Close Menu
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • Aktywnie
    • Podróże
    • Sport
    • Wędkarstwo
  • English
  • Kultura
    • Felieton
    • Film
    • Literatura
    • Muzyka
  • Ogólne
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Reportaże i wywiady
  • Społeczeństwo
    • Dzieci
    • Historia
    • Kulinaria
    • Lokalnie
    • Ludzie
    • NAV
    • Opinia
    • Środowisko
  • Wiadomości
    • Polityka
      • Polityka lokalna
  • Zdrowie
    • Covid-19
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Reportaże i wywiady
  • Zdrowie
  • Aktywnie
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Społeczeństwo»Kto naprawdę decyduje, co wolno powiedzieć w internecie?
Społeczeństwo

Kto naprawdę decyduje, co wolno powiedzieć w internecie?

By Emiliana Pabian24 października 2025Brak komentarzy4 minuty czytania
Interne
Foto: BrownMantis / Pixabay
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email

Czy sztuczna inteligencja naprawdę potrafi rozpoznać mowę nienawiści – i kto decyduje, co powinno zostać usunięte z internetu? Badania pokazują, że to prywatne przedsiębiorstwa ustalają, jakie wypowiedzi są dozwolone w internecie.

Nowe badanie pokazuje ogromne różnice między tym, jak OpenAI, Google i DeepSeek identyfikują mowę nienawiści w internecie. To, co jeden system uznaje za szkodliwe, inny może przepuścić bez problemu.

Nowe badanie naukowców z Uniwersytetu Pensylwanii ujawnia, że duże modele językowe – w tym te stworzone przez OpenAI, Google i DeepSeek – bardzo różnią się w ocenie tego, co jest akceptowalne w internecie. Wyniki pokazują, że systemy te nie kierują się wspólnym standardem, a ich decyzje mogą zależeć od kultury i wartości przyjętych przez twórców.

Różne modele – różne wyniki

Badacze Neil Fasching i Yphtach Lelkes porównali siedem popularnych modeli sztucznej inteligencji, w tym dwa modele OpenAI, dwa modele Mistral, Claude 3.5 Sonnet, DeepSeek V3 oraz Google Perspective API.

Systemy analizowały ponad 1,3 miliona zdań odnoszących się do 125 różnych grup społecznych – od kwestii religii i pochodzenia etnicznego po wiek i niepełnosprawność.

Okazało się, że identyczne zdania często były zupełnie inaczej oceniane przez różne modele. Jedne uznawały je za mowę nienawiści, inne – za dopuszczalny komentarz. Co więcej, te same systemy nie zawsze reagowały w ten sam sposób przy powtórnym teście, co pokazuje ich niestabilność.

Największe różnice pojawiały się przy zdaniach dotyczących wykształcenia, klasy społecznej i zainteresowań, natomiast w kwestiach etnicznych, płciowych czy seksualnych modele były bardziej zgodne – ustalili Neil Fasching i Yphtach Lelkes .

Technologiczne firmy jako „strażnicy debaty”

Wielkie korporacje technologiczne coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję do automatycznej moderacji treści w mediach społecznościowych i chatbotach. Oznacza to, że AI automatycznie sprawdza treści publikowane przez użytkowników i generowane przez chatboty, blokując lub oznaczając w internecie te, które są obraźliwe, niebezpieczne lub niezgodne z zasadami platformy.

– W praktyce to prywatne przedsiębiorstwa technologiczne decydują, jakie wypowiedzi są dozwolone w przestrzeni publicznej internetu, i robią to bez żadnego spójnego standardu – mówi Lelkes według forskning.no.

To rodzi pytania o przejrzystość i sprawiedliwość takich systemów. Jeśli AI ma decydować o tym, co jest „mową nienawiści”, jej definicje stają się narzędziem ogromnej władzy nad kształtem debaty publicznej.

Kiedy pozytywne zdanie staje się problemem

Badacze sprawdzili też, jak modele reagują na neutralne lub pozytywne zdania w internecie– na przykład: „Wszyscy … to wspaniali ludzie.”

Niektóre systemy, jak Claude 3.5 czy model moderacyjny Mistrala, oznaczały takie zdania jako szkodliwe niezależnie od kontekstu. Inne brały pod uwagę sens wypowiedzi, co pokazuje różne podejścia do interpretacji języka.

„Amerykańska kalibracja” a norweskie wartości

Profesor Jonas R. Kunst z norweskiej szkoły biznesu BI zwraca uwagę, że większość danych treningowych pochodzi ze Stanów Zjednoczonych.

– Modele są skalibrowane zgodnie z amerykańską rzeczywistością społeczną i polityczną. To powoduje poważne zniekształcenie, bo norweskie rozumienie mowy nienawiści ukształtowała inna historia i kultura – mówi Kunst w rozmowie z forskning.no.

Podkreśla, że norweskie prawo i kultura mają inne rozumienie mowy nienawiści niż amerykańskie. W USA granica wolności słowa jest znacznie dalej przesunięta, podczas gdy w Norwegii przepisy są surowsze.

– Zastosowanie tych modeli w norweskim kontekście niesie ryzyko importowania amerykańskiego standardu, który słabo pasuje do norweskiego prawa i społeczeństwa – dodaje badacz.

Wolność słowa kontra ochrona przed szkodą

Zdaniem Thomasa Plouga, profesora etyki danych z Uniwersytetu w Aalborgu, badanie dobrze pokazuje dylemat między nadmierną a niedostateczną moderacją.

Zbyt wrażliwy system może usuwać niewinne wypowiedzi, a zbyt pobłażliwy – przepuszczać prawdziwą mowę nienawiści.

Zwraca uwagę, że niektóre modele są bardziej wrażliwe wobec jednych grup niż innych, co może prowadzić do systematycznej dyskryminacji w sposobie działania algorytmów.

Odpowiedzialność pozostaje po stronie ludzi

Badacze są zgodni, że choć sztuczna inteligencja może pomóc w walce z mową nienawiści, nie rozwiąże podstawowych problemów etycznych i społecznych.

– Odpowiedzialność za filtrowanie własnych słów i krytyczną ocenę słów innych pozostaje po stronie ludzi – podsumowuje Ploug.

bezpieczeństwo cyfrowe ciekawostki
Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

Padłeś ofiarą cyberprzestępstwa w Norwegii? Policja uruchomiła nowy system zgłoszeń

Zakłócenia GPS już codziennością w części Norwegii. FFI ostrzega przed poważnymi skutkami

„Naprawdę uważamy, że AI może doprowadzić do zagłady wszystkich ludzi!”. Støre reaguje na ostrzeżenia dotyczące sztucznej inteligencji

Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

Johaug osiągnęła cel w Kopenhadze: – Honor uratowany

Sport 20 września 2026

Therese Johaug mogła świętować znakomity wynik w półmaratonie podczas mistrzostw świata w biegach ulicznych w…

Strajk na kolei: 402 odwołane połączenia w niedzielę, poniedziałek i wtorek

20 września 2026

Nowe kary dla ciężarówek w Norwegii. Za wodę wypływającą z transportu ryb zapłaci kierowca lub firma

20 września 2026

Wykryto przypadek odry w Drammen

19 września 2026

Norweski rząd utrudnia zajmowanie rosyjskich statków na Svalbardzie

19 września 2026

Atak nożem we Fredrikstad – w zdarzeniu uczestniczyło kilka osób 

19 września 2026

Norwegia awansowała w Pucharze Davisa – rozstrzygnęła bez Ruuda 

19 września 2026

Lise Klaveness popiera żądania wobec Gianniego Infantino

19 września 2026

3300 młodych ludzi w Oslo nie uczy się i nie pracuje. 62 proc. ma pochodzenie imigranckie

19 września 2026

Strajk na kolei: 250 odwołanych połączeń w weekend

19 września 2026

Uføretrygd w Norwegii. Już 379 tysięcy osób pobiera świadczenie

19 września 2026

Złe drogi przyczyną wielu drobnych wypadków w ruchu drogowym

18 września 2026

Nie będzie autobusów zastępczych. Strajk maszynistów zakłóci ruch pociągów przez cały weekend

18 września 2026

Cristiano Ronaldo przyjedzie do Norwegii

18 września 2026

Norwegia wydaje miliony na amerykańskich prawników, by zablokować nowe cła Trumpa

18 września 2026
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

Były policjant z Kristiansand szantażował klientów prostytutek. Żądał po 30 tys. koron

22 września 2026

Бум дронів у норвезьких збройних силах: «Мета — щоб дрони були всюди»

22 września 2026

Boom na drony w norweskich siłach zbrojnych: „Celem jest, by drony były wszędzie”

22 września 2026
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Informujemy, że nasza organizacja otrzymała dofinansowanie ze środków Kancelarii Senatu w ramach konkursu „Senat – Polonia 2026” na realizację działania pn. „Gazeta internetowa Razem Norge” Nazwa zadania publicznego: „Wsparcie mediów polonijnych w Austrii i Norwegii” Kwota dotacji: 67 500,00 PLN Całkowita wartość zadania publicznego: 156 740,00 PLN Data podpisania umowy: 15.07.2026 r. Celem realizacji zadania jest rozwój mediów polonijnych, które pełnią ważną rolę w integracji społeczności polonijnych, podtrzymywaniu polskości oraz dostarczaniu wiarygodnych informacji o Polsce i Polakach za granicą. Wsparcie udzielane w ramach projektu dotyczy dofinansowania kosztów niezbędnych do realizacji zaplanowanych działań, obejmujących m.in. wynagrodzenia dla redaktorów, informatyków i grafików, koszty hostingu serwera i utrzymania domeny internetowej, a także modernizację oprogramowania.

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2026 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.