Polska kultura
-
Gladiatorzy. Odcinek 3. Odyseja i jej następstwa
– Szlachetni trybuni, szanowny kwestorze, czy mógłbym zadać kilka pytań? – odezwał się Lucjusz, gdy ponownie stanęliśmy przed naszymi przełożonymi.…
-
Gladiatorzy. Odcinek 2. Legion
– Teraz jazda, odświeżyć się i przyzwoicie ubrać – odezwał się Ferminiusz zdecydowanym tonem. – Idziemy do kancelarii pretora. Już…
-
„Tam, gdzie grał – był teatr narodowy”. Wspomnienie o Jerzym Treli
Był żywym pomnikiem teatru, a niektórzy mawiali wręcz, że „tam, gdzie gra Trela, tam jest teatr narodowy”. Wybitny polski aktor…
-
Gladiatorzy. Odcinek 1. Hydra lernejska
Gladiatorzy, gladiatorzy, Piach areny, miecz lub sieć. Żaden bóg nam nie pomoże, Znamy jedno bóstwo: śmierć. Gladiatorzy, gladiatorzy, Sieć i…
-
Ochman – głos Polski prosto z Ameryki
Syn Polaków od lat mieszkających w USA wraca do Polski studiować śpiew solowy, dla sprawdzenia zgłasza się do telewizyjnego talent…
-
Mnich z Montpellier. Odcinek 5. Gdy opadają mgły
Kiedy mgła opadła, stwierdziłem ze zdumieniem, że leżę na łóżku w klasztornej celi. Przez okno wpadał blady blask listopadowego poranka.…
-
Mnich z Montpellier. Odcinek 4. Więzy krwi
Przymknąłem oczy. Kiedy je otworzyłem, mój brat znów siedział naprzeciwko mnie. – Dobrze poszło – oznajmił. – Teraz Berenika śpi,…
-
Mnich z Montpellier. Odcinek 3. Klasztor
Po czterech dniach wędrówki usłyszałem po raz pierwszy znak bliskości jakiegoś ludzkiego siedliska: ryk krowy. – Zostań w lesie –…
-
Mnich z Montpellier. Odcinek 2. Hiacynt i Berenika
Obudziłem się w miękkim, wygodnym łóżku. Pokój był jasny, niczym nie przypominał wczorajszej scenerii. Uznałbym miniony wieczór za sen, gdyby…
-
Mnich z Montpellier. Odcinek 1. Biały jeleń i uczta Tantala
Do dwudziestego roku życia byłem przekonany, że jestem jedynakiem. Wyprowadził mnie z błędu przypadek. Rodzice wyjechali do Szkocji, a mnie…
-
Najazd wikingów odc. 3: Neofita
Edgar dolał przyjacielowi wina. – Nasze zdrowie – rzekł i trącił się kubkiem z Ianem. – Prosiłeś mnie o lekarstwo,…
-
Kres wędrówki
Deszcz siąpił monotonnie, szaro-stalowe niebo szczelnie zamknęło się kopułą chmur nad światem, nie przepuszczając najmniejszego promienia słońca. Gdy widziałam Jacka…











