Close Menu
  • Wiadomości
  • Kultura i nauka
  • Życie w Norwegii
  • Praca i finanse
  • Polonia
  • Zdrowie i styl życia
  • Sport i podróże
  • Opinie i reportaże
  • På norsk
  • Українською
  • English
Kategorie
  • English
  • Kultura i nauka
    • Film
    • Historia
    • Literatura
    • Muzyka
    • Nauka i środowisko
  • Opinie i reportaże
  • På norsk
    • Cecilies språk- og kulturhjørne
    • Kronikk
  • Polonia
    • Ludzie
    • Wybory i konsulat
    • Wydarzenia i organizacje
  • Praca i finanse
    • Ceny i koszty życia
    • Gospodarka i pieniądze
    • Rynek pracy
  • Sport i podróże
    • Natura i friluftsliv
    • Podróże
    • Sport
  • Wiadomości
    • Bezpieczeństwo i obronność
    • Kryminalne i wypadki
    • Lokalnie
    • Pogoda i transport
    • Polityka
    • Polska i świat
  • Zdrowie i styl życia
    • Kulinaria
    • Leczenie i profilaktyka
    • Psychika i relacje
  • Życie w Norwegii
    • Codzienne sprawy
    • Prawo i urzędy
    • Rodzina i edukacja
    • Zwyczaje i język
  • Українською
Facebook X (Twitter) Instagram YouTube
Facebook Instagram X (Twitter) YouTube Spotify
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
  • På norsk
  • Українською
  • English
  • Wiadomości
  • Kultura i nauka
  • Życie w Norwegii
  • Praca i finanse
  • Polonia
  • Zdrowie i styl życia
  • Sport i podróże
  • Opinie i reportaże
Razem Norge – polska gazeta w NorwegiiRazem Norge – polska gazeta w Norwegii
Strona główna»Praca i finanse»Ceny i koszty życia»Nie dla wszystkich wystarczy prądu? Norwegia musi wybierać
Ceny i koszty życia

Nie dla wszystkich wystarczy prądu? Norwegia musi wybierać

By Filip Kostecki25 lipca 2026Brak komentarzy6 minut czytania
energia elektryczna w Norwegii
Foto: Jonathan Hanna / Unsplash
Udostępnij
Facebook Twitter LinkedIn Email

W Trondheim ma pojawić się 365 nowych autobusów elektrycznych. Problem w tym, że sieć energetyczna nie ma dla nich wystarczającej mocy. W tej samej kolejce czekają między innymi centra danych. Część polityków chce zmiany systemu. Rząd Partii Pracy (Ap) mówi „nie”.

Trondheim chce szybko przejść na transport publiczny oparty na energii elektrycznej. Dziś po mieście jeździ 70 autobusów elektrycznych. W ciągu około roku ma zostać przyznanych łącznie 365 nowych kontraktów na autobusy elektryczne.

Jest jednak problem: nie ma wystarczającej ilości energii, aby podłączyć je do sieci.

Władze okręgu Trøndelag znajdują się w kolejce podmiotów oczekujących na przyłączenie do sieci energetycznej. A kolejka jest długa.

Obecnie duża liczba operatorów centrów danych chce uzyskać przyłączenie do sieci. Rejestr przyłączeń Statnett pokazuje 120 spraw dotyczących operatorów centrów danych, którzy chcą przyłączyć się do sieci przesyłowej – podaje w raporcie NVE (Norweski Dyrektoriat Zasobów Wodnych i Energii).

Podmioty czekające na przyłączenie do sieci energetycznej potrzebują 15 643 megawatów (MW) mocy. Odpowiada to zużyciu energii elektrycznej na poziomie ok. 90 TWh. W 2025 roku w Norwegii zużyto 130 TWh energii elektrycznej.

Źródła: Statnett i Urząd Statystyczny Norwegii SSB (za NRK)

Jedna kolejka, różne potrzeby

W Norwegii obowiązuje obecnie w dużej mierze zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. W praktyce oznacza to, że projekt, który wcześniej wystąpił o przyłączenie i spełnia określone wymagania, może znaleźć się przed innym projektem w kolejce.

Problem polega na tym, że wszystkie projekty nie mają takiego samego znaczenia dla społeczeństwa.

Z jednej strony są między innymi autobusy elektryczne, które mają zastąpić pojazdy spalinowe i pomóc w ograniczaniu emisji. Z drugiej strony są centra danych, przemysł, magazyny energii i inne duże projekty wymagające ogromnych ilości prądu.

Czy państwo powinno ustalać hierarchię i decydować, kto otrzyma energię jako pierwszy?

W Danii większość polityków opowiedziała się za takim rozwiązaniem.

Dania chce ustalać priorytety

Latem w Danii skierowano do konsultacji plan określający, jak należy ustalać kolejność przyłączania nowych odbiorców do sieci.

Zgodnie z proponowanym systemem w pierwszej kolejności miałyby być traktowane funkcje o kluczowym znaczeniu dla społeczeństwa. Następnie priorytet otrzymałaby elektryfikacja. Kolejne miejsca zajęłyby magazyny energii, a na końcu niektóre duże projekty zużywające znaczne ilości prądu.

Pod uwagę miałoby być brane również to, jak bardzo dany projekt obciąża sieć.

– Znajdujemy się w sytuacji, w której brak miejsca w sieci energetycznej może zahamować działania na rzecz zielonej transformacji – powiedziała duńska minister energii i zaopatrzenia Samira Nawa.

Podobnego rozwiązania chciałby Jonas Ali Ghanizadeh z norweskiej Partii Zielonych (MDG).

– Być może powinniśmy trochę nauczyć się od tego, co robią w Danii – mówi polityk z Trøndelag.

– System, który mamy dziś w Norwegii, został stworzony przy założeniu, że mamy nieskończone ilości energii. Tak już nie jest. Jako politycy musimy mieć odwagę ustalać priorytety – dodaje.

Centra danych: infrastruktura żądna energii

Centrum danych to w uproszczeniu ogromny, specjalnie zabezpieczony obiekt wypełniony serwerami.

To właśnie tam przechowywane i przetwarzane są dane wykorzystywane przez internet, usługi chmurowe, banki, firmy technologiczne, administrację publiczną oraz coraz częściej systemy sztucznej inteligencji.

Kiedy użytkownik zapisuje zdjęcia w chmurze, korzysta z aplikacji bankowej, ogląda film w serwisie streamingowym albo używa narzędzia wykorzystującego sztuczną inteligencję, dane mogą być przetwarzane właśnie w takich obiektach.

Centra danych działają bez przerwy. Serwery muszą być stale zasilane, a ogromne ilości ciepła generowanego przez urządzenia muszą być odprowadzane za pomocą systemów chłodzenia.

Dlatego duże centra danych mogą potrzebować tyle energii, co całe miasta lub duże zakłady przemysłowe.

W Norwegii działają zarówno centra należące do operatorów specjalizujących się w budowie i prowadzeniu takich obiektów, jak i obiekty wykorzystywane przez globalne firmy technologiczne. Jednym z największych norweskich operatorów jest Green Mountain, który prowadzi centra danych m.in. w Rennesøy, Rjukan, Enebakk i Hamar. Jego klientami są między innymi międzynarodowe firmy z sektora usług chmurowych, finansów, przemysłu i zaawansowanych obliczeń.

W ostatnich latach rośnie również zapotrzebowanie na centra danych związane ze sztuczną inteligencją. Trening i działanie dużych modeli AI wymagają ogromnej mocy obliczeniowej, a tym samym również dużej ilości energii.

Dlaczego centra danych budzą kontrowersje?

Zwolennicy inwestycji przekonują, że centra danych są częścią kluczowej infrastruktury cyfrowej. Mogą przyciągać inwestycje, wzmacniać bezpieczeństwo danych i rozwijać gospodarkę cyfrową.

Przeciwnicy odpowiadają, że zużywają one ogromne ilości energii, a liczba tworzonych przez nie miejsc pracy może być stosunkowo niewielka w porównaniu z zapotrzebowaniem na prąd.

Właśnie dlatego pytanie o to, kto powinien otrzymać dostęp do sieci jako pierwszy, staje się coraz bardziej polityczne.

Czy energia powinna trafić do centrum danych, które chce rozwijać usługi chmurowe lub sztuczną inteligencję?

Do fabryki, która chce się zelektryfikować?

Do systemu transportu publicznego?

Czy może do projektu ważnego z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego?

Rząd nie chce, aby politycy „wybierali”

Norweski rząd Partii Pracy sprzeciwia się duńskiemu modelowi.

– Operatorzy sieci nie mogą dyskryminować poszczególnych klientów ani grup klientów i brać pod uwagę tego, do czego energia elektryczna będzie wykorzystywana – napisała w e-mailu do NRK sekretarz stanu w Ministerstwie Energii Marte Grindaker (Ap).

– Nie jest dobrym pomysłem, aby politycy, według własnego uznania, wybierali i decydowali, które przedsiębiorstwa otrzymają dostęp do energii – dodała.

Rząd uważa, że decyzje powinny być podejmowane na podstawie obiektywnych zasad, a nie politycznej oceny tego, który projekt jest „ważniejszy”.

Wyjątek dla bezpieczeństwa narodowego

Norwegia już zaczęła jednak tworzyć wyjątki od zasady „kto pierwszy, ten lepszy”.

W czerwcu parlament jednogłośnie przyjął zmiany w ustawie energetycznej, które umożliwiają nadawanie priorytetu określonym projektom ze względów bezpieczeństwa narodowego.

Może to otworzyć drogę do zwiększenia produkcji między innymi systemów obrony powietrznej przez firmę Nammo.

Ponadto operatorzy sieci muszą obecnie oceniać, czy projekt jest wystarczająco dojrzały, zanim zarezerwuje on moc lub zostanie wpisany do kolejki. Niedojrzałe projekty nie powinny blokować dostępu do sieci innym.

Operatorzy sieci i Statnett mają również rezerwować część przepustowości dla tzw. zwykłego zużycia energii, w tym dla przedsiębiorstw.

Partie chcą debaty o priorytetach

Do zmiany systemu dążą jednak kolejne partie.

Partia Zielonych chce, aby Norwegia rozpoczęła debatę nad tym, jak ustalać priorytety w sytuacji, gdy zapotrzebowanie na energię rośnie szybciej niż możliwości sieci.

Podobne stanowisko zajmuje Partia Postępu (Frp).

– Frp zdecydowanie opowiada się za bardziej zdecydowanym ustalaniem priorytetów. W przyszłości nie unikniemy tej debaty – mówi Mats Henriksen z parlamentarnej komisji transportu.

Zwraca uwagę, że w kolejce znajdują się zarówno duże projekty przemysłowe, jak i firmy, które chcą ograniczyć emisje poprzez przejście na energię elektryczną.

Henriksen chce również zapytać ministra, czy państwo powinno pokryć dodatkowe koszty zapewnienia energii nowym autobusom elektrycznym w Trondheim.

– To podręcznikowy przykład norweskiej polityki symbolicznej. Najpierw przyjmuje się wymogi klimatyczne dotyczące autobusów miejskich. Potem okazuje się, że sieć energetyczna nie jest gotowa. Na końcu rachunek trafia do podatników – mówi polityk Frp.

Problem, który dopiero się zaczyna

Trondheim ma dziś 70 autobusów elektrycznych. W ciągu około roku liczba ta może wzrosnąć o kolejne 365.

Jeśli sieć nie będzie gotowa, konieczne może być wykorzystanie agregatów prądotwórczych, aby zapewnić autobusom energię.

Sytuacja pokazuje szerszy problem norweskiej transformacji energetycznej.

Norwegia chce jednocześnie elektryfikować transport, przemysł i ogrzewanie, rozwijać gospodarkę cyfrową, przyciągać inwestycje w centra danych i zwiększać produkcję nowych technologii.

Wszystkie te projekty potrzebują jednak tego samego: energii i miejsca w sieci.

Energia elektryczna Transport publiczny Trondheim
Udostępnij. Facebook Twitter LinkedIn Email

Powiązane

Norwegowie zaoszczędzili prawie 20 miliardów koron dzięki Norgespris. Wkrótce trzeba będzie ponownie złożyć zamówienie

Przy budowie pracuje 425 osób, na stałe 77. Kto naprawdę zarabia na norweskich centrach danych?

Equinor przekroczył oczekiwania rynku. Zysk operacyjny niemal dwukrotnie wyższy niż rok temu

Zostaw kometarz Anuluj komentarz

Na czasie

Niż „Josephine” zbliża się do Norwegii

Pogoda i transport 27 października 2026

Pozostałości burzy tropikalnej „Josephine” dotrą we wtorek do Norwegii. Wraz z nadejściem układu niżowego spodziewane…

Zaginiony Polak w Drammen. Policja ma kilka tropów z nagrań i szuka czterech świadków

27 października 2026

Nagroda Bastiana dla polskiej tłumaczki Julii Więdłochy

27 października 2026

Norweskie media pozywają Metę. Chcą powstrzymać wykorzystywanie treści przez firmę

27 października 2026

Nagroda Ibelina dla 13-latka z Risør

26 października 2026

Po sztormie Boelo: co sprawdzić w domu i jak zgłosić szkodę

26 października 2026

7 kroków, które pomogą Ci przetrwać awarię internetu. Rady norweskich instytucji

26 października 2026

Trump krytykuje Norwegię: “Norwegia jest do bani”

26 października 2026

Cyberatak u dostawcy Laerdal. Firma zwraca się także do byłych pracowników

25 października 2026

Leopold Tyrmand w Norwegii. Bergen, obóz Grini i mało znany skandynawski rozdział biografii pisarza

25 października 2026

Ponad 7 000 odbiorców bez prądu – wiatr zrywał dachy

25 października 2026

Kardemomme by – miasto, w którym można robić, co się chce. Prawie

24 października 2026

Kobietom świadczącym usługi seksualne grożono pistoletem. Próba napadu w Kristiansand

24 października 2026

Ośrodek narciarski w Østfold oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci 18-latka

23 października 2026

Wszystkich Świętych w Norwegii, gdy grób bliskich jest w Polsce

23 października 2026
Dane kontaktowe

Polsk-Norsk Forening Razem=Sammen
nr org. 923 205 039

tel. +47 966 79 750

e-mail: kontakt@razem.no

Redakcja i współpraca »

Ostatnio dodane

NAV wstrzymał świadczenie? 7 kroków, które pomogą Ci się odwołać

31 października 2026

Ось три найважливіші речі, які потрібно зробити, щоб підготуватися до кризових ситуацій

30 października 2026

Color Line w szwedzkich rękach 

30 października 2026
Współpraca

Razem Norge jest laureatem nagrody "Redakcja medium polonijnego 2025", przyznawanej przez Press Club Polska.

Facebook Instagram X (Twitter) YouTube

Ansvarlig redaktør: Katarzyna Karp | Administrasjonssjef: Sylwia Balawender
Razem Norge arbeider etter Vær Varsom-plakatens og VVP regler for god presseskikk. Alt innhold er opphavsrettslig beskyttet.

© 2026 Razem=Sammen | Made in Kristiansand

Wprowadź szukaną frazę i naciśnij Enter, aby przejść do wyników wyszukiwania. Naciśnij Esc, aby anulować.