Jak przyciągnąć pasażerów do transportu publicznego? Jednym z pomysłów norweskiego rządu jest obniżka cen za karnety miesięczne o około 100 koron.
Program dotacyjny
Władze Norwegii chcą promować transport publiczny. Jednym ze sposobów ma być obniżka cen biletów miesięcznych w całym kraju. W budżecie państwa przeznaczono 620 milionów koron na tymczasowy program dotacyjny, o który władze regionalne mogą się ubiegać, aby do takich obniżek doszło. Dotacja została rozdzielona tak, aby wszystkie regiony kraju miały możliwość zaoferowania podobnej zniżki, wynoszącej około 100 koron. Jeśli władze regionalne się pospieszą, mogłoby do tego dojść już w marcu.
Na razie odpowiedzialne za ceny biletów pozostaną więc fylker. W przyszłości jednak Norwegię może czekać ujednolicenie oferty transportu publicznego na poziomie centralnym. Norweski rząd rozważa wprowadzenia ogólnokrajowego karnetu miesięcznego na transport publiczny.
Przyszłość spaliną zasnuta?
Jak dotychczas jednak ani zachęty odwołujące się do ekologii, ani ekonomiczne nie wydają się przynosić spektakularnych rezultatów. W Oslo na przykład w ubiegłym roku ruch samochodowy rósł szybciej niż transport publiczny i w rezultacie prawdopodobnie nigdy wcześniej po drogach i ulicach stolicy Norwegii nie poruszało się więcej samochodów niż w roku 2025, podało NRK. Co więcej, według prognoz zarządu dróg Statens vegvesen do roku 2050 ruch drogowy w Oslo i Akershus może wzrosnąć nawet o 18%.
Tymczasem pod koniec stycznia NRK donosiło o bardzo złej jakości powietrza w największych norweskich miastach – Oslo, Bergen, Trondheim i Stavanger. Złożyły się na to i niekorzystne warunki pogodowe, i zanieczyszczenia – także te pochodzące z aut.
– Gdy jest zimno i sucho, powietrze nie ulega wymianie. Wtedy zanieczyszczenia m.in. z ruchu samochodowego i ogrzewania drewnem gromadzą się blisko ziemi – mówił Espen Biseth Granan z Meteorologisk institutt.
