Historia wierszowana. Łukasiewicz

Artykuł został opublikowany ponad 5 lat temu, dlatego zawarte w nim informacje mogą być nieaktualne.

Z czego jest Norwegia znana,
Krajem fiordów nazywana?
Powiesz - drapiąc się po nosie -
fiordy, łosie i łososie.

Lecz Norwegia także słynie
tym, że ropa pod nią płynie.
Tutaj ją wydobywają,
wielką forsę zarabiają,
a sposobność właśnie taką
zawdzięczają dwóm Polakom.

Pierwszy z nich to tytan pracy
Łukasiewicz Jan Ignacy.
Jego zacni rodziciele
kasy mieli niezbyt wiele,
aby zacząć żyć od nowa
ze wsi przeszli do Rzeszowa.

Tam po czterech latach szkoły,
widok niezbyt był wesoły,
no bo studia kosztowały,
a portfelik znów za mały.

Jął w aptece więc pracować,
no i olej tam gotować,
aby z niego za lat kilka
czystą naftę destylować.

Za działalność w polskiej sprawie
siedział ze dwa lata prawie.
Kiedy wreszcie wyszedł z paki
to kazały Austryjaki
nie opuszczać miasta, domu,
i nie mówić nic nikomu.

Gdy przyjaciel ręczył słowem
by studiować mógł w Krakowie,
skończył także w Wiedniu szkołę
tam rozjaśnił sobie w głowie.

U Mikolascha aptekarza
zaczął olej destylować
lecz aptekarz chociaż światły
nie mógł przyznać,
by ten skalny olej czarny
mógł w farmacji wykorzystać.

Łukasiewicz działał dalej,
grzał ten olej i sposobił
I choć prawie mu wybuchło
wreszcie czystą naftę zrobił.

Gdy w Gorlicach mieszkać zaczął
różne leki tam sprzedawał
no i w naftę inwestował,
bo to była ważna sprawa. 

Jego lampa, którą stworzył
by świeciła należycie,
dała blask przy operacji,
w której ratowano życie.

A gdy wielkie skrzyżowanie,
gdzie wypadków mnóstwo było,
oświetlono je latarnią
wtedy wszystko się zmieniło.

Inwestował wciąż w kopalnie,
szkoły dla górników stworzył,
pierwszą w świecie rafinerię
pod Klęczanami otworzył.

Rockefeller z Ameryki
chciał dowiedzieć się od niego
jak się naftę destyluje,
jak ma zabrać się do tego?

Łukasiewicz dał mu przepis,
bez opłaty za swą wiedzę,
ale zastrzegł: Rockefeller
innym za to pomóż w biedzie!

Tak fundacja milionera
wciąż ratuje biedne dzieci,
nad nią z nieba Łukasiewicz 
pewnie swoją lampą świeci. 

Bo zmarł wkrótce nasz Ignacy,
pamięć o nim niech trwa wiecznie,
a o mistrzu destylacji,
wspomnij Norwegom koniecznie.
Drugim wielkim wynalazcą,
co przyczynił się nauce
był Zglenicki Witold Julian
O nim się dowiecie wkrótce.

Jedna odpowiedź na “Historia wierszowana. Łukasiewicz”

  1. Marek Muszynski

    Jestem zachwycony i czekam na następne.myślę że jak jeszcze kilka się nazbiera można myśleć o formie książkowej z ciekawymi ilustracjami obrazujacymi treść. Dobrze w wersji norweskiej i polskiej.lepsza popularyzacja niż inne oficjalki. Trzeba wystapìc do polskiego min.dziedzictwa narodowego o dofinansowanie.to najlepsza forma pokazania skarbów polskiej kultury i historii.Takze aktywizacja kulturową Polonii.kibicuje i pozdrawiam. Marek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *