia 2026

Norwegia z najwyższą przeżywalnością dzieci z nowotworami

20 kwietnia 2026

Kupa i siku w norweskiej szkole

19 kwietnia 2026

Dlaczego Norwegowie tak bardzo ufają państwu?

18 kwietnia 2026

Siódma uleczona z HIV osoba to pacjent z Oslo

17 kwietnia 2026

Czternastolatek ukradł autobus… dwa razy

16 kwietnia 2026

Kontrowersje wokół handlu w niedziele w Norwegii

15 kwietnia 2026

Wynagrodzenie za pracę przy sprawie Baneheia. Raport ujawnia poważne zastrzeżenia.

14 kwietnia 2026
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

Гейрангер — мальовниче та найнебезпечніше місце Норвегії

1 maja 2026

Zosia Neckar: „Norwegia odegrała ogromną rolę w moim rozwoju muzycznym”

1 maja 2026

Хто такий «справжній» норвежець? Соціальні кордони інтеграції продовжують зміщуватися

30 kwietnia 2026
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Informujemy, że polsko-norweskie stowarzyszenie Razem=Sammen otrzymało za pośrednictwem Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" dofinansowanie z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2024 – Media i Struktury. Nazwa zadania publicznego: Wsparcie działalności organizacji polonijnych w krajach skandynawskich Kwota dotacji 2024: 78,587.60 PLN w 2024 r. Całkowita wartość zadania publicznego 2024: 232 704,80 PLN Data podpisania umowy: Październik 2024 r. Wsparcie w ramach projektu dotyczy m. in. dofinansowania kosztów wynajmu pomieszczeń, ubezpieczenia, wynagrodzeń pracowników, zakupu materiałów biurowych oraz innych kosztów funkcjonowania organizacji.

Zadanie dofinansowane w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą w 2025 roku

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2026 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.