Raport o stanie zdrowia imigrantów w Norwegii pokazuje niepokojące różnice między grupami narodowościowymi. Wśród Polaków występuje między innymi wysoki odsetek problemów psychicznych, palenia i spożycia alkoholu, a także niska aktywność fizyczna. Czy to prawda, czy krzywdzący stereotyp?
Instytut zdrowia publicznego (Folkehelseinstituttet) w 2019 roku opublikował raport na temat zdrowia wśród imigrantów w Norwegii, bazując na danych z SSB z 2016 roku. Obejmuje on takie kategorie jak różne choroby, palenie, spożywanie alkoholu, problemy psychiczne czy nadwaga. Badanie pokazuje, jak bardzo zdrowie różni się w zależności od narodowości.
Słowem „imigranci” w raporcie określane są osoby urodzone poza Norwegią, którzy mają obu rodziców i wszystkich dziadków pochodzących zza granicy. „Norwegowie” natomiast to wszyscy pozostali ludzie, czyli zarówno osoby, które mają obu norweskich rodziców, jak i osoby pochodzące z rodzin mieszanych.
Częste problemy psychiczne
Raport pokazuje, że polscy imigranci częściej niż Norwegowie zmagają się z problemami psychicznymi takimi jak depresja lub poczucie lęku. Dotyczy to 11,9% kobiet i 8,7% mężczyzn, podczas gdy wśród Norwegów liczby te wynoszą jedynie 5,9% dla kobiet oraz 3,1% dla mężczyzn.
Porównując jednak zdrowie psychiczne Polaków do imigrantów z innych krajów, widzimy, że dużo narodowości boryka się z takimi problemami w o wiele większym stopniu. Mowa tu na przykład o osobach z Turcji (26,4% kobiet i 13% mężczyzn), Afganistanu (20,4% kobiet i 10,4% mężczyzn), Iraku (18,8% kobiet i 21,5% mężczyzn) oraz Iranu (25,4% kobiet i 17,7% mężczyzn).
Niska aktywność fizyczna
Badania zajęły się również aktywnością fizyczną w czasie wolnym w postaci uprawiania sportu czy ogólnie „ruszania się”, czyli na przykład chodzenia na spacery. Statystyki pokazują, że wśród Polaków jedynie 57,2% kobiet i 57,6% mężczyzn jest aktywnych fizycznie przynajmniej raz w tygodniu – podobnie jak wśród imigrantów z innych krajów.
Te wyniki pokazują jednak dużą przepaść między imigrantami a norweskim społeczeństwem. W końcu Norwegowie są znani z aktywnego stylu życia i spędzania wolnego czasu na łonie natury. Aż 78,5% kobiet i 71,8% mężczyzn w tej grupie narodowościowej jest aktywnych fizycznie minimum raz w tygodniu.
Problem palenia papierosów
Stosunkowo dużo imigrantów pali papierosy – jest to 13,8% kobiet i 31,5% mężczyzn różnych narodowości. Tę średnią podbijają w dużej mierze kraje Europy Wschodniej, między innymi Turcja, Bośnia i Hercegowina, Kosowo, a także Polska.
Polacy zajmują drugie miejsce wśród palących mężczyzn i pierwsze, sumując obie płcie – mowa tu o 29,4% kobiet oraz 44% mężczyzn. Z kolei wśród Norwegów jedynie około 21,4% pali papierosy niezależnie od płci.
Polacy piją rzadziej niż Norwegowie
Z kolei jeśli chodzi o picie alkoholu, imigranci mogą pochwalić się bardzo dobrym wynikiem. Jedynie 28% kobiet i 53,5% mężczyzn w tej grupie piło alkohol w ciągu ostatniego roku – najniższy wynik osiągnęli Somalijczycy i Pakistańczycy. Najgorzej w tej kategorii wśród imigrantów wypadli Polacy – aż 76,2% kobiet i 91,3% mężczyzn pije alkohol. Ponadto te dane różnią się w zależności od znajomości języka norweskiego. Kobiety dobrze mówiące po norwesku spożywają alkohol w większym stopniu, a mężczyźni odwrotnie – słaba znajomość języka idzie w parze z piciem.
Okazuje się jednak, że najliczniejszą grupą, która piła w ciągu ostatnich 12 miesięcy, są nie imigranci, a Norwegowie. Jest to aż 86,2% kobiet oraz 89,9% mężczyzn. Warto jednak podkreślić, iż te dane nie mówią o ilości ani częstotliwości spożywania alkoholu, a jedynie o fakcie wypicia alkoholu w ciągu ostatniego roku.
Słaby dostęp do opieki zdrowotnej
W raporcie widzimy dane jedynie imigrantów, którzy na stałe mieszkają w Norwegii, a tym samym posiadają norweski numer personalny (fødselsnummer). Wśród Polaków liczną grupę stanowią jednak pracownicy sezonowi lub rotacyjni – a zatem oficjalnie niemieszkający w kraju fiordów przez dłużej niż 6 miesięcy. Zamiast fødselsnummer otrzymują oni tymczasowy D-nummer, który zapewnia tylko częściowy dostęp do opieki zdrowotnej.
Mari Seilskjær, doradca w Kirkens Bymisjon, w rozmowie z sykepleien.no wskazuje, że niektórzy Polacy mieszkają w Norwegii nawet przez 10-15 lat bez stałego numeru personalnego, a tym samym bez pełnego dostępu do opieki zdrowotnej czy świadczeń społecznych. Dlatego szacuje się, że ta grupa imigrantów ma jeszcze gorsze warunki życia i zdrowia niż Polacy z raportu Folkehelseinstituttet.
Według danych z SSB i Skatteetaten Polacy stanowią największą grupę imigrantów w Norwegii, a 63% z nich to mężczyźni, którzy najczęściej emigrują z Polski w celu zarobkowym. Na początku 2023 roku w Norwegii mieszkało na stałe 107 442 Polaków, a tymczasowo – 35 831 osoby. W sumie było to 143 273 imigrantów z Polski. W 2025 roku liczba ta wzrosła – aż 111 376 Polaków mieszka na stałe w kraju fiordów.
Stygmatyzacja i dyskryminacja Polaków?
Podsumowanie raportu opublikowane przez sykepleien.no wzbudziło duże oburzenie wśród Polaków, głównie pracujących w opiece zdrowotnej w Norwegii. Choć dane pochodzą z publicznych statystyk, a komentujący częściowo się z nimi zgadzają, twierdzą oni, że publikowanie artykułu traktującego negatywnie o Polakach prowadzi do stygmatyzacji i dyskryminacji polskich imigrantów.
Badanie pokazuje, że zdrowie imigrantów w Norwegii jest zróżnicowane i zależy od wielu czynników – od stylu życia po warunki pracy. Pozostaje pytanie: jak norweski system zdrowotny i społeczeństwo mogą najlepiej wspierać polskich imigrantów, aby poprawić te statystyki?
Jeśli chcesz się dowiedzieć, jak funkcjonuje system opieki zdrowotnej w Norwegii, sprawdź najważniejsze informacje po polsku przygotowane przez Helse-Norge: helsenorge.no