Marius Borg Høiby nadal pozostanie w areszcie domowym. Zdaniem sądu apelacyjnego (Borgarting lagmannsrett) ryzyko ponownego popełnienia przestępstw byłoby wysokie, gdyby został zwolniony i wrócił do zażywania substancji psychoaktywnych.
W poniedziałek Høiby złożył w sądzie rejonowym w Oslo wniosek o zwolnienie z aresztu.
Prokuratura uważała, że powinien pozostać w areszcie ze względu na ryzyko popełnienia kolejnych przestępstw. Sąd rejonowy w Oslo uznał jednak, że można go zwolnić pod warunkiem regularnego zgłaszania się na policję i poddawania się testom na obecność narkotyków.
Policja zaskarżyła tę decyzję, wnioskując jednocześnie o wstrzymanie jej wykonania. Oznaczało to, że Høiby nie mógł opuścić aresztu przed rozpatrzeniem odwołania.
Nadal pod dozorem elektronicznym
W środę sprawą zajęła się instancja odwoławcza – Borgarting lagmannsrett. Sąd zdecydował, że Høiby pozostanie w areszcie do 30 listopada.
Areszt nadal będzie odbywał w Skaugum, pod nadzorem elektronicznym. Będzie również musiał poddawać się testom na obecność substancji psychoaktywnych, zgodnie z procedurą ustaloną przez prokuraturę we współpracy z norweską Służbą Więzienną (Kriminalomsorgen).
– Sąd apelacyjny nie podziela oceny sądu rejonowego, że obowiązek regularnego zgłaszania się na policję i testy na obecność narkotyków wystarczą, by powstrzymać Høiby’ego przed sięganiem po używki w przypadku zwolnienia – czytamy w uzasadnieniu orzeczenia.
Zdaniem sądu ryzyko ponownego popełnienia przestępstw byłoby wysokie, zarówno wobec kobiety określanej w sprawie jako „kobieta z Frogner”, jak i innych osób, gdyby Høiby wrócił do zażywania substancji psychoaktywnych.
29-latek był regularnie poddawany testom na obecność używek podczas pobytu w areszcie domowym w Skaugum. Jeden z testów wykazał obecność alkoholu. Podobnie jak sąd rejonowy, sąd apelacyjny uznał więc, że Høiby spożywał alkohol w trakcie ostatniego okresu aresztowania, mimo że obowiązywał go całkowity zakaz jego spożywania.
– Sąd apelacyjny zauważa, że wyjaśnienia Høiby’ego, jakoby wynik testu był spowodowany częściowo płynem do płukania ust, a częściowo sfermentowanym sokiem jabłkowym, nie są wiarygodne – stwierdzono w uzasadnieniu.
Obrona: liczyliśmy na inne rozstrzygnięcie
Obrońcy Høiby’ego przyznają, że liczyli na inne rozstrzygnięcie, ale przyjmują decyzję sądu do wiadomości.
– Teraz dokładnie przeanalizujemy uzasadnienie sądu i omówimy z Høibym dalsze kroki – powiedzieli NTB Alexander Greaker i Daniel Storrvik.
Prokuratura uważa, że sąd apelacyjny dokładnie przeanalizował zarówno ryzyko ponownego popełnienia przestępstw, jak i zasadność dalszego stosowania aresztu.
– Uważamy, że decyzja odzwierciedla powagę sprawy i potrzebę zapobiegania kolejnym poważnym naruszeniom nietykalności i wolności osobistej. Ochrona społeczeństwa ma w tej sprawie kluczowe znaczenie i powinna mieć pierwszeństwo. Naszym zdaniem decyzja sądu apelacyjnego właściwie uwzględnia tę kwestię – powiedziała w komunikacie prasowym Oda Karterud, prokuratorka z okręgu policyjnego Oslo.
39 tygodni w areszcie
Høiby przebywa w areszcie od początku lutego. Po ponad pięciu miesiącach spędzonych w więzieniu w Oslo, od lipca odbywa areszt w Skaugum pod nadzorem elektronicznym.
W czerwcu został skazany na cztery lata pozbawienia wolności za dwa gwałty oraz znęcanie się nad byłą partnerką, z którą wcześniej mieszkał.
Høiby został również skazany za przemoc i naruszenie zakazu zbliżania się wobec kobiety z Frogner, a także za kilka innych czynów.
Został natomiast uniewinniony od dwóch zarzutów gwałtu.
29-latek zaskarżył wyrok skazujący go za gwałty i znęcanie się. Rozprawa apelacyjna przed sądem Borgarting lagmannsrett ma odbyć się w lutym.
(© NTB)








Dodaj komentarz