59-letni Szwed usłyszał zarzuty w sprawie zaginięcia Anne-Elisabeth Hagen w Lørenskog. Został przesłuchany i twierdzi, że nie rozumie, dlaczego jest podejrzany. Policja sprawdzi, czy łączą go jakieś powiązania z drugim podejrzanym w tej sprawie.
– Był dwukrotnie przesłuchiwany, ostatnio w tym tygodniu, kiedy złożył szczegółowe wyjaśnienia. Nie został tymczasowo aresztowany i nie było potrzeby jego zatrzymania – mówi NTB Lisbeth Ravlo Backe, prokurator odpowiedzialna za sprawę w okręgu policyjnym Øst.
Niedawno przejęła ona prowadzenie sprawy Lørenskog, która wciąż pozostaje niewyjaśniona, choć wkrótce minie osiem lat od zaginięcia Anne-Elisabeth Hagen. Kobieta zniknęła 31 października 2018 roku z domu w Fjellhamar w Lørenskog.
Według Backe Szwedz, któremu postawiono właśnie zarzuty, współpracuje z policją.
– Odżegnuje się od związku ze sprawą i twierdzi, że nie rozumie, dlaczego został objęty zarzutami – mówi.
Policja chce przesłuchać drugiego podejrzanego
Na początku tego roku w tej sprawie zarzuty postawiono wcześniej karanemu Norwegowi po pięćdziesiątce, który przez lata był objęty tajnym śledztwem. Mężczyzna zaprzeczył jakiemukolwiek związkowi z zaginięciem Anne-Elisabeth Hagen. Do tej pory nie został przesłuchany przez policję.
Kiedy postawiono mu zarzuty, przebywał za granicą, dlatego – jak informuje policja – przeprowadzenie przesłuchania okazało się trudne. Niedawno mężczyzna został jednak zatrzymany za granicą w zupełnie innej sprawie. Został wydany Norwegii i tymczasowo aresztowany.
– Będzie znacznie łatwiej, jeśli nadal będzie chciał zostać przesłuchany. Przebywa jednak w areszcie w związku z inną sprawą, więc musimy skonsultować to z prowadzącymi tamto śledztwo. Termin musi odpowiadać zarówno im, obrońcy, jak i przede wszystkim samemu podejrzanemu – mówi Backe.
– Teraz jednym z naszych priorytetowych zadań będzie porozmawianie z nim.
Policja sprawdzi powiązania między mężczyznami
W ostatnim czasie śledztwo w sprawie Lørenskog koncentruje się na osobach i środowiskach, które mogły mieć związek ze sprawą. Chodzi między innymi o osoby zaobserwowane w pobliżu miejsca zaginięcia w czasie, gdy do niego doszło, lub mogące być z nią powiązane w inny sposób.
– Nie będę szczegółowo mówić o tym, czy nowy podejrzany jest związany z jakimś środowiskiem ani czy był wcześniej karany, ponieważ naruszyłabym w ten sposób obowiązek zachowania poufności. Jest to jednak element śledztwa, w wyniku którego mamy obecnie dwóch podejrzanych w tej sprawie – mówi Backe.
Zapytana, czy między dwoma podejrzanymi istnieje jakieś powiązanie, odpowiada:
– Nie mogę nic na ten temat powiedzieć, ale jest oczywiste, że śledztwo musi wyjaśnić, czy między tymi dwoma mężczyznami był kontakt oraz czy ewentualnie utrzymywali go aż do momentu zatrzymania pierwszego z nich.
– Nadzieja na rozwiązanie sprawy
W sprawie zaginięcia w Lørenskog zarzuty stawiano już kilku osobom. Mąż zaginionej – biznesmen i miliarder Tom Hagen – został zatrzymany w kwietniu 2020 roku i spędził tydzień w areszcie, po czym został zwolniony.
W 2024 roku zarzuty wobec niego wycofano, a jego samego wykluczono z dalszego śledztwa. Do początku tego roku w sprawie nie było żadnego podejrzanego. Teraz nastąpił kolejny zwrot – zarzuty postawiono dwóm mężczyznom.
– Czy jesteście teraz bliżej rozwiązania sprawy?
– Rozumiem, dlaczego o to pytasz, ale nie sądzę, że powinnam mówić, czy jesteśmy bliżej, czy dalej od rozwiązania. Tak jak mówiliśmy wcześniej – dopóki w sprawie prowadzone są czynności śledcze, mamy nadzieję, że uda się ją rozwiązać. Jest to więc trop, za którym musimy podążać – chodzi o tych dwóch podejrzanych i o to, czy odegrali oni w tej sprawie jakąś rolę – odpowiada Backe.
