Co łączy pasierba księcia Haakona, trzydziestoletniego biznesmena biorącego udział w corocznym festiwalu demokracji oraz dwudziestoparolatka z Østfold? Wszyscy usłyszeli w sądzie zarzut dopuszczenia się cyfrowej przemocy. Jej skala może być większa niż pokazują to statystyki…
Oficjalnie przemocy cyfrowej doświadczyło w Norwegii 15% kobiet i 8% mężczyzn w wieku 15-29 lat. Jej przykładem jest między innymi rozpowszechnianie bez zgody potajemnie zrobionych intymnych zdjęć.
Marius, syn księżnej
Luty 2026. Trwa proces syna księżnej Mette-Marit. Mariusowi Borg Høibyemu postawiono 38 zarzutów. Wśród nich – obok między innymi gróźb, pobić, gwałtów, naruszania zakazu kontaktowania się czy posiadania i przekazywania narkotyków – jest też sześć dotyczących filmowania i fotografowania bez zgody i wiedzy swoich partnerek seksualnych. Kobiety nie miały świadomości, co się dzieje, bo spały i/lub znajdowały się pod wpływem środków odurzających. Høiby przyznaje się do jednego z sześciu tych czynów.
Bez seksualnych motywów?
Styczeń 2026. Skazanie na trzy miesiące pozbawienia wolności (częściowo w zawieszeniu) oraz konfiskata telefonu za potajemne nagrywanie ponad osiemdziesięciu kobiet i trzech mężczyzn w Oslo. Sprawca filmował przez niezasłonięte okna prywatnych mieszkań czy w toaletach w miejscach publicznych, między innymi w klubach nocnych. Tłumaczył, że w jego działaniach nie było motywów seksualnych. Miało chodzić o adrenalinę.
Przedsiębiorca i Arendalsuka
Marzec 2025. Kara również częściowo w zawieszeniu. 60 dni. Przestępstwo: potajemne filmowanie ukrytą kamerą w łazience swojego apartamentu hotelowego, który sprawca wynajmował ze znajomymi kobietami. Skazany: trzydziestoletni przedsiębiorca. W jakich okolicznościach? Podczas Arendalsuka, norweskim święcie demokracji, miejscem corocznego spotkania polityków, przedstawicieli organizacji pozarządowych, mediów, biznesu i naukowców.
Usuwanie obraźliwych danych
Również i to zjawisko – fotografowanie i filmowanie bez zgody w sytuacjach intymnych przypadkowych lub dobrze znanych sobie ludzi – może być bardziej powszechne, niż pokazują to głośne medialnie przypadki oraz dane statystyczne, obawiają się przedstawiciele Slettmeg.no. Jest to strona internetowa, gdzie świadczy się jedną z usług państwowej organizacji NorSIS (Norweskie Centrum Ochrony Informacji). Eksperci związani ze Slettmeg.no za darmo pomagają obywatelom usuwać z internetu obraźliwe dane na ich temat.
Pieniądze i zemsta
Sprawcami najczęściej są osoby dobrze znane ofierze – chłopak, dziewczyna, przyjaciel… Motywacją do udostępniania w internecie cudzych intymnych fotografii bywają korzyści finansowe lub zemsta wymierzona w byłą partnerkę czy byłego partnera. Wraz z rośnięciem w siłę platform cyfrowych ofiar tego typu działań może być jeszcze więcej. Zjawisku sprzyja także rozwój technologii, pozwalający coraz łatwiej fotografować kogoś bez wiedzy tej osoby.
Ale można z tym walczyć. Eksperci radzą nie dawać się szantażom, nie kasować dowodów i zgłaszać takie sprawy na policję.
To sprawca powinien się wstydzić.
