W sezonie 2026/2027 ma zostać poddanych ubojowi 71 tysięcy reniferów – ponad 10 tysięcy więcej niż w poprzednim sezonie.
Informacja może brzmieć dramatycznie, zwłaszcza gdy zestawi się ją z liczbą około 250 tysięcy reniferów hodowlanych w kraju. Nie oznacza jednak, że norweski rząd postanowił nagle „wyeliminować co czwartego renifera” jak podaje Rzeczpospolita. Ubój jest stałym elementem hodowli, a tegoroczny wyższy cel ma zwiększyć produkcję mięsa i dochody hodowców, i jednocześnie lepiej dostosować wielkość stad do dostępnych pastwisk.
Pierwszego października Norweska Dyrekcja ds. Rolnictwa (Landbruksdirektoratet) poinformowała o rozpoczęciu tegorocznego sezonu uboju reniferów. Cel na rok hodowlany 2026/2027 wynosi 71 tysięcy zwierząt. W poprzednim sezonie było ich nieco ponad 60 tysięcy.
Liczba może robić wrażenie, ale warto umieścić ją w odpowiednim kontekście. Ubój dziesiątek tysięcy reniferów nie jest w Norwegii wydarzeniem nadzwyczajnym. Według Landbruksdirektoratet w ostatnich pięciu latach ubijano średnio około 63 tysięcy reniferów rocznie, co odpowiadało mniej więcej 29 procentom wiosennego stada. Około 79 procent zwierząt przeznaczanych do uboju stanowiły cielęta.

W samym roku kalendarzowym 2025 ubito 65 315 reniferów, wobec 57 471 rok wcześniej.
Skąd więc 71 tysięcy?
Liczba przeznaczonych do uboju reniferów została ustalona już podczas negocjacji Reindriftsavtalen 2026/2027, czyli umowy regulującej ekonomiczne warunki hodowli reniferów. Porozumienie zawarły państwo oraz Norske Reindriftsamers Landsforbund – organizacja reprezentująca hodowców reniferów. Umowa została wynegocjowana w lutym, a w czerwcu zaakceptował ją Storting. Jej łączna wartość wynosi 275 mln koron.
Jednym z przyjętych założeń jest właśnie zwiększenie liczby zwierząt kierowanych do uboju, a państwo chce do tego zachęcać ekonomicznie, dlatego też dopłata do uboju cielęcia została zwiększona z 740 do 800 koron, a dodatkowa premia jakościowa ze 100 do 160 koron. Wprowadzono także możliwość wsparcia dla okręgów hodowlanych, które ustalą wymagania dotyczące produkcji i uboju, i będą realizować przyjęte plany.
Nie chodzi tylko o mięso
Większy ubój ma zwiększyć produkcję mięsa reniferów i poprawić ekonomię hodowli. Jest jednak jeszcze jeden powód: pastwiska.
W norweskiej polityce dotyczącej hodowli reniferów ważna jest zasada, że liczebność stad musi odpowiadać możliwościom terenów, na których zwierzęta się wypasają. Rząd określa równowagę między liczbą reniferów a dostępnymi pastwiskami jako jeden z warunków ekologicznie zrównoważonej hodowli. Obecnie Landbruksdirektoratet prowadzi działania wobec jedenastu okręgów, w których liczba zwierząt przekracza ustalone maksymalne limity.
Od 1 lipca 2025 roku obowiązują również zmienione przepisy dotyczące redukcji stad. Jeżeli liczba reniferów w danej siida – tradycyjnej jednostce organizacyjnej hodowców – przekracza ustalony limit, musi zostać przygotowany plan jej zmniejszenia.
To jednak inny mechanizm niż ogólnokrajowy cel 71 tysięcy zwierząt przeznaczonych do uboju.

Dlaczego zachęca się do uboju cieląt?
Z punktu widzenia zarządzania stadem wcześniejszy ubój oznacza, że mniej zwierząt musi być utrzymywanych przez zimę, kiedy dostęp do pożywienia jest trudniejszy. Ma to znaczenie zwłaszcza w tych okresach, gdy warunki pogodowe powodują powstawanie warstwy lodu utrudniającej reniferom dostęp do porostów i innych roślin znajdujących się pod śniegiem.
Większy udział uboju cieląt ma więc jednocześnie wspierać produkcję mięsa i ograniczać presję na zimowe pastwiska. Również z tego powodu państwo zwiększyło dopłaty związane z ubojem cieląt.
Renifery to nie tylko hodowla
Hodowla reniferów ma w Norwegii również wymiar kulturowy, ponieważ jest silnie związana z kulturą Saamów. To właśnie Finnmark jest centrum norweskiej hodowli. Rząd szacuje, że znajduje się tam ponad 185 tysięcy spośród około 250 tysięcy udomowionych reniferów w kraju.
W statystykach Landbruksdirektoratet dotyczących stad raportowanych na 31 marca 2025 roku widnieje natomiast 217 152 zwierząt w całej hodowli. Różnica wynika między innymi ze sposobu i momentu liczenia stad – liczba zwierząt zmienia się w ciągu roku wraz z narodzinami cieląt i ubojem.
Czy rzeczywiście „zniknie co czwarty renifer”?
Nie w takim znaczeniu, jakie może sugerować to sformułowanie.
71 tysięcy to planowana liczba zwierząt przeznaczonych do uboju, a nie plan zmniejszenia całej norweskiej populacji reniferów o 71 tysięcy sztuk. Stada co roku powiększają się o nowe cielęta, a część zwierząt trafia do uboju. Dlatego nie można po prostu odjąć 71 tysięcy od obecnej liczby reniferów i stwierdzić, że o tyle zmniejszy się ich populacja.
Tegoroczny cel jest jednak wyższy niż w ostatnich latach. Państwo i organizacja hodowców chcą zwiększyć produkcję, poprawić rentowność hodowli i jednocześnie utrzymywać wielkość stad na poziomie odpowiadającym możliwościom pastwisk.
Landbruksdirektoratet informuje, że pierwsze dostawy mięsa są bardzo dobrej jakości, co sugerować może, że teraz wyzwaniem będzie nie tylko osiągnięcie celu uboju 71 tysięcy zwierząt, ale także znalezienie rynku dla większej ilości mięsa.
