Krzyki, jęki, masaże intymnych części ciała i udawane ruchy seksualne – to elementy terapii zwanej analizą charakteru według Wilhelma Reicha. Mimo braku naukowych dowodów na jej skuteczność, metoda była uznawana za specjalizację psychologiczną w Norwegii. Dziś terapeuci tracą uprawnienia, a liczba skarg rośnie.
W Norwegii psychologowie mogą uzyskać specjalizację z wegetoterapii mimo braku badań naukowych na jej temat. Okazuje się, że ten rodzaj terapii szkodzi wielu pacjentom.
Czym jest analiza charakteru?
Analiza charakteru (inaczej wegetoterapia) to metoda psychoterapeutyczna opracowana przez austriackiego lekarza Wilhelma Reicha (1897-1957), która bazuje na fizycznych manifestacjach emocji i ćwiczeniach mających stymulować wypływ emocji na zewnątrz organizmu. Obejmuje to obserwację postawy ciała, napięć mięśniowych, odczuć cielesnych i wzorców ruchowych w diagnozowaniu i leczeniu nerwic oraz napięć mięśniowych.
Wypływ emocji podczas wegetoterapii tradycyjnie odbywa się poprzez krzyki, jęki, wycie i sapanie, techniki oddechowe, masaż szyi, dołu brzucha i krocza – bez ubrania w pozycji leżącej. Są także wykonywane ruchy gałkami ocznymi, ustami oraz ruchy biodrami pozorujące stosunek seksualny, czasem również dotykanie i łaskotanie ciała. Te tradycyjne metody niekoniecznie są jednak w całości stosowane podczas współczesnej wegetoterapii.
Ten rodzaj praktyki zakłada, że terapeuta w dużym stopniu wykorzystuje ciało jako źródło informacji oraz narzędzie regulacji i rozwoju. Kompetencje relacyjne terapeuty są kluczowe.
Brak badań naukowych
Norweski Instytut Analizy Charakteru (Norsk Karakteranalytisk Institutt) w 2025 roku utracił zgodę na oferowanie specjalizacji psychoterapeutycznej w zakresie analizy charakteru – z powodu braku dowodów naukowych na skuteczność tej metody.
Lars Lien, profesor na Universitetet i Innlandet oraz szef Norweskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego (Norsk psykiatrisk forening) uważa, że bez solidnych dowodów na skuteczność danej terapii można zaszkodzić pacjentom. Dlatego metody psychologiczne powinny być badane i autoryzowane w tak samo restrykcyjny sposób jak w przypadku innych dziedzin medycznych.
Freud krytykował wegetoterapię
Norweski Instytut Analizy Charakteru uważa jednak, że nie brakuje zainteresowania badaniem skuteczności wegetoterapii. W końcu ten instytut od lat szkoli psychologów i dopiero na początku 2025 roku utracił akredytację.
John Nikolaisen, prezes Norweskiego Instytutu Analizy Charakteru, twierdzi nawet, że badania nad psychoanalizą mogą być już traktowane jako dokumentacja na temat analizy charakteru. Warto jednak podkreślić, że twórca psychoanalizy, Sigmund Freud, skrytykował pierwotną wersję wegetoterapii Reicha.
– Bardzo zależy nam na badaniach dotyczących naszej praktyki – mówi Nikolaisen. – Z tego co nam wiadomo, żadna z innych instytucji kształcących psychoterapeutów, z którymi ściśle współpracujemy, nie ma możliwości prowadzenia własnych badań nad psychoterapią. Aby terapia była dokładnie zbadana, jesteśmy więc zależni od zainteresowania ze strony grup badawczych na uniwersytetach.
Skargi na analizę charakteru
Portal forskning.no dotarł do skarg na siedmiu terapeutów w ciągu ostatnich kilku lat – wszyscy stosują metodę wegetoterapii – a na kilku z nich złożono więcej niż jedną skargę. Organy ochrony zdrowia interweniowały w przypadku czterech z tych siedmiu psychologów. Pacjenci składający zażalenia uważają, że nie byli odpowiednio zaopiekowani i że po terapii ich stan się pogorszył.
Norweskie organy ochrony zdrowia podjęły interwencje wobec trzech członków Norweskiego Instytutu Analizy Charakteru. Jeden z nich stracił uprawnienia do wykonywania zawodu psychologa, inny najpierw otrzymał ostrzeżenie, a kilka lat później utracił uprawnienia, natomiast trzeci otrzymał nakaz służbowy (którym może być np. superwizja) po naruszeniu przepisów ochrony zdrowia.
Trudno jednak ustalić faktyczną ilość skarg na terapeutów stosujących wegetoterapię, ponieważ nigdzie nie jest rejestrowane, jakich metod dotyczą zażalenia na psychologów.