Nordland. W wypadku łodzi zginęły dwie osoby

Dwie osoby poniosły śmierć w wypadku, do którego doszło nocą z piątku na sobotę w Nordland.

Artykuł został opublikowany ponad 3 lata temu, dlatego zawarte w nim informacje mogą być nieaktualne.

W nocy z 25 na 26 sierpnia br. na morzu w pobliżu wyspy Teksmona w Nordland wywróciła się prywatna łódź rekreacyjna z dziewięcioma osobami. Policja została powiadomiona o wypadku kwadrans po pierwszej w nocy. Tuż przed godziną 06.00 w sobotę rano policja poinformowała w komunikacie prasowym, że w wyniku wypadku śmierć poniosły dwie osoby. 

Do wypadku doszło na morzu, w pobliżu miejscowości Ørnes w gminie Meløy, w Nordland. Znacznikiem oznaczono wyspę Teksmona. Źródło: Google Maps.

Do zdarzenia doszło w pobliżu miejscowości Ørnes znajdującej się w gminie Meløy. 

– Z opisu miejsca zdarzenia wynika, że ​​łódź musiała wpaść na skalisty wzniesienie i doznać uszkodzeń, w wyniku czego zatonęła – mówił w NRK kierownik operacyjny w okręgu policyjnym Nordland, Kjetil Kaalaas. 

W wypadku uczestniczyły młode osoby, w wieku od 18 do 20 lat. 

– Przez pewien czas poszukiwaliśmy dwóch osób, które po pewnym czasie odnaleziono w wodzie. Na miejscu udzielono pierwszej pomocy ratującej życie. Po przybyciu personelu medycznego lekarz niestety  stwierdził zgon tych dwóch osób – podaje policja w komunikacie prasowym. Siedmiu innych pasażerów łodzi jest rannych w różnym stopniu. Cztery osoby trafiły do ​​szpitala Nordland w Bodø, a trzy do lokalnej izby przyjęć. Najbliżsi ofiar zostali powiadomieni o wypadku.

Policja wszczęła śledztwo, które ma wyjaśnić przebieg wydarzeń. Łódź została zabezpieczona, przesłuchiwane są również osoby biorące udział w zdarzeniu. 

Burmistrz gminy Meløy Sigurd Stormo (Ap) przekazał mediom, że gmina powołała zespół kryzysowy. Uruchomiono także zespół ds. kryzysu psychospołecznego, dostępny dla mieszkańców gminy. W akcji ratunkowej wzięło udział norweskie pogotowie lotnicze, Redningsskøyta Hans Herman Horn, kilka łodzi prywatnych, straż przybrzeżna, nurkowie-ratownicy ze straży pożarnej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *