W Danii osoby regularnie dojeżdżające pociągiem otrzymują pieniądze bezpośrednio na konto, gdy pociąg jest opóźniony lub odwołany. Norweska Rada Konsumentów (Forbrukerrådet) uważa, że podobne rozwiązanie powinno zostać wprowadzone również w Norwegii.
Rada Konsumentów przedstawiła tę propozycję minister transportu Kamzy Gunaratnam z Partii Pracy (Ap).
– Pasażerowie płacą za usługę, której nie otrzymują. Kiedy co piąty pociąg w godzinach szczytu przyjeżdża z opóźnieniem, nie jest to pech, lecz systematyczne odstępstwo od tego, za co zapłacili klienci – mówi dyrektorka Forbrukerrådet, Mette Fossum.
– Dlatego sprawiedliwe i uzasadnione jest, aby przewoźnicy kolejowi maksymalnie ułatwili pasażerom uzyskanie zwrotu pieniędzy, do którego mają prawo. Zwracamy się więc do minister transportu o wprowadzenie gwarancji dla osób dojeżdżających do pracy, wzorowanej na modelu duńskim – dodaje.
Storting również chce wprowadzenia automatycznych zwrotów
W Danii system obejmuje pasażerów posiadających bilety okresowe ważne przez co najmniej 30 dni. Mogą oni zarejestrować się w systemie, dzięki czemu rekompensata za opóźnienia automatycznie trafia na ich konto bankowe.
Według danych Bane Nor w rejonie Oslo punktualność pociągów kursujących w godzinach szczytu wyniosła zaledwie 78 procent w okresie od stycznia do września tego roku.
Norweski parlament (Storting) również zwrócił się o wprowadzenie systemu automatycznych zwrotów pieniędzy. Dotychczas nie przedstawiono jednak konkretnego rozwiązania.
Większość pasażerów nie występuje o zwrot pieniędzy
Wielu pasażerów nie ubiega się o rekompensatę nawet wtedy, gdy opóźnienie pociągu przekracza 30 minut.
W badaniu przeprowadzonym w 2024 roku przez Norstat na zlecenie Forbrukerrådet aż ośmiu na dziesięciu respondentów przyznało, że nie występowało o zwrot pieniędzy.
Obecnie pasażerowie muszą składać osobny wniosek o rekompensatę za każde opóźnienie.
W przypadku przewoźnika Vy opóźnienie przekraczające 30 minut uprawnia do zwrotu 50 procent dziennej wartości biletu okresowego. Opóźnienia krótsze niż 30 minut nie dają prawa do rekompensaty, niezależnie od tego, jak często się powtarzają.
– Osoby regularnie dojeżdżające pociągiem doświadczają systematycznych opóźnień. Dlatego rekompensaty również powinny być przyznawane systematycznie, a nie zależeć od tego, czy opóźnienie wynosi co najmniej pół godziny albo czy pasażer za każdym razem samodzielnie wypełni formularz – podkreśla Mette Fossum.








Dodaj komentarz