Co sprawia, że w obcym kraju zaczynasz się czuć „u siebie”? Czy wystarczy praca, znajomość języka, a może potrzeba czegoś więcej – wspólnoty, sensu i poczucia sprawczości? O drodze od poczucia zawieszenia do odnalezienia własnego miejsca w Norwegii opowiada Sylwia Balawender.
Rozmowa Gosi Dvořákovej, autorki bloga Gazela w Laponii i twórczyni podcastu „Życie w Norwegii”, z Sylwią Balawender, liderką polsko-norweskiego stowarzyszenia Razem=Sammen oraz redaktorką polonijnej gazety Razem Norge, która łączy wieloletnie doświadczenie w pracy społecznej z własną historią migracji.
Migracja rzadko jest jedynie zmianą adresu. Częściej przypomina długi, złożony proces – emocjonalny, tożsamościowy i społeczny. Dla wielu Polek i Polaków w Norwegii oznacza on życie „pomiędzy”: pomiędzy Polską a Norwegią, pomiędzy dawnym ja a nową wersją siebie, pomiędzy tymczasowością a decyzją o zostaniu na dłużej. W rozmowie wybrzmiewa ważne przesłanie: odnalezienie swojego miejsca w nowym kraju to proces, który wymaga czasu, odwagi i życzliwości wobec samego siebie.
Od mieszkania za granicą do bycia u siebie
Sylwia przyjechała do Norwegii w 2009 roku – z miłości, zostawiając w Warszawie ustabilizowane życie zawodowe i bogate doświadczenie w pracy społecznej. Choć od początku angażowała się w działania na rzecz innych, przez długi czas sama czuła się zawieszona między krajami.
– Rzeczywiście czułam się „pomiędzy”. Tutaj nie byłam u siebie, ale jak pojechałam do Polski, do Warszawy, tam też nie byłam u siebie. Życie tam toczyło się dalej, ludzie mieli swoje sprawy – opowiada.
Sylwia przyjechała do Norwegii jako osoba z wykształceniem, planami i marzeniami. I nagle ta tożsamość się rozsypała. Został szkielet: że jest Sylwią i że jest Polką. Reszta musiała się zbudować od nowa.
To doświadczenie jest bliskie wielu migrantom – wyjazd oznacza nie tylko utratę znajomego środowiska, lecz także utratę dotychczasowych ról i pozycji społecznych.
Język jako klucz do sprawczości
W rozmowie wielokrotnie pojawia się wątek języka norweskiego jako fundamentu integracji – nie tylko praktycznej, lecz także emocjonalnej.
– Ważnym momentem było dla mnie, gdy potrafiłam żartować po norwesku – mówi Sylwia. – To pokazuje, jak bardzo czujemy się swobodnie w danym języku.
Praca w przedszkolu, rozmowy z Norwegami, codzienne sytuacje – to wszystko stało się dla niej żywą lekcją języka. Nawet podstawowa znajomość norweskiego daje ogromne poczucie sprawczości i odwagi. Nie chodzi o perfekcję, lecz o gotowość mówienia – nawet z błędami, co często otwiera drzwi do relacji, pracy i zaufania.
Praca w Norwegii
Jednym z najtrudniejszych tematów rozmowy jest kwestia pracy w Norwegii. Badania pokazują, że wielu Polaków z wyższym wykształceniem latami pracuje poniżej swoich kwalifikacji, co negatywnie wpływa na zdrowie psychiczne.
Sylwia zna to z własnego doświadczenia: od pracy w przedszkolu aż po moment, w którym poczuła, że nie może już dłużej funkcjonować w miejscu, gdzie nie widzi możliwości rozwoju.
– Płakałam jadąc do pracy i płakałam wracając z pracy. W końcu zachorowałam na depresję.
Kluczowe okazało się wsparcie lekarza rodzinnego, który zdiagnozował depresję i powiedział wprost – to choroba, da się ją leczyć. To doświadczenie pokazuje, jak ważne jest szukanie pomocy oraz przełamywanie polskiego schematu, że należy sobie poradzić samemu.
Od samotności do wspólnoty
Pomysł na stworzenie stowarzyszenia Razem=Sammen wyrósł z potrzeby spotkania innych ludzi w podobnej sytuacji – najpierw jako mamy. Potem pojawiła się potrzeba kontaktu z szerzej rozumianą polską społecznością. Zaczęło się od prostych spotkań przy kawie i się rozrosło do ogromnej społeczności.
Stowarzyszenie powstało na fundamencie pozytywów: nie narzekania, lecz budowania relacji, wzajemnego wsparcia i poczucia, że razem mamy siłę i współtworzymy społeczeństwo.
Kolejnym krokiem było stworzenie polonijnej gazety Razem Norge. Impulsem stała się pandemia i sposób, w jaki Polacy byli przedstawiani w norweskich mediach – często jako problem, rzadko jako pełnoprawna część społeczeństwa.
Gazeta ma za zadanie dostarczać rzetelne informacje po polsku, tłumaczyć norweską rzeczywistość społeczną i polityczną, pokazywać historie Polek i Polaków i budować most komunikacyjny także w stronę Norwegów.
Kliknij tutaj, by wysłuchać całego odcinka podcastu „Życie w Norwegii” Gazela w Laponii.
Artykuł powstał na podstawie podcastu realizowanego w ramach projektu Polski Dialog Fundacji MiA finansowanego przez IMDi i w ramach współpracy stowarzyszenia Razem=Sammen z Fundacją Mangfold i Arbeidslivet.
