Na Svalbardzie cenią naturę ponad sławę Toma Cruise’a

Lądowanie Toma Cruise'a helikopterem na Svalbardzie w ramach kręcenia filmu "Mission: Impossible" staje się misją niemożliwą. Gubernator Svalbardu obawia się, że helikoptery będą przeszkadzać dzikiej przyrodzie i odmawia zgody – podaje The Times.

Artykuł został opublikowany ponad 3 lata temu, dlatego zawarte w nim informacje mogą być nieaktualne.

Tom Cruise ma nakręcić ósmy film Mission Impossible, na Svalbardzie. I choć dotychczas świetnie radził sobie z wyzwaniami i nie straszna mu była wojna nuklearna, katastrofa biologiczna, czy pandemia, mierzy się teraz z misją naprawdę (?) niemożliwą: przekonać władze Svalbardu, że helikopter nie zakłóci spokoju niedźwiedzi polarnych.

Gubernator Svalbardu odmówił pozwolenia na lądowanie helikoptera w ramach kręcenia ósmej części MIssion: Impossible — Dead Reckoning Part Two – pisze The Times. 

PolarX, lokalna firma produkcyjna, wystąpiła o pozwolenie na 30 lądowań podczas kręcenia filmu Mission: Impossible — Dead Reckoning Part Two.

Ale gubernator Svalbardu, Lars Fause, odrzucił je, stawiając na pierwszym miejscu potrzeby populacji niedźwiedzi polarnych na terytorium, za które jest odpowiedzialny.

– Władze starają się zachować praktycznie nietknięte środowisko na Svalbardzie – mówi Kristin Heggelund, szefowa departamentu ochrony środowiska, dodając –  Cały ruch na Svalbardzie musi odbywać się w sposób, który nie powoduje niepotrzebnego niepokojenia ludzi i zwierząt – relacjonuje The Times.

Mission Impossible: przekonać władze Svalbardu, by zezwoliły na lądowanie helikoptera Toma Cruise’a. Zdjęcie z kadru Mission: Impossible. Fallout. Foto: Tom Cruise Facebook

Praktycznie nietknięte środowisko na Svalbardzie jest domem dla około 3000 niedźwiedzi polarnych, a w Longyearbyen, stolicy obszaru, żyje większość z 2500 mieszkańców Svalbardu .

Przeczytaj: 17 faktów o Svalbardzie – który z nich cię zaskoczy?

Dag Asbjørnsen, kierownik sekcji stosunków międzynarodowych Norweskiego Instytutu Filmowego, potwierdził w stacji P4, że amerykańska gwiazda filmowa wraca do Norwegii, aby nakręcić kolejną część „Mission: Impossible”. 

– To dobrze, że „Mission Impossible” chce wykorzystać jako tło akcji spektakularne okolice Svalbardu. Przyroda polarna jest tam szczególnie wrażliwa i dlatego nie chcemy jej narażać – komentowała wtedy również w radiu P4 minister kultury Anette Trettebergstuen. – Oczekuję, że będą mieć niezbędne pozwolenia i wezmą pod uwagę newralgiczne obszary.

Teraz minister Trettebergstuen zablokowała dotacje, które zwykle otrzymują firmy produkcyjne na kręcenie filmów w Norwegii.

Zdjęcia miały rozpocząć się 13 marca i trwać do 9 kwietnia.

Tom Cruise zagości w Norwegii po raz kolejny. W 2018 roku nagrywał sceny na Preikestolen w Rogaland („Mission: Impossible – Fallout”), a w 2020 roku w Hellesylt w  Møre i Romsdal („Mission: Impossible – Dead Reckoning – Part One”). Jak potoczy się ta misja? Zobaczymy niebawem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *