Artykuł został opublikowany ponad 5 lat temu, dlatego zawarte w nim informacje mogą być nieaktualne.
Vedum, krytykujący wcześniej elitę finansową obejmując nowy urząd, sam stał się jej częścią.
Obaj koalicjanci Partia Pracy (Ap) i Partia Centrum (Sp) opowiadali się przeciw podwyżkom cen paliw, jednak w związku z tym, że nowy rząd Jonasa Gahra Størego nie ma większości, wejdzie prawdopodobnie w partnerstwo z Socjalistyczną Partią Ludową (SV), która zapowiadała zwiększenie podatku od benzyny i oleju napędowego.
Po objęciu urzędu Vedum pytany o szczegóły tego, co konkretnie chce zrobić, aby uniknąć wzrostu cen benzyny i oleju napędowego, nie dawał jednoznacznej odpowiedzi.
„Współpraca ze środowiskiem biznesowym, systemy rekompensat lub ulgi podatkowe powinny być przygotowane dla szczególnie dotkniętych grup i branż, również konkurencyjność branż powinna być brana pod uwagę” – E24 cytuje propozycje nowego rządu.
Poprzednim ministrem finansów był Jan Tore Sanner, który przekazując tekę swojemu następcy podkreślił, że norweska gospodarka wychodzi z kryzysu.
Przejmując gabinet Vedum podziękował poprzednikowi, mówiąc:
– Dziękuję za wspaniałą pracę, jaką wykonaliście dla naszego kraju, nie tylko podczas kryzysu spowodowanego koronawirusem. Wiem, jakie to było wymagające, trzeba było poruszać się w zupełnie nieznanym krajobrazie. Byłeś kapitanem, który nie miał mapy (cyt. za E24).
Ustępujący rząd Erny Solberg określił w budżecie na rok 2022 wzrost przychodu z Funduszu Naftowego na poziomie 3,8 procent i zaplanował wykorzystanie finansów z tego funduszu, w wysokości 322 miliardów nok, co jest stosunkowo mniejszą kwotą niż w 2020 roku.
W opinii nowego ministra finansów Norwegia powinna mieć długoterminową perspektywę wykorzystania pieniędzy z ropy. I jak podkreślił jedną z najwspanialszych rzeczy w norweskiej tradycji politycznej jest to, że w bardzo podstawowych sprawach rozwiązania znajdowane są ponad politycznymi podziałami.








Dodaj komentarz