Aktualizacja: 8 listopada 2026, godz. 15:00
Obaj policjanci ranni w sobotnim zamachu w Krakowie zostali wybudzeni ze śpiączki farmakologicznej. Taką informację przekazał w niedzielę po południu rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, prok. Tomasz Waszczuk.
– Otrzymałem informację, iż dwóch funkcjonariuszy policji, którzy odnieśli rany, zostało wybudzonych – powiedział Polsat News.
Kilka godzin wcześniej wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar mówił, że wybudzono jednego z nich, a drugi pozostaje w śpiączce. Nie podał, którego z funkcjonariuszy to dotyczy.
– To nadal stan ciężki, nadal nie możemy odetchnąć z ulgą – mówił wojewoda.
Policjanci: „prawdziwi bohaterowie”
Ranni funkcjonariusze to st. post. Jakub Kulik i st. post. Artur Morański. Ich nazwiska podał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk, który nazwał ich „prawdziwymi bohaterami”. Obaj przeszli operacje. Według ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka jedno płuco Jakuba Kulika nie funkcjonuje.
W niedzielę rano służby zaapelowały o oddawanie krwi, szczególnie grupy AB Rh+. Krew można było oddać m.in. w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie i zadedykować rannym. Według wojewody szpitalom nie brakuje krwi.
16 rannych w sześciu szpitalach
Do sześciu szpitali w Małopolsce trafiło 16 osób, w tym sprawca. Według wojewody 11 z nich to Polacy (razem z napastnikiem), a pięcioro to cudzoziemcy. Ranni cudzoziemcy pochodzą z Austrii, Niemiec, Portugalii, Rosji i Wielkiej Brytanii – przekazało MSWiA agencji Reuters. Według RMF FM dwie osoby wypisano już do domu. Media podają, że wśród rannych są krakowscy dorożkarze.
Pierwszej pomocy na miejscu udzielali m.in. chirurdzy, którzy jedli obiad w restauracji przy Rynku.
– Myśmy zrobili to, co każdy z przeszkoleniem medycznym zrobiłby na naszym miejscu – powiedział „Gazecie Krakowskiej” prof. Michał Pędziwiatr.
Dziewięć ofiar
Na Rynku Głównym zginęło sześć osób. Według wojewody to trzy Polki w wieku 47, 53 i 61 lat, 32-letni obywatel Wielkiej Brytanii, 51-letnia kobieta, której narodowości nie ujawniono, oraz ok. 50-letni Polak. Tożsamość wszystkich ofiar została potwierdzona.
W sobotę wieczorem w domu rodzinnym podejrzanego w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała jego rodziców i 21-letniej siostry.
Śledztwo: czyn o charakterze terrorystycznym
Podejrzany to 24-letni Michał O. z Ostrowca Świętokrzyskiego. Został postrzelony przez policję podczas zatrzymania i jest w stanie krytycznym. Policja i służby podały, że nie był wcześniej karany i działał sam. Według policji miał pozwolenie na broń. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zaprzeczył, by był żołnierzem.
Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie czynu o charakterze terrorystycznym. Postępowanie obejmuje zabójstwo sześciu osób w Krakowie i usiłowanie zabójstwa kolejnych, a także zabójstwo trzech osób w Ostrowcu. Według ministra Żurka za oba czyny grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Śledczy sprawdzą też, skąd napastnik miał broń, i zbadają jego kontakty w internecie.
Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński powiedział w sobotę, że według wstępnych analiz sprawca mógł mieć poglądy skrajnie nacjonalistyczne. Zastrzegł, że wymaga to weryfikacji. Prokuratura nie podała dotąd motywu.
Do czasu zakończenia śledztwa nie przesądzono o winie.
Norwegowie na Rynku
Norweskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych (Utenriksdepartementet, UDI) otrzymało w sobotę wieczorem kilka zapytań od Norwegów przebywających w Krakowie.
– Nic nie wskazuje na to, by norwescy obywatele byli wśród rannych lub zabitych – powiedziała agencji NTB rzeczniczka resortu Thea Finstad.
Powiadomienie trafiło do ok. 250 Norwegów zarejestrowanych jako podróżujący po Polsce. Rejestracja w systemie UD jest dobrowolna.
Wśród świadków byli m.in. nauczyciele z Kristiansand i norweskie małżeństwo, które udzielało rannym pierwszej pomocy, jak relacjonuje Nettavisen. W pobliżu Rynku przebywali też piłkarze klubu Fana z Bergen.
Żałoba narodowa
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił żałobę narodową 8 i 9 listopada. W Krakowie żałoba potrwa do 11 listopada. Miasto odwołało zaplanowane wydarzenia.
Prokuratura zapowiada, że przedstawi podejrzanemu zarzuty i złoży wniosek o areszt, gdy pozwolą na to lekarze. Według rzecznika prokuratury w najbliższych dniach przesłuchanie nie będzie możliwe.







Dodaj komentarz