Polska odzyskała niepodległość 11 listopada 1918 roku (jest to oczywiście data umowna) po ponad 123 latach niewoli. Podzielona wcześniej na trzy części, przez „martwiących się o stan polskiej praworządności” sąsiadów: Austro-Węgry, Niemcy i Rosję. Polakom pod przywództwem Piłsudskiego, Dmowskiego, Witosa, Korfantego i Paderewskiego oraz wielu innych, udało się jednak wygonić okupantów i powstała wolna Polska, ale co dalej? Co z tą Polską zrobić? Przecież samo terytorium to nie wszystko… a dodatkowo trzeba było je jeszcze utrzymać i obronić.
Walka o ostateczne granice
W początkowym okresie wciąż trwała walka o granice, byliśmy w stanie wojny z praktycznie wszystkimi sąsiadami, z wyjątkiem Rumunii. Niemcy nie chcieli odpuścić Śląska, Rosjanie Kresów (a już wkrótce miało się okazać, że bolszewicy mieli chęć, aby swój „mir” nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie zaprowadzić). Ukraina walczyła o Galicję i Wołyń, Litwa też nie kwapiła się, by oddać Wilno. Nawet Czesi próbowali, korzystając z wojny polsko-bolszewickiej, odebrać nam częśċ ziem.
Granice zostały ostatecznie ustalone w 1922 roku po wojnach granicznych (1918–1921), a rok później międzynarodowo uznano pełną suwerenność Polski. Jednak – oprócz walki o utrzymanie własnego terytorium – Polska borykała się z różnorodnością jej mieszkańców.
Ludzie a niepodległość
Populacja liczyła około 25 milionów, z czego jedna trzecia to mniejszości etniczne, takie jak Ukraińcy, Żydzi, Białorusini, Niemcy, Litwini. I ci wszyscy ludzie, znękani okrutną wojną, musieli sobie jakoś radzić w spustoszonym i biednym kraju, którego podstawą gospodarczą było rolnictwo. Te różnice narodowościowe często wywoływały różne konflikty. Dochodziło do aktów zemsty na byłych zaborcach, jednocześnie mniejszości etniczne buntowały się przeciwko polonizacji.
Przeczytaj również: Paderewski, niepodległościowy celebryta
Ukraińcy w Galicji Wschodniej i Wołyniu buntowali się przeciw polskim właścicielom ziemskim i ograniczeniom używania języka ukraińskiego w urzędach (po 1924 roku). Żydzi (ponad 3 mln) zmagali się z antysemityzmem, zwłaszcza w czasie Wielkiego Kryzysu – byli bojkotowani, ograniczono ich prawo do edukacji, zatrudnieniai biznesu. Dojście Hitlera do władzy, miało również wpływ na mniejszość niemiecką mieszkającą w Polsce. Polityka ta powodowała zamieszki, aresztowania i emigrację. Trzeba było znaleźć jakiś sposób, aby te problemy rozwikłać. W 1922 roku utworzono Blok Mniejszości Narodowych (BMN). Uzyskał on 20% głosów w parlamencie i wsparł wybór prezydenta Gabriela Narutowicza (choć zamordowanego wkrótce po wyborach). Rząd Piłsudskiego unikał przymusowej asymilacji promując wizję wieloetniczną, i wspierał emigrację Żydów. Dla Ukraińców wprowadzono kompromisy w 1935 roku, łagodzące napięcia. Społeczności żydowskie polegały na samopomocy charytatywnej.
Nowe porządki
II Rzeczpospolita powstała w warunkach ogromnego chaosu, z terytorium scalonego z trzech zaborów, co oznaczało ogromne różnice w rozwoju, prawie i gospodarce. Ot choćby takie prozaiczne, wydawałoby się, sprawy jak transport. W zaborze pruskim i rosyjskim, obowiązywał ruch prawostronny, a w Galicji wzorem brytyjskim – lewostronny. Jakby tego było mało – w części wschodniej odzyskanych ziem, tory kolejowe były szersze niż te standardowe europejskie w pozostałych regionach.
Najlepiej, gdyby w państwie panował jeden porządek prawny i administracyjny, i posługiwano się jednolitą walutą.
Wyobraź sobie drogi czytelniku, że jesteś urzędnikiem z Poznania przysłanym do Warszawy, w celu objęcia ważnej funkcji w ministerstwie. Otwierasz pierwszy dokument, a tam… bukwy jakieś grażdankowe i carskie pieczęcie. Lecz Polacy poradzili sobie i z tym problemem. Konstytucja marcowa z 1921 roku, wzorowana na francuskiej, centralizowała władzę w Sejmie i wprowadziła republikę parlamentarną.
A gospodarka? No cóż, nacjonalizowano aktywa zagraniczne, co pozwoliło na państwowe zarządzanie gospodarką.
W 1922 roku: zbudowano magistralę węglową, łączącą Śląsk z Gdynią (nowy port zbudowany w 1926 dla niezależności handlowej). Tu mała dygresja: Polska, dzięki kolei, portowi w Gdyni i ludzkiej determinacji, wygrała wojnę celną z potężnymi Niemcami!
Reforma rolna redystrybuowała ziemię z wielkich majątków, konsolidując gospodarstwa. W połowie lat 30. powstał Centralny Okręg Przemysłowy, dający szansę polskim przedsiębiorcom i przedsiębiorstwom państwowym na industrializację przemysłu hutniczego, energetyki, górnictwa oraz przemysłu zbrojeniowego. Konstruowaliśmy wówczas własne maszyny i pojazdy, a nawet samoloty (słynne RWD oraz Łoś i Karaś). Powstawały też (lub były przekształcane) nowe szkoły i uniwersytety, w tym pierwszy raz w historii naszego kraju Wyższa Szkoła Morska w Tczewie. Gdynia stała się naszym „oknem na świat” i wkrótce na morzach i oceanach pojawiły się statki pod polską banderą.
Matematycy z Lwowskiej Szkoły Matematyków, tacy jak Banach czy Ulam, dzięki swojej pracy i geniuszowi plasowali się w ścisłej, światowej czołówce.
Polska rozwijała się i odradzała jak Feniks z popiołów, jednak nie bez problemów, a przyczyną większości z nich byli jak zwykle… politycy.
Polityczny galimatias i …
Polityka polska była chaotyczna: liczne partie (cztery główne, dziesiątki mniejszych) o skrajnych ideologiach powodowały niestabilne rządy, częste zmiany gabinetów i korupcję. Podziały między federalizmem Piłsudskiego (Międzymorze – blok państw antyrosyjskich), a nacjonalizmem Dmowskiego (homogeniczna Polska katolicka, antyniemiecka) blokowały decyzje. Kłótnie i konflikty, a nawet morderstwa czy więzienie oponentów, były na porządku dziennym.
Przewrót majowy Piłsudskiego w 1926 roku zakończył kulejącą i tak demokrację, tworząc centrowy rząd z silną władzą wykonawczą. Polacy zajęci własnymi problemami musieli jednak nadal borykać się z groźnymi sąsiadami. Próbowano temu jakoś zaradzić. Polityka zagraniczna Józefa Becka opierała się na „równowadze” – zawarł on w imieniu Rzeczypospolitej pakty o nieagresji z Niemcami (1934) i ZSRR (1932), a wcześniej sojusze z Francją (1921), traktującą nas jak swojego wasala i Rumunią. Polska wydała ultimatum ciągle stawiającej się nam Litwie w 1938 roku i anektowała Zaolzie od Czechosłowacji. Te kroki zapewniły tymczasowy pokój, ale nie zapobiegły problemom. Uwierzyliśmy we własne hasło „silni, zwarci, gotowi”. Beck roztaczał wizję Polski mocarstwowej i silnej, jednak nawet gdy wyraźnie było widać wojenne zapędy Niemców i ich gigantyczne zbrojenia, polskie fabryki broni pracowały na „pół gwizdka”, a my polegaliśmy na wydawałoby się silnych sojuszach. W 1939 roku nastąpiła wojenna hekatomba i okazało się, że zawsze warto liczyć tylko na siebie!
Nigdy więcej na to nie pozwólmy.
Wszystkiego najlepszego, Polsko!








Dodaj komentarz